czwartek, 16 sierpnia 2012

Suplementacja przy cellulicie


Nasza skóra jest bardzo szczelną barierą. Nic więc dziwnego, że substancje zawarte w kosmetykach antycellulitowych mają problem z przedostaniem się przez nią. Aby ułatwić wchłanianie się tych substancji, zalecany jest uprzedni peeling ( który także może mieć działanie antycellulitowe -np.. Kawowy o produkcji którego będziecie mogły dowiedzieć się wkrótce, czy też innego o tym samym działaniu), a także masaż, który ma wspomóc ukrwienie danej partii ciała.

Część z Was zaczęła używać ostatnio dość popularnego na rynku preparatu CellulOff. Ja sama zamówiłam sobie 10 tabletek - jednak szczerze - wątpię bym po tych 10 tabsach zaobserwowała choć najmniejsze zmiany :)  Nie mniej jednak popularne stało się zwalczanie pomarańczowej skórki metodą od wewnątrz. Obecne na rynku firmy farmaceutyczne oferują szeroki wybór suplementów diety, które mają za zadanie pomóc w odchudzaniu ale także w zwalczeniu cellulitu. Gdy przeanalizujemy skład tych suplementów zauważymy, że dominują w nim ekstrakty roślinne, które korzystnie wpływają na nasz organizm                     (potwierdzone badaniami).

Działanie o charakterze antycellulitowym wykazują:

  • Sprzężony kwas linolowy - CLA. Doustnie przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej, wspomaga zamianę jej na tkankę mięśniową. CLA wzmacnia organizm, wpływa na odporność, zwiększa elastyczność skóry.
  • Ginko biloba ( miłorząb japoński ) - poprawia ukrwienie, pobudza krążenie, ujędrnia skórę, przyspiesza przemianę materii - częsty składnik kosmetyków antycellulitowych (np.. Serum Eveline)
  • Zielna herbata - bogata w antyoksydanty ( sprawne usuwanie toksyn z organizmu) Substancje w niej zawarte pomagają spalać tłuszcz.
  • L- karnityna - wspomaga krążenie, wpływa na wytrzymałość, poprawia odporność, zamienia komórki tłuszczowe na energię. Jednak nie jestem do niej do końca przekonana, gdzieś słyszałam, że to pic na wodę.
  • Glony ( algi ) - zmniejszają tendencję do zatrzymywania wody w organizmie, algi wiążą toksyny, stymulują przemianę materii
  • Kwasy omega - uelastyczniają skórę
  • Bluszcz pospolity - uaktywnia odpływ limfy, niweluje obrzęki, uelastycznia, poprawia ukrwienie skóry.

Inne składniki to m.in kofeina, pokrzywa, bambus i wiele innych.

A Wy bierzecie jakieś suplementy ? Uważacie, że działają ?

źródło: tumblr.com

29 komentarzy:

  1. Nie biorę żadnych suplementów, na nic, poza magnezem w pastylkach. ;) Uważam, że samemu można sobie zapewnić większość pozytywnych substancji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Suplementy, a szczegolnie takie wspomagajace odchudzanie czy walke z cellulitem to kontrowersyjny temat. Wiadomo ze samo branie pigulek niczego nie wskora. Dawno temu lykalam tabletki wspomagajace odchudzanie (nie pamietam nazwy ale mialy ten wyciag z ananasa) i szczerze nie zauwazylam zadnej roznicy. A na cellulit tak na prawde moze pomoc tylko sport i masaz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tylko piję skrzypokrzywę i czasem łyknę jakieś witaminki, ale nieregularnie. Ale to bardziej na włosy i cerę niż co innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też łykam tylko Capivit i witaminy Olimpu.

      Usuń
  4. nie - i pisałam o tym u siebie. Moim suplementem na cellulit jest woda, ruch i maskowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzę rezultaty po bieganiu :)

      Usuń
  5. Ciężko ocenić działanie takich preparatów, ponieważ zwykle stosując jakąś kurację mamy większą motywację do prawidłowego odżywiania i aktywności fizycznej.
    Moim zdaniem tego typu preparaty to "pic na wodę, fotomontaż" ;) Samymi tabletkami nic się nie zdziała. Konieczna jest dieta, aktywność fizyczna, masaże, a tabletki ewentualnie jako mobilizator ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. moim suplementem jest sport i masaż ostrą gąbką:) nie biorę żadnych tabletek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak ja zaczełąm niedawno brać CellulOff:) jestem po 3 tabletkach:)
    Zresztą sama niedawno o tym pisałam jak mogłas zaobserwować u mnie na blogu:) po zamuwieniu dostaniesz jeszcze kupon z mega zniżką na zakup 40 tabletek, o działaniu narazie nie mogę nic powiedzieć bo to za mało czasu i za mało kapsułek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy dostał te tabletki,po konkursie u Pauliny. Dla mnie to pic na wodę i wylądowały w koszu :)

      Usuń
    2. To mogłaś mi oddać :) bo ja bym chętnie skorzystalą a ofektach przkonam się po stosuwaniu kuracji;)

      Usuń
    3. wyciągnęłam z kosza - spokojnie pokojowego nie kuchennego :)

      Usuń
  8. nie wierze w to. wyciąganie kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale byłam ciekawa Waszej opinii.

      Usuń
  9. o nieee. Nie lubię takich rzeczy. Już dawno stwierdziłam, że po prostu mam taki typ urody i nie będę z tym walczyć za wszelka cenę. Ok - ćwiczę i czasem robię masaże pod prysznicem. A jeśli to nie działa to nie będę się katować. Najważniejsze, że ja się tego nie wstydzę, że mam trochę pomarańczowej skórki.
    A inni niech sobie myślą co chcą.
    Najbardziej mnie boli jak widzę, że dziewczyny właśnie przez odrobinę cellulitu boją się wyjść na basen czy plażę...
    Jeśli komuś tabletki pomagają to bomba, ale mam wrażenie że jednak to trochę strata kasy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie biorę, nie wierzę w nie, nic nam nie pomoże, tylko ćwiczenia niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo stety :) Nie ma sensu truć się niepotrzebnie, skoro to i tak daje nikłe rezultaty.

      Usuń
    2. no właśnie, może stety:) ćwiczyć można za darmo, a zamiast wydawać na suplementy kupić coś fajnego:D

      Usuń
  11. dla mnie suplementy to wyrzucanie kasy w błoto. kiedyś próbowałam różnych wspaniałości, ale ubywało mi tylko pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie suplementuję się. Kiedyś próbowałam L-karnityny, ale jak dla mnie to pic na wodę. Efektów brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie pisałam wyżej, że też słyszałam, że L-karnityna to pic na wodę.

      Usuń
  13. Próbowałam kiedyś różnych "cudownych tabletek" odchudzających. Jedyny efekt, jaki dawały, to problemy z żołądkiem po odstawieniu. Obecnie zażywam olej z wiesiołka, ale to raczej na włosy i cerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efektu jojo po