piątek, 19 października 2012

Weight Loss Confessions - TAG

Zostałam oTAGowana przez kilka z Was więc dzisiaj postanowiłam odpowiedzieć na pytania. Postanowiłam odpowiedzieć na nie w jednym poście - więc uwaga, może być dużo do czytania :)

 

Twoja waga, wzrost i (opcjonalnie) wymiary                              
 Obecnie ważę 66 kilogramów przy wzroście 171 cm. Kolejne pomiary na początku listopada. 

Jaka była Twoja najwyższa i najniższa waga, jaką do tej pory osiągnęłaś?
Najwyższa waga jaką osiągnęłam to prawie 76 kilogramów, najniższa 60 kilogramów.
Do jakiej wagi dążysz?
Nie zakładam sobie jakiejś granicy wagowej. Głównie chodzi mi o pozbycie się tłuszczu w części brzusznej - to jest priorytetem. Jednak z doświadczenia wiem, że najlepiej czułam się i wyglądałam przy wadze 60-62 kilogramy. Kiedyś chciałam zobaczyć piątkę z przodu, dzisiaj już tak nie myślę.

Dlaczego chcesz schudnąć?
Kiedyś chciałam schudnąć dla walorów estetycznych. Na pewno wciąż jest to dla mnie istotne. Ale na pierwszym miejscu stawiam zdrowie. W mojej rodzinie każda kobieta(mama,babcia,siostra mamy) mają otyłość brzuszną W grudniu zeszłego roku zaczęłam sylwetką bardzo je przypominać. Widzę ile problemów zdrowotnych niesie ze sobą odkładanie się tkanki tłuszczowej w okolicy brzusznej, jak dodatkowe kilogramy wpływają na stawy - głównie kolanowy. Nie chodzi tu tylko o schudnięcie. Chcąc coś zmienić w swoim życiu i wyglądzie zdecydowałam się całkowicie zmienić styl życia. Mając tendencję do tycia nic innego nie wchodzi w grę.

Czy kiedykolwiek ktoś skrytykował/ komentował  Twoją wagę?
Tak, Głównie to były żarty - "Kama na pewno da radę" "Jedzenie to jej druga miłość" itd. Przypominam sobie jeszcze jedną sytuację - wiadomość od osoby anonimowej, już w trakcie prowadzenia bloga, niezbyt miłą :)

Jakie błędy najczęściej popełniasz podczas odchudzania?
Zmieniając styl życia wypisałam sobie na kartce wszystkie błędy, które popełniam. Były to głównie : nie jedzenie śniadań, zjadanie kilku kolacji, podjadanie, jedzenie mimo braku głodu, zbyt małe picie wody, sięganie po słodycze i słone przekąski. Do dzisiaj udało mi się wyeliminować większość z nich, choć czasami zdarzają się wpadki, jak np. nie zjedzenie śniadania. Główną zmorą z którą wciąż walczę są słone przekąski

Czy ktoś kiedykolwiek wywierał na Tobie presję abyś schudła, czy też jest to tylko i wyłącznie Twoja decyzja?
Nie, nigdy nie czułam presji. Jest to moja świadoma decyzja. Wcześniej gdy ktoś mi sugerował, że powinnam schudnąć generalnie miałam to gdzieś i nic z tego nie wychodziło. Gdy decyzję podjęłam sama - są efekty.

Czy lubisz swoje ciało? Co myślisz widząc swoje odbicie w lustrze?
Lubie swoje ciało, ale patrząc w lustro widzę ile jeszcze jest do poprawy. 

Czy posiadasz złe nawyki, które utrudniają Ci schudnięcie?
Za zły nawyk uważam zbyt późne wstawanie i sięganie czasami po słone przekąski.

Czy posiadasz dobre nawyki, które są pomocne przy odchudzaniu? 
Za dobry nawyk uważam porzucenie słodyczy, zamienienie jednych produktów innymi - np. biały ryż brązowym, biały chleb ciemnym, do każdego posiłku dodaję warzywa, i więcej piję. Nawykiem którzy wciąż próbuję w sobie wyrobić jest systematyczne ćwiczenie i przekonanie się do ćwiczeń wykonywanych w domu.

Co najbardziej ekscytuje Cię w osiągnięciu swojej wymarzonej wagi? Jak myślisz - jaki będzie miało to wpływa na Twoje życie?
 Zawsze marzyło mi się założenie kostiumu kąpielowego bez żadnego skrępowania. Nie sądzę by waga wpłynęła jakoś znacząco na moje życie. 

Skąd czerpiesz motywację do odchudzania?
Motywację czerpię z blogowania i z Waszych blogów. Motywację czerpię z niepowodzeń w innej strefie życia. Motywację czerpię również z tumblr.

Co najbardziej przeraża Cię w odchudzaniu?
Nie ma takiej rzeczy. No może wymiana ciuchów :)

Czy kiedykolwiek stosowałaś diety (np. kopenhaska, 100kcal itd.)? 
Tak. Byłam 3 dni na diecie kopenhaskiej, porzuciłam ją po tym gdy zemdlałam w szkole po treningu. Był to okres kiedy mimo wystających obojczyków wciąż chciałam coś poprawiać.

