środa, 1 sierpnia 2012

Yerba Mate i pierwsze kilometry.

Dziewczyny ! Dzisiaj ruszyła sierpniowa setka ! Jestem strasznie podekscytowana. Wiedziałam, że w pierwszym tygodniu nie będę mogła biegać codziennie, ani nawet co drugi dzień, więc postanowiłam dzisiaj pojechać do Magdy. Wymieniłyśmy się książkami - już nie mogę doczekać Drżenia. Przejechałam dzisiaj duuużo kilometrów, zresztą same zobaczcie :)


Aleee moja przygoda z rowerem się w dniu dzisiejszym zakończyła. Popisałam się umiejętnościami akrobatycznymi i ledwie uniknęłam porządnej kraksy, z której nie wiem czy wyszłabym bez szwanku. Magda powiedziała, że widać, że biegam, bo nawet w powietrzu udało mi się wybiec z pędzącego roweru. Ja jestem cała, mój rower niestety nie przeżył tego upadku, jest już dosyć wiekowy, więc nie była to żadna niespodzianka.

Dzisiaj odwiedziłam znów Świat Herbaty. Już od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem kupna całego zestawu do Yerby Mate. Dzisiaj na spróbowanie kupiłam pół paczuszki Mate cytrynowej.


Yerba Mate to nazwa napoju, otrzymywanego z wysuszonych liści i łodyg ostrokrzewu paragwajskiego (Ilex paraguariensis). Uprawy krzewów Mate prowadzone są na terenie Północnej Argentyny, Paragwaju, Urugwaju i Południowej Brazylii. Spożywana od niepamiętnych czasów przez Indian Guarani, a po przybyciu Jezuitów i założeniu misji katolickich na tym terenie, stała się znana Europejczykom, zwana też "Herbatą jezuicką".Mate jest napojem bardzo popularnym w Ameryce Południowej, pitym zawsze rano i wieczorem przed posiłkami, a także przed wysiłkiem fizycznym.
Ostrokrzew jest co roku przycinany, tak aby ułatwić zbieranie liści. Pierwsze zbiory odbywają się najwcześniej 4 lata po posadzeniu rośliny. Ostrokrzew paragwajski osiąga 13 metrów wysokości. Zbierane liście ogrzewa się krótko w temperaturze 90-100 stopni C, następnie suszy w niskiej temperaturze. Często używany jest do tego celu dym z różnych drzew.
Zwana często "Napojem Bogów". Amerykańscy członkowie Korpusu Pokoju ze zdumieniem obserwowali plemiona, które potrafiły przetrwać bez uszczerbku dla zdrowia długie okresy głodu dzięki temu niezwykłemu napojowi. W 1964 badacze z francuskiego Instytutu Pasteura stwierdzili: "Trudno było by znaleźć na Ziemi inną roślinę, która mogłaby się równać pod względem wartości odżywczych z Yerba Mate. Jej liście zawierają właściwie wszystkie niezbędne witaminy."
Yerba Mate jest bogatym źródłem witamin i minerałów.

Napar z Yerba Mate:
1. Podnosi sprawność fizyczną i intelektualną, zwiększa żywotność i energię, polepsza zdolność koncentracji, rozjaśnia umysł, powoduje rozluźnienie i jest wspaniałym naturalnym środkiem pobudzającym ciało i umysł. Yerba mate dzięki zawartości pochodnych ksantyn (kofeina, teobromina, teofylina) z powodzeniem zastępuje kawę i w przeciwieństwie do niej posiada mniej skutków ubocznych, takich jak bezsenność, czy podenerwowanie. Podnosi sprawność fizyczną i intelektualną, zwiększa żywotność i energię, polepsza zdolność koncentracji, rozjaśnia umysł, powoduje rozluźnienie i jest wspaniałym naturalnym środkiem pobudzającym ciało i umysł. W przeciwieństwie do kawy nie podnosi ciśnienia tętniczego. Dzięki działaniu ksantyny w połączeniu z uaktywnieniem substancji zapasowych poprawia funkcjonowanie układu krążenia oraz korzystnie wpływa na centralny układ nerwowy, który stymuluje energię psychiczną.
2. Zwiększa zdolność odpornościową organizmu.
3. Zalecana jest do spożywania jako napój zawierający substancje odżywcze i zdrowotne, może sprawić, że chociaż jesteśmy głodni, to czujemy się nasyceni (zalecana przy odchudzaniu).
4. Wykorzystywana jest w medycynie jako stymulator Centralnego Ośrodka Nerwowego.
5. Reguluje przemianę materii, ułatwia trawienie pokarmów, odbudowuje zniszczone tkanki żołądka i jelit.
6. Stymuluje osłabiony, zmęczony system nerwowy, likwiduje podenerwowanie.

