czwartek, 18 października 2012

Bieganie po przerwie i pulsometrowy debiut.

Zrobiło się ciepło! Już na prawdę myślałam, że piękna, polska, złota jesień będzie kazać na siebie jeszcze długo czekać. Prognoza na kolejne dni jest obiecująca i mam zamiar spędzić ten czas bardzo aktywnie.

Odkąd ostatni raz biegałam minął dobry miesiąc. Październik jest zdecydowanie najgorszym miesiącem od marca jeśli idzie o aktywność fizyczną i dietę. Ale gdy dzisiaj rano wstałam wiedziałam jak spędzę popołudnie.

Dzisiejszy bieg był pierwszym biegiem z pulsometrem. Jednocześnie był to jeden z najkrótszych moich biegów i zdecydowanie najbardziej koszmarny. Kondycjo! Gdzie jesteś!? To niewiarygodne jak szybko pojawia się regres.


Pierwszy raz biegłam taką trasą, ale spodobała mi się. Jedno pełne kółeczko będzie miało równo trzy kilometry. Jedna prosta jest z górki, druga pod górkę. 

Pulsometr ustawiłam na strefę burn fat. Wyliczyłam swoje tętno maksymalne a pulsometr sam określił strefę. COŚ STRASZNEGO! Zaczął piszczeć niemal od razu. Serio, aby mieścić się w tej strefie musiałabym chyba się czołgać. Na pewno nie biec równym, nie za szybkim tempem. Pod górkę nawet truchtając darł się jak opętany piiiip piiiip piiiiiiiiiiiiiip. Może to wynika ze słabej kondycji? W każdym razie w strefie burn fat biegłam zaledwie ...


1% treningu!  14 sekund...


W związku z tym, że bieganie w tak wolnym tempie mi po prostu nie leży, zdecydowałam się na interwały. Jeszcze planu dokładnego nie mam, bo prawdopodobnie moje bieganie nie potrwa zbyt długo. 29 października mam konsultację z warszawskim specjalistą od kolan (opis rezonansu strasznie nas zaskoczył...). Ale interwałów nigdy nie biegałam, z chęcią spróbuję :)

Sam pulsometr to bardzo fajna rzecz. Opaska z elektrodami mi nie przeszkadzała, w ogóle o niej zapomniałam. Zegarek jest łatwy w obsłudze, pokazuje najważniejsze wartości - czas treningu, godzinę, ilość spalonych kalorii, tętno max, tętno min, tętno w trakcie wysiłku.

24 komentarze:

  1. Ja tez muszę zacząć biegać w końcu, kiedyś zawsze rozpoczynałam dzień od biegania :) a co z twoimi kolanami ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszłam biegać na początku października w jakiś wyjątkowo chłodny dzień i mnie to rozwaliło na 2 tygodnie :( (przeziębienie). Podejrzewam, że u mnie bieganie z pulsometrem by się sprawdziło bo biegam strasznie powoli :) Ale do przodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. sama mialam problemy, żeby biegać w tętnie (jak biegałam na bieżni to sprawdzałam tętno co jakiś czas) - prędzej tempo spalania tłuszczu to po prostu szybki marsz ;) ale im dłużej się biega tym to tętno spada i będzie z czasem coraz niższe - tak jak spoczynkowe :) przecież nie od dziś wiadomo, że sportowcy mają bardzo niskie tętno spoczynkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak, było dzisiaj śniadanie ? Czy może mam szykować baciki :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pulsometr bardzo ułatwia dobry trening :) Ja biegam z takim zegarkiem i - o dziwo - biegam w odpowiednim przedziale tętna! Nie zawsze jest ono łatwe do utrzymania, ale można to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bieganie z pulsometrem jest specyficzne, ale skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na początku zazwyczaj pulsometr wariuje, czy raczej tętno dość skacze. Nie zakładaj go na kilka kolejnych treningów (chyba, że lubisz to ciągłe pikanie) - do czasy aż tętno bardziej się wyrówna. Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile płaciłaś za to cudeńko?

    Trzymam kciuki, żeby z kolanami było wszystko w porządku jednak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapłaciłam z przesyłką 150 zł. Nie tania sprawa niestety ;/

      Usuń
  9. Gdy przychodzi jesień odechciewa mi się biegania;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie pada, świeci słońce więc korzystam bo zimą na pewno biegać nie będę :)

      Usuń
  10. pulsometr bardzo fajna rzecz, ja mam nadzieję, że się jakiegoś dorobię w niedalekiej przyszłości, choć zastanawiam się czy wykorzystywałabym go w pełni, czy raczej nie przejmowała się pikaniem i biegała tak jak mi najbardziej a nie jemu pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można wybrać strefę własną i wpisać min i max puls, wszystko dostosować pod konkretny trening. I wydaje mi się, że te pikanie też można gdzieś wyłączyć - ale w sumie po to on jest byśmy biegali w danej strefie tętna :)

      Usuń
  11. ja marze o innym sprzecie - timerze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz mój nie pika :) może tylko wtedy jak przekroczę maksymalne tętno 191 to aż szaleje. I daje pojedyńczy sygnał jak zmienię strefę tętna z niższej na wyższa i odwrotnie.
    Kama nie było źle można wywnioskować po czasie i spalonych kaloriach :) Moje wnioski z notatek są takie, że jeśli minimum spalałam 10 kalorii w minutę to trening wykonałam bez obijania się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle może nie było, ale czas treningu i dystans są mizerne :/ Jasne, byłam w stanie zrobić drugie kółko ale w iście mozolnym tempie. NIGDY nie zapowietrzałam się po dwóch kilometrach. No cóż przerwa robi swoje - nauczka na przyszłość :)

      Usuń
  13. Fajna sprawa z tym pulsometrem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Biegałaś za szybko?! Kurczę, mi jak zdarzało się biegać, to zawsze takim ślimaczym tempem, że pewnie bym się mieściła w tej strefie spalania tłuszczu ;)

    Przeczytałam powyżej, że zapłaciłaś za to cudo 150 zł- tyle kosztował zegarek + pas?

    OdpowiedzUsuń
  15. Mówisz, że pulsometr szalał i kazał biegać bardzo wolno? A może musisz zweryfikować obliczenia dotyczące twojego tętna maksymalnego? Jeśli obliczałaś według wzoru 220- wiek), to obliczenia mogą być fałszywe. Podobno lepszym sposobem jest założyć pulsometr, pobiec na maksa przez sześć minut i odczytać jakie maksymalne tętno się pojawiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak mi sie wydaje, ze tak może być. Ja wykonuje test Coopera i przy okazji obliczam HRmax. No i warto pamiętać, ze HRmax zmienia sie w miarę uzyskiwania wydajności, więc przy regularnym bieganiu powinno sie sprawdzać co 1-2 miesięcy.

      Usuń
    2. Tak właśnie może być. Ja wykonuje test Coopera i przy okazji sprawdzam HRmax. Warto co pewien czas to weryfikować, bo w miarę uzyskiwania większej sprawności HRmax ulega zmianie.

      Usuń