niedziela, 25 listopada 2012

Figa z makiem.

Będąc w domu, zawsze lubię grzebać po kuchennych szafkach. Z reguły nie znajduję niczego, czego wcześniej bym nie widziała, jednak ten nawyk mi pozostał. Nie inaczej było i tym razem. Wstałam rano całkowicie bez pomysłu na śniadanie. W takich sytuacjach wolę wybrać najprostsze rozwiązanie i zjeść mussli. Standardowo dodałam dwie suszone śliwki i dwa suszone daktyle. Zawsze kroję owoce w mniejsze kawałki, żeby było łatwiej gryźć, a także zajrzeć jak wyglądają od wewnątrz. Głównie zwracam uwagę na to czy nie są zapleśniałe, nie mają podejrzanego koloru, ponieważ może to być szkodliwe dla zdrowia. W trakcie mojego buszowania odkryłam suszone figi. Z ust wyrwało mi się nieme oooooo - tego to jeszcze w tym domu nie było. Patrzyłam, patrzyłam i nie mogłam się zdecydować. Jednak szybkim ruchem otworzyłam opakowanie i postanowiłam figę wrzucić do mussli. Kiedyś jadłam świeżą figę i jakoś mnie nie zwaliła z nóg. Wydaje mi się, że jej połączenie z innymi smakami jest lepszym wyborem.


Podobno 100 gramów suszonych fig zawiera tyle wapnia co mleko - tego nie wiedziałam.
Charakteryzują się one również najwyższą z pośród wszystkich suszonych owoców ilością błonnika pokarmowego. Mogą również przyczyniać się do obniżenia poziomu cholesterolu we krwi (amerykańskie badania potwierdziły, że zawierają one fitosterole) - źródło.

1. Świeża figa (1 sztuka - 52 kcal) - na podstawie serwisu ilewazy.pl


2. Figa suszona (1 sztuka 41 kcal) - na podstawie serwisu ilewazy.pl


Jest to dość dużo jak na 14 gramów. Jednak na śniadanie możemy sobie na takie szaleństwo pozwolić. Smak suszonej figi jest cudowny. Te pesteczki tak fajnie rozpływają się w ustach. Naprawdę przyjemnie jadło mi się śniadanie :)


Próbowaliście suszonych fig? Które bardziej Wam odpowiadają?

24 komentarze:

  1. Kocham suszone figi.
    Kaloria kalorii nie równa, te są akurat zdrowe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. sama nie wiem które, wszystkie dobre ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie próbowałam, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. yhym susznone figi mniam, surowe są genialne pieczone do jakiegoś mięsa :) albo i same na słodko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jadłam kiedyś świeże figi prosto z drzewa: to było genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja raz próbowałam suszonych ale mi nie smakowały, może spróbuję normalną kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  7. pyszne śniadanie. a ja figę i tak najbardziej lubię świeżą:-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię suszone figi, ale jednak bardziej świeże

    OdpowiedzUsuń
  9. ja lubie tylko swieze i mocno dojrzale. suszone w ogole do mnie nie przemawiaja

    OdpowiedzUsuń
  10. Co za zbieg okolicznosci - u mnie na sniadanie dzis do jogutru z bananem byly ciateczka z suszonymi figami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej lubię świeże figi, ale suszone też chętnie jem. Ważne, żeby te suszone nie były siarkowane (więc w praktyce zostają tylko ekologiczne).

    OdpowiedzUsuń
  12. najlepsze świeże figi jadłam w Chorwacji, nasz gospodarz miał cały ogród drzewek figowych ;) mmmniam!
    a suszonych jeszcze nigdy nie jadłam, pora to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zaczęłam kupować sobie takie przekąski, jakby mnie ochota na coś słodkiego wzięła. Ostatnio do kina zabrałam żurawinę a w torebce ciągle mam orzeszki (bez soli). Następnym razem spróbuje figi.
    Za kawałkami owoców suszonych nie przepadam w owsiance. Wolę dodawać do niej owoce ze słoików- moja mama zrobiła rózne konfitury- pyszne i (liczę :P) zdrowe.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. kocham suszone figi.. ostatnio są na promocji w Biedronce, na dodatek takie pyszne i mięciutki- widać że świeże;p polecam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To muszę koniecznie odwiedzić Biedronkę :)

      Usuń
  15. Nie jadłam jeszcze suszonych fig ;) Ale inne suszaki uwielbiam, więc może i ją polubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jadłam i suszone i świeże. Lubię, czasem nawet bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. surowe bardziej mi smakuja, moze dlatego ze mniej jeszcze slodkie niż suszone:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie jadłam suszononej ani świeżej figi, za to uwielbiam suszone śliwki :D

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam suszone owoce, kojarzą mi się ze świętami :D ale lepiej wybierać tylko te EKO, bo takie "zwykłe" firmy dodają do suszonych owoców strasznie dużo chemii i kwasów, które mogą powodować uczulenie. niestety do tych eko trzeba dopłacić, no ale przynajmniej wiemy, że się nie trujemy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam suszone figi - są genialne, niestety nie potrafię ograniczyć się do 1 lub 2 ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. kocham suszone figi! najlepsze są w czekoladzie <3

    OdpowiedzUsuń