środa, 19 września 2012

Jak biegałam wczoraj i nowa kurteczka do biegania.

Post ten pisałam wczoraj, ale czytacie go dzisiaj :D Planowanie postów to bardzo przydatna rzecz :)
Poprzedni tydzień miałam leniwy - jednym słowem fatalny. Ale odpoczęłam, naładowałam się pozytywną energią i z wielką radością poszłam dzisiaj pobiegać.
Założyłam dzisiaj nowo nabytą kurteczkę do biegania z technologią Nike Clima Fit.
Clima-FIT
To idealna propozycja dla biegacza na przelotny deszcz lub mżawkę. Wyjątkowo cienkie mikrowłókna są tak ciasno ułożone w tkanej konstrukcji tego materiału, że pomiędzy nimi pozostaje tylko minimalna przestrzeń, zdecydowanie za mała, by mogły się przez nią przedostać krople wody - na przykład deszczu lub stopionego śniegu - na tyle zaś duże, by mógł przez nie uciec na zewnątrz parujący pot. Ze względu na wyjątkowo niską wagę materiału, Clima-FIT daje poczucie lekkości i zapewnia dużą swobodę ruchów. Ponieważ Clima-FIT chroni przed deszczem i wiatrem, doskonale nadaje się jako zewnętrzna warstwa ubioru biegacza. (źródło: Run4Fun)

Na deszcz co prawda się dzisiaj nie zapowiadało, ale wieczorem zaczęło mocniej wiać.



I faktycznie kurteczka? jest bardzo lekka, w trakcie biegu w ogóle jej nie czułam. Pod nią założyłam biustonosz sportowy i koszulkę Nike z technologią Dri Fit ( usuwa wilgoć z przestrzeni między skórą a materiałem. Dzięki temu ubranie nie przykleja się do ciała, gwarantując sportowcowi wysoki komfort użytkowania - nawet podczas intensywnego wysiłku fizycznego. Przeniesiona na zewnątrz wilgoć szybciej wyparowuje, zapewniając większą swobodę ruchów oraz uczucie lekkości. Odzież z technologią Dri-FIT świetnie nadaje się jako pierwsza warstwa w ubiorze, czyli tzw. base layer). Doskonale chroniła od wiatru - mimo, że jest cienka nie było mi zimno. Uważam, że jest idealna na jesienne bieganie, nawet jak wiatr będzie chłodniejszy -możemy założyć bluzkę z długim rękawem i będziemy czuć się komfortowo. Nie wiem jak się sprawuję w deszczu, ale na pewno Wam o tym napiszę. Istotne jest to, że parujący pot ucieka na zewnątrz - mniejsze ryzyko zachorowania. Wadą może być to, że jest biała, więc szybko będzie się brudzić. Ale mnie to nie przeszkadza.

UWAGA: zarówno koszulkę jak i kurteczkę wygrzebałam w lumpeksie. 

                                                                    Wczorajszy trening biegowy                                                 


Plan początkowy: 45 minut ciągłego biegu. Jak już przebiegłam ten czas, stwierdziłam, że nie wiele już brakuje do siedmiu kilometrów. Gdy przekroczyłam siedem kilometrów stwierdziłam, że czuję się na tyle dobrze, że dobiegnę do 500 spalonych kcal. A jak stuknęło 500 to głupio było przerwać w połowie okrążenia. I takim to o to sposobem biegłam o 7 minut , pół kilometra i 18 kcal dłużej :) Fajna forma motywacji do jeszcze dłuższego wysiłku. Marzyło mi się dzisiaj 11 kilometrów - Mary mnie zmotywowała, ale jak widzicie biegałam w porze nocnej i miałam lekkiego cykora biec w pola, a kręcenie w kółko zaczęło mnie nudzić. Innym razem.

Tempo nie było jakieś zawrotne - 8 - 8.5 km/h.
Muszę kupić pulsometr - koniecznie. 24 września mam rezonans, obiecałam sobie, że jeśli wszystko będzie okiej to go kupię, a jak będzie źle to też go kupię - na pocieszenie :) Kolano wczoraj czuło się bardzo dobrze.
Bardzo bym chciała obrać sobie jakiś cel - np 5 kilometrów w 30 minut. Już biegałam w tych granicach. A wczoraj - 33 minuty. Strasznie szybko straciłam kondycję i muszę teraz wszystko mozolnie budować od nowa. Ale to nic.

A po treningu wyglądałam tak:

Prawie nie zmęczona...

