piątek, 21 września 2012

Łososiowy łosoś.

Wstałam  dzisiaj wcześniej niż zwykle. Obudził mnie zapach świeżo zaparzonej kawy i poranne promienie słoneczne nieśmiało zaglądające przez okno. Jutro pobudka o 4.00 - jadę do domu mojej promotor - długa historia :P Ale mam nadzieję, że we wtorek zamknę już wszystkie sprawy formalne i będę mogła w spokoju zacząć przygotowania do obrony i szaleńce poszukiwanie pracy.

Dzisiejszym tematem posta będzie... Łosoś ! :)
Łosoś jest jedną z moich ulubionych ryb, jednak słyszy się o nim zarówno dobre jak i złe rzeczy. Jedni zachęcają do jego spożywania, inni straszą chemią, antybiotykami, hormonami i zanieczyszczeniami.


                                                        Co możemy znaleźć w sklepach i co wybrać ?                                    

1. Łosoś świeży w dzwonkach i filetach - kupujmy mniejszą rybę - jest młodsza, ma delikatniejsze mięso.
2. Łosoś mrożony - gorszy dużo w  smaku i może być nie świeży.
3. Łosoś wędzony na zimno i na gorąco
Takich ryb nie powinno się jeść często bo dym zawiera wiele substancji rakotwórczych. Lepiej wybierać tego na zimno,bo nie ma tyle dymu wędzarniczego.
4. Pasty rybne - unikajmy. Łososia tam niewiele...

Większość łososi, których to produkcja w ostatnich latach wzrosła dziesięciokrotnie pochodzi z hodowli.
Co takiego złego jest w hodowli?
- nastawienie na zysk
- intensywność
- takie ryby częściej chorują i częściej faszeruje się je antybiotykami - niebezpieczne jest to tylko wtedy, gdy nie minie okres karencji i rybka z antybiotykem trafi na nasz stół. Jednak gdy farma jest pod stałą ochroną wyterynaryjną nie ma powodów do obaw.
Co je łosoś i czemu zawdzięcza swoją charakterystyczną barwę?
Krewetki, kraby, skorupiaki, granulkami z oleju rybnego, mączki, witaminy, sole mineralne, wyciągi roślinne, astaksantynę - naturalny lub sztuczny barwnik, który jest NIEGROŹNY DLA ZDROWIA.

Ja łososia uwielbiam i choć nie jest on rybą najbogatszą w Kwasy Omega-3 jadam ją najczęściej.
Łososia głownie piekę,gotuję i grilluję. Nigdy nie smażę. Wędzonego dodaję do kanapek, makaronu, sałatek. Uwielbiam także sushi z łososiem. Past rybnych nie jadam.

Jak przygotowuję łososia? Bardzo prosto.

Składniki (2 porcje)
- filet łososia
- cytryna
- czosnek
- pietruszka
- koperek
- pieprz biały/kolorowy
- zioła



Przygotowanie
- wszystko kroimy

 
 - przyprawiamy do smaku




























- posypujemy pietruszką, koperkiem i czosnkiem, kładziemy na to kilka plastrów cytryny























Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i pieczemy rybkę w folii aluminiowej 15 minut, po tym czasie odwijamy rybę i pieczemy jeszcze około 5-8 minut.



Mmm, smacznego!



A Wy jak najchętniej jecie łososia? Macie jakieś sprawdzone przepisy?

33 komentarze:

  1. Łosoś, szpinak, makaron i sos śmietanowy/serowy - niebo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką pastę właśnie lubię najbardziej ! :)

      Usuń
  2. Ja najchętniej zrobiony na parze, polany sokiem z cytryny i to wszystko. Do szczęścia nic więcej mi nie potrzeba :D Mało wymagająca jestem jak widać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dokładniej mówiąc taki o mam:
      http://www.abimarket.pl/images/vc4003/vitaminplus.jpg

      Usuń
    2. Ale fajny i ładny ! :)

      Usuń
  3. Ja do łososia lubię dodać masełko <3 nieziemski smak. Ale cytryna mi w zupełności wystarcza, trochę soli i pieprzu - i na szybko. Najważniejsza cytryna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jjem bardzo podobnie. Wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam łososia w każdej postaci, obojętnie czy smażony, pieczony, wędzony czy surowy - zawsze jest pyszny i mogę go jeść nawet bez dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio robiłam w ten sposób pstrąga wyszedł przepyszny, bardzo aromatyczny i soczysty... a Twój łosoś w tych ziołach wygląda bardzo apetycznie ;) ja bardzo lubię wędzonego łososia.

    OdpowiedzUsuń
  7. łosoś najlepsza rybka na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak jeszcze jadłam mięso i ryby, to łosoś był moją ulubioną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam łososia i jadam conajmniej raz w tygodniu, mam spradzony trick - przed pieczeniem lub smazeniem mocze łososia w mleku...serio, dzieki temu jest bardziej soczysty i smaczniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. pychota, uwielbiam lososia :) a szczegolnie na parze... niebo w gebie.

    drobniutka uwaga techniczna: niewiele, niegroźny piszemy razem ;-)

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam łososia, mogłabym go jeść codziennie;-) Kupuję zawsze filety i zazwyczaj robię w piekarniku w naczyniu żaroodpornym;-) Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  12. ja dzisiaj jadłam łososia na kanapce na śniadanie ;) Wędzone produkty zawierają azotany, które pod wpływem flory jelitowej przekształcają się w azotyny, które są jedną z przyczyn powstawania raka żołądka. Z ryb najlepiej lubię sandacza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kocham łososia :) a co do notki i stwierdzenia, że to hodowla masowa i łosoś jest gorszej jakości - Kochana, co teraz nie jest produkowane na masówkę? :D WSZYSTKO JEST :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, więc uważam, że nie powinniśmy się tym przejmować :)

      Usuń
  14. Mmmmm zajadas, as Ci sie usy tsensą ;) :P

    PS ja też kiedyś już załamałam się jak zobaczyłam, że pasta łososiowa jest bez łososia... ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. fajne:) i cos ostatnio na blogach losos mega popularny:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja ulubiona ryba :) Bardzo podobnie przyrządzam jak Ty, ale nie dodaję czosnku (być może zacznę). Najczęściej pieczę w piekarniku, ale też grilluję. To naprawdę świetna ryba i wychodzi na to, że te barwniki (dzięki którym jest czerwona prawie) nie są groźne, a tego zawsze się obawiałam. Kamień z serca, że tak powiem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Łosoś jest naprawdę smaczny;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam łososia :) Najczęściej robię go na parze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na parze jeszcze nie robiłam, muszę kiedyś spróbować :)

      Usuń
  19. wygląda przepysznie, łosoś i tuńczyk = my love :) !

    OdpowiedzUsuń
  20. Wędzone ryby w sklepie już od dawna nie są wędzone dymem, ale zanurzane w specjalnym płynie, który "wędzi" je znacznie szybciej i taniej. Jak mawiał Asterix "wygląd ten sam, smak ten sam, ale to nie jest napój magiczny, to zupa jest z brukselek."

    OdpowiedzUsuń
  21. Jem łososia wędzonego prosto z opakowania hermetycznego :D (przywieziony znad morza, mmm)

    OdpowiedzUsuń
  22. ten łosoś na talerzu (ten dalej) wygląda jakby nie był dopieczony.... góra, dół upieczone a srodek surowy. tak jest czy mi sie wydaje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje Ci się :) Był idealny - wydaje mi się, że to cień tak pada i stąd takie wrażenie.

      Usuń