źródło: eherbata.pl

 
Yerba Mate Cytrynowa - odpylona wersja klasycznej yerby z naturalnymi dodatkami: trawą cytrynową i skórkami pomarańczy. Bardzo smaczna propozycja na upalne dni przygotowana jako terere (yerba mate na zimno).

Sposób przygotowania: 1/4-1/2 yerba mate w stosunku do objętości naczynia, zalać wodą o temp. 70-80 st. C., aby wydobyć wszystkie wartości odżywcze należy zaparzać nawet 6-7 razy. Można również zalać zimną wodą.


Ja swoją herbatę zrobiłam w kubku, z dwóch tylko łyżeczek. Ale herbatka tak mi posmakowała, że zamawiamy z R. zestawy do parzenia Mate w polecany sposób. 



Pijecie Mate? Tradycyjną czy wolicie aromatyzowaną, z różnymi owocowymi dodatkami ?

26 komentarzy:

  1. Znam yerbę, mój były ją często pijał, w dodatku w takim śmiesznym kubku (tykwa). Dobra ta herbata nawet, ale kojarzy mi się trochę ze smakiem jakby siana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chcę zamówić ten kubek i taką słomkę z łyżka czy tam sitkiem ;p

      Usuń
  2. Yerba jest dobra, ale tyle odmian... każdy inny smak, jedne mi bardziej pasują inne mnie, chyba najbardziej takie tradycyjne. Muszę odkopać ponownie moje zapasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę koniecznie spróbować tradycyjnej i zaparzyć tak jak piszą - 1/2 albo 3/4 kubka . Bo z 1.5 łyżeczki to taka zwykła zielona ;)

      Usuń
  3. hahaha:)oj kama akrobatyczka to z Ciebie dobra, ja też książki już doczekać się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie próbowałam, póki co jak dla mnie najlepszą herbatą jest świeżo zaparzona jeszcze gorąca czerwona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pijesz naturalną czy z jakimiś dodatkami ? Mój następny zakup to czerwona herbatka:)

      Usuń
  5. Jak dla mnie yerba bez szału...

    OdpowiedzUsuń
  6. mate nawet bez dodatków poprawia humor lepiej niż czekolada ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. też od jakiegoś czasu zastanawiam się nad wypróbowaniem mate. Przede mną ostra rozprawa z magisterką, może najwyższy czas by zainwestować w to cudo? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magisterka to zło, które nade mną też wisi ;p Ja chcę ograniczyć kawę, więc yerba to chyba dobre wyjście :)

      Usuń
  8. Gratuluję dzisiejszej wycieczki, faktycznie dużo przejechałaś, szkoda tylko, że miałaś wypadek :<
    A co do yerba mate strasznie mnie tym zaciekawiłaś, ponieważ kiedyś jak byłam na kacu u koleżanki to poczęstowała mnie właśnie tym napojem, powiedziała nazwę i że może mi nie smakować, bo to taka jakby inna herbata :P Niestety z racji mojego stanu, zdołałam przełknąć tylko mały łyczek, ale z tego co widzę ma mnóstwo ciekawych właściwości, może wymieniłabym kawę na mate? Można wiedzieć, ile u Ciebie kosztuje? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 30 g zapłaciłam 6 zł, ok 10 zł wychodzi chyba za 50 g. Bardziej się opłaca chyba kupić taką w paczuszce zapakowaną niż na wagę.