Czy kiedykolwiek stosowałaś suplementy / wspomagacze odchudzania? 
Kilka razy wzięłam spalacz przed treningiem siłowym.

W jaki sposób chcesz dojść do wymarzonej wagi? Czy masz plan odżywiana / ćwiczeń, którego będziesz się trzymać? 
Zmieniłam drastycznie styl życia. Nie kieruję się jakimś ścisłym planem odżywiania. Rozsądnie wybieram produkty i zwracam uwagę na składy. Staram się mieć większą świadomość tego co jem. Jeśli chodzi o plan treningowy - głównie biegałam i robiłam FBW w domu. Teraz gdy moje kolano jest w opłakanym stanie raczej truchtam niż biegam i powoli zaczynam przekonywać się do treningu w domu. Mam dwa plany pomiędzy którymi się waham. 

Jaki wpływ miało na Ciebie założenie bloga? Czy blog okazał się pomocny w procesie odchudzania?
Oczywiście, że tak! Zerknijcie na początki bloga. Pisałam sama dla siebie, nikt mnie nie odwiedzał, nie wiele osób komentowało moje wpisy. Początek przetrwałam dzięki blogowaniu.

Twoje motto / hasło, które motywuje Cię do działania. 
Pain is temporary. Quitting lasts forever.

Czy osoby w Twoim otoczeniu wiedzą, że się odchudzasz/chcesz schudnąć? Czy Cię wspierają?
Wiedzą i wspierają mnie. Jedynie babcia kusi obiadkami i ciastami :)

Czy miewasz napady niepohamowanego obżarstwa/ ciągi, w których jesz bardzo dużo niezdrowych rzeczy? Jeśli tak - jak myślisz, dlaczego się tak dzieje?
Tak, z moich obserwacji dzieje się tak w tygodniu poprzedzającym menstruację. Ale już z tym walczę :)

Co jesz zazwyczaj (gdy się nie odchudzasz) ?
Jem zdrowo, bo to wynika z mojej filozofii życia. Odchudzanie zamienię na słowo zdrowy styl życia, bo to przecież o to chodzi :)

Z czego najtrudniej jest Ci zrezygnować będąc na diecie? Czego najbardziej Ci wtedy brakuje?
Frytek. Fajnie przypieczonych, chrupiących, polanych ketchupem albo sosem ostrym.

Jaka jest Twoja największa słabość jeśli chodzi o jedzenie? 
Słone przekąski, ciasta wypiekane.

Co najbardziej podoba Ci się w procesie odchudzania?
Po zmianie jakiej dokonałam spodobało mi się to, że mam dużo więcej energii niż kiedyś. Mam chęć do działania a przede wszystkim udowodniłam sobie, że mogę, że potrafię jeśli tylko tego chcę.

Czy wspomagasz dietę ćwiczeniami? Jeśli tak - jak często ćwiczysz i jakie ćwiczenia są Twoimi ulubionymi?
Tak. Jest to głównie bieganie, zimą basen. Dodatkowo trening siłowy w domu. Teraz wybieram inny plan treningowy.
  
Jakie jest twoje nastawienie do odchudzania? Czy wierzysz, że Ci się uda?
Ja nie wierzę. Ja to wiem :)

 
Wstaw zdjęcie swojej thinspiracji/fitspiracji i napisz, co najbardziej Ci się w niej podoba.





Więcej moich ulubionych inspiracji znajdziecie tutaj.

Taguję:
Tygryska i Paulinę, Fit Kreatywę i innych :)


11 komentarzy:

  1. O mamusiu, mnie tagować :) To będzie bardzo pusty tag w moim wykonaniu :D Nie mam takie doświadczeń jak Wy.

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie, bo to chodzi o zmianę nawyków żywieniowych i stylu życia, nie tyle na odchudzaniu, ciało samo się zmieni... :) choć ja nadal mam problem z powrotem na dobrą drogę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Super masz nastawienie i oby tak dalej ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się, ze to nie dieta tylko styl życia :) i to jest najważniejsze:) a Twoje motto też jest jednym z moich naj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moją największą zmorą również są słone przekąski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nigdy nie zrozumiem "anonimowych krytyków". Jakie strasznie przykre życie trzeba mieć, żeby komuś "wbijać" w internecie i to w dodatku nie pokazując swojej twarzy... Na szczęście nigdy nie dostałam takie wiadomości, ale nie wiem jakbym się wtedy poczuła. Wydaje mi się, że ci wszyscy anonimowi hejterzy to strasznie zakompleksione stworki :) Ps. Zaczęłam obserwować Twojego tumblera :))

    OdpowiedzUsuń
  7. fantastyczy i bardzo wyczerpujay tag!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Ja nie wierzę. Ja to wiem." :))))) cudowny stan, którego również doświadczam :) I najlepsze podsumowanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale super figura, kurczę :D Bardzo fajnie, że zamiast odchudzania - odżywiasz się zdrowo ;) I ja tez tak mam, że tydzień przed okresem mogę zjeść wszystko. ALe odkryłam to dopiero w tym miesiącu. Po 8 latach miesiączkowania. Szybko, co? :D

    OdpowiedzUsuń