Motywujecie się jakoś w trakcie wysiłku? 
I pytanie do dziewczyn, które biegają - w jakich spodniach biegacie jesienią?

67 komentarzy:

  1. faktycznie nie wyglądasz na zmęczoną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, trochę zmęczona jednak byłam :)

      Usuń
  2. A jak kolano, już się nie odzywa ?

    W ogóle pobiegałaś to powinnaś się cieszyć, a tu na zdjęciu taka skwaszona minka ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię sobie cykać sama zdjęć ;p
      Kolano póki co się nie odzywa- ale to chyba dlatego,że miałam taką długą przerwę od biegania. Wczoraj po ponad 10 kilometrowym tripie zaczęłam je odczuwać. Już za 4 dni rezonans.

      Usuń
    2. Ja też nie ;) Ale ja ogólnie źle wychodzę na zdjęciach :P

      4 dni to niedużo, szybko minie :)

      Usuń
  3. Nienawidze Cię!!!:P w lumpeksie?!? okragłe liczby też tak na mnie działają, nie można zostawić 43 bo 50 minut lepiej wygląda :D
    Będe trzymać kciuki za kolano ;)( dziwnie to brzmi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, w lumpeksie :) I dwie bluzeczki Nike które mam - taka czarna krótka i biała - też stamtąd :P Akurat tamte wygrzebała mamusia :))

      Usuń
  4. Podziwiam cie na prawdę ;) ja jak biegam 5 km to połowę idę a połowe biegnę no ale rzadko biegam więc jest masakra. Wole rower albo rolki bądź też chodzenie pieszo ;)

    Super kurteczka ;) No i na prawdę nie wyglądasz na zmęczoną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, że rzadko to tak jest :) Kondycja idzie w górę z każdym treningiem. Ale niestety też szybko pada gdy go brak :(
      Trochę byłam, ale myślę, że to był mój dzień i mogłam biec znacznie dłużej :)

      Usuń
  5. Nie wyglądasz na szczęśliwą... :) Ale konsekwencji w bieganiu zazdroszczę, naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam strasznie długo przerwę, więc ta systematyczność legła w gruzach, ale powolutku wracam do tego :) Dziękuję :)

      Usuń
  6. Podziwiam, takie biegi... Sama nie dałabym rady, preferuję spacerki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze! czemu u mnie w lumpeksie nie znajdę nigdy takiego cua o.O

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jesienią biegam w legginsach ale dobrze jest zaopatrzyć się w coś bardziej profesjonalnego.

    Wczoraj wieczorkiem byłam na spacerze z pieskiem i było takie superowe powietrze... koniecznie muszę wrócić do biegania, buty mam i leżą odłogiem. A bieganie wspomoże spalanie tłuszczyku, eh.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja biegam w spodniach do kolan :-). W zeszłym roku w dresie do lub za kolano biegałam nawet jak było "0" stopni. Wszystko zależy do tego w czym Ci wygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. zaskoczylas mnie tym ze ciuchy kupilas w lunpeksie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak samo! :o

      Nie pamiętam kiedy byłam w second-handzie, a przydałoby się kupić trochę ciuchów do ćwiczeń...

      Usuń
  11. Treningówki do biegania do kostek z Najkiego, obcisłe bo nie potrafię biegać w dresie, którego nogawki majtają mi się koło butów (w firmowych sklepach dostępne za 200 zł, w outletach nie widziałam na razie, przynajmniej w Kr)

    OdpowiedzUsuń
  12. łał, Kama, gratulacje! :D kurtka śliczna! a kondycję traci się niestety zbyt szybko, wiem coś o tym :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszliwie szybko. Może wytrzymałość jest, ale widzę, że biegam wolniej ;/

      Usuń
  13. Kurczę - podziwiam Cię! Moje bieganie zazwyczaj kończyło się po 5 dniach. Może gdybym kupiła do tego bardziej profesjonalną odzież, robiłabym to częściej, bo szkoda aby miała leżeć... Ale tego nie robię :-) Tak czy siak - życzę dalszej wytrwałości!

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pobiegłaś! :) Zazdroszczę ciuszków! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Mina nie za ciekawa, a gdzie uśmiech ?? :)
    Mnie ładuje muzyka podczas ćwiczeń i jeszcze jak widzę na pulsometrze że mi tętno spada to daje z siebie więcej powera oczywiście jeśli mam siłę.
    Uwielbiam lumpeksy też dorwałam tam kilka rzeczy do ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
  16. O trafiłam na kogoś aktywnego fizycznie ! ;) Dobra trasa ! + obserwuję, chętnie poczytam jak tam aktywnie spędzasz czas ! Zapraszam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to wygrzebałaś w lumpie? Dlaczego ja tak nie umiem? ;/

    Jeśli chodzi o motywację to staram się uciszać wewnętrzny głos krzyczący JUŻ NIE MOGĘ! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość w dniu dostawy jest starszych pań i chyba takie ciuchy je nie interesują ;p

      Usuń
  18. Kurczaaa, jak ja Ci zazdroszczę, że możesz wyjść pobiegać. Od dwóch tygodni siedzę na tyłku i próbuję wyzdrowieć :( A kurteczka wygląda świetnie, uwielbiam takie łupy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę Ci tej kurteczki :D Ja w lumpeksach umiem wyszukać tylko coś fajnego dla Ady, ale dla siebie już nie bardzo. A motywuję się np pobiciem swojego wyniku z wczoraj czyli dołożeniem paru powtórzeń więcej do ćwiczeń, lub jednej serii :) Wiesz...gdybym ja przebiegła tyle co Ty to wieźli by mnie na sygnale pod respirator :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ją biegam w takich z Kalenji, leginsach w środku ocieplanych :) fajna ta kurtałka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo dobrze wyglądasz po treningu, wow. Ja zawsze wracam zaspana, czerwona jak burak i mokra!
    Ja podczas biegu motywuje się podobnie, "ostatnio biegłam 10 min, więc dziś ubiegnę trochę więcej", ale przede wszystkim: "ostatnio tu się zatrzymałam, więc biegnę kawałek dalej". Mam stałą wytyczoną trasę i z każdym razem biegnę dłużej a odpoczywam mniej. "jeszcze do słupa/znaku/rozwidlenia/tego drzewa/lampy" itd.
    Wielki szok, że w lumpeksie dorwałaś takie coś! I to w dobrym stanie!
    Ja mam swoje ulubione długie spodnie dresowe i to właśnie w nich biegam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wybrałam jedną trasę i będę chciała sukcesywnie poprawiać na niej swoje rezultaty :) To był mój dzień, bo zazwyczaj też wyglądałam jak burak :)

      Usuń
  22. Gratuluję i szczerze podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bieganie to fajna sprawa. Ja też na jesień kupiłam sobie kilka ciuchów biegowych, w tym legginsy New Balance. Na razie sprawdzam je przy dość ciepłej pogodzie, obawiam się, że na zimę będą za cienkie. Ja nie potrafię się jakoś specjalnie motywować w trakcie wysiłku. Najlepiej mi się biegnie jak nie myślę o bieganiu tylko o czymś innym, bo jak myślę o bieganiu to dociera do mnie tylko to, że jestem zmęczona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. piękna kurteczka! powoli trzeba zacząć gromadzić cieplejsze ciuchy, szczęściara z Ciebie, ja nigdy nic w lumpeksie nie mogłam wygrzebać. a tu taka perełka :-)

    jakie spodnie? mam legginsy z drajfitu + zwykłe spodnie dresowe. a jak jest bardzo zimno to legginsy pod dresy :-) muszę zaopatrzyć się w wersję ocieplaną na zimę bo nie nadążę z praniem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja od października będę biegać, bo wracam do miejscowości, w której studiuję, mieszka tam mój chłopak i będziemy biegać razem :). Chcę kupić sobie jakieś legginsy do biegania i koniecznie buty! Kurteczka też by się przydała, super, że taką fajną znalazłaś w sh! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajna ta kurteczka :) Ja podczas wysiłku motywuję się przypominając sobie dlaczego właściwie to robię, jaki jest mój cel, co chce osiągnąć. Najczęściej pomaga :p

    OdpowiedzUsuń
  27. Super wynik, gratulacje!!! Ja tez na ogół staram się "zaokraglac" numerki :D takie małe zboczenie ;)))
    Co do spodni - najchętniej biegam w obcislych treningowkach 3/4, ale i zwykłymi dresami nie gardzę ;) najważniejsze, żeby miały sciagacze przy kostkach, żeby były bezpieczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze zaokrąglam! jak biegam z Michałem to on się śmieje ze mnie, kiedy przykładowo zrobimy 7,8 km, ja muszę jeszcze zrobić np. okrążenie wokół parkingu, żeby dobić do 8 km. jestem zboczona. :-)

      Usuń
    2. Ale to jest właśnie fajne, ja też wolę takie zaokrąglone wyniki :)

      Usuń
  28. Aaa zazdroszczę takich zdobyczy w lumpku *.* Moja motywacja do biegania ? Krzyczę na siebie dasz radę, dasz k**** radę! xD Wyznaczam sobie cele gdzie dobiec, słucham muzyki i wyobrażam sobie, że na miejscu gdzie chcę dobiec stoi np. Marilyn Manson *lol2*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łuuuuuuhu to niezła motywacja :) też często na siebie bluzgam :)

      Usuń
  29. Ja we wrześniu musiałam odpuścić sobie bieganie, ale już od soboty/niedzieli startuję znowu, a jako że jesień, to chyba założę legginsy, chociaż mam zamiar zakupić jakieś spodnie typowe do biegania.

    OdpowiedzUsuń
  30. W trakcie wysiłku zawsze słucham muzyki i ona jest dla mnie największą motywacją :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Biegam zawsze w leginsach, ale na tyle dopasowanych, że nie spadają. A co do motywowania się to często jest to muzyka którą słucham, jak jakaś nowa piosenka zaczyna mi grać w uchu widzę sama po sobie, że automatycznie przyspieszam. A jeżeli totalnie nie mam sił, to zazwyczaj wyznaczam sobie cel, np. do "tamtej ławki" "tamtego drzewa" i potem mówie, skoro tu dałam rade to jeszcze do następnej latarni też dam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zgubiłam iPoda i nie mam muzyki :( ale też tak czasami robię - ostro ostro do przystanku ;p

      Usuń
  32. P.S dawno nie byłam w żądnym sh ale chyba musze się wybrać! jakie perełki!

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczna kurteczka:)
    Ja nie biegam więc raczej Ci nie pomogę, ale powodzonka:* życzę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Gratuluję, podziwiam i nie potrafię uwierzyć jak mogłaś takie świetne rzeczy zdobyć w lumpeksie, też chcę! :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trafią się jakieś perełki :)

      Usuń
  35. Zwykłe bawełniane dresy :)
    Ja mam problem z butami ;/

    TFU... GRATULACJE!!! MOJA MOTYWACJA :*

    OdpowiedzUsuń
  36. O kurde. Muszę mieć tą kurtkę! Przyda się, oj na pewno się przyda. Ja biegam w grubszym nieco dresie, no i oczywiście długim.

    OdpowiedzUsuń
  37. chciałabym mieć taką motywację do biegania ;)


    KONKURS na moim blogu! Do wygrania zegarki i bransoletki, zachęcam do wzięcia udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja w zimie biegam w legginsach z Decathlona, tylko ze u mnie zima inna niz w PL... Swietna ta kurteczka:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja jako takiej szczególnej motywacji nigdy nie szukam, po prostu staram się biec cały czas aby poźniej nie mieć wyrzutów sumienia, że zawaliłam trening.
    A jesienią biegam w bawełnianych spodniach dresowych choć przymierzam się do zakupu legginsów termoaktywnych ;)
    PS: fajna ta Twoja kurtałka :) czy posiada kaptur może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ma kaptura :/ też myślę nad termoaktywnymi legginsami ;)

      Usuń
  40. świetna ta kurtka :) ja najbardziej lubię czarne długie sportowe legginsy :) według mnie najlepiej wyglądają i są nawygodniejsze

    OdpowiedzUsuń
  41. zazdroszczę kurtki. sama ostatnio zagladam do sh w poszukiwaniu czegośpodobnego,ale jeszcze nic niestety nie znalazłam.
    może ktoś poleci jakiś dobre zaopatrzony w sportowe rzeczy lump w poznaniu?

    OdpowiedzUsuń
  42. wow rewelacyjne zdobycze z SH ;) koszulka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  43. coraz większą mam ochotę na bieganie. gratuluję dystansu i lumpeksowych zdobyczy *.*

    OdpowiedzUsuń
  44. Otagowałam Panią ;*
    http://ewelina-szlabs.blogspot.com/2012/09/otagowana.html
    Jeżeli już byłaś otagowana to przepraszam.

    Pozdrawiam :* :)

    OdpowiedzUsuń
  45. What's up friends, its enormous piece of writing concerning educationand fully defined, keep it up all the time.

    Also visit my web-site best seo professionals

    OdpowiedzUsuń