      Usuń
  9. dobrze że nic Ci się nie stało, miałaś szczęście ! ;)) Szkoda, że rower już się nie nadaje do użytku.. A ta mate wygląda ciekawie, może kiedyś wypróbuje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rower może i by pojechał, krzywo jakoś ;p j, ale do wesela wolę nie ryzykować :P

      Usuń
  10. Hmmmm, ja zdecydowanie wolę zwykłą czarną herbatę. Mate nigdy nie piłam ale chętnie bym spróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wszelakiego rodzaju sklepy z kawa i herbatą;)to taki mini raj dla zmysłów... ale Yerba Mate jeszcze nie piłam pamiętam zawsze Cejrowski w swoich programach pił tą herbatę ;) ale Ty walisz kilometrów na tym rowerze ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie strasznie kuszą kawy - karmelowa, waniliowa itp. Strasznie pięknie pachnie w takiej herbaciarni :)

      Usuń
  12. Kama, pisz do mnie na adres a_nia2@poczta.onet.pl, tak się składa, że mam super zestaw do mate...gdy napiszesz, podam Tobie link do allegro i zobaczysz; nie chcę tu spamować. Kupiłam to naczynko, czyli matero, bombille, czyściki do niej i cztery rodzaje herbat, ale, mimo chęci, nie wypiję tego na pewno:(. Muszę się pozbyć, wrrr. Zmieniając temat, nieźle na rowerze dałaś czadu. Ja robię Twoją akcję, w tygodniu przebiegam 30 km, więc dam radę i będzie setka. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Już napisałam wiadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja niestety wczoraj wieczorem zamiast biegać, poszłam na winko do przyjaciółki ;) ale już dzisiaj na pewno nadrobię!
    gratuluję aż 16 km!
    a co do yerba mate - mój chłopak pije to z wielkim zamiłowaniem, mi jednak nie smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie cierpie herbaty, od dzieciństwa jej nie pije bo mi poprostu nie smakuje, kiedyś dałam się namówić koledze na Yerbe, oczywiscie pełna sceptyzmu bo wkoncu jednak to "herbata", a teraz nie mogę się bez niej obejsć. Kawy już wogóle nie pije chyba że jestem u kogoś to dla towarzystwa dam się skusić. Moim życiem zawładneła całkowicie yerba :) Głównie pije terere, jakoś tak najbardziej mi wtedy smakuje. Jak chodzi o akcesoria do picia yerby to nie polecam tykwy, chyba że lubisz bardzo gorzki smak. Ja osobiście pije w ceramicznym naczynku a'la tykwa. wtedy najlepiej czuć smak yerby (nie zabity goryczą) jednocześnie nie tracąc na rytuale picia. Jak chodzi o bombille to konciecznie zaopatrz się w rozręcaną bo taką najprościej czyścić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajny post o mate.
    Jakiś czas temu poznałem faceta na Allegro, od którego kupuję mate w paczkach kilogramowych za około 25zł m.in. mate z guaraną czy z pomarańczą (pakowane w Brazylii i Paragwaju). Jest w niej więcej specyficznego suszu, coś takiego pije Cejrowski.

    OdpowiedzUsuń
  17. Otatnio na stronie groupona byla promocja yerby mate. Komplet dla dwoch osob byl za 69 zł, wiec kupilam. A w cenie byly 2 bombille, 2 tykwy i 500 g herbaty i jeszcze dodatkowo ekpresowa yerba. Herbatka jet przepyszna i bardzo sie cies ze ze tak tanio udalo mi sie ja kupic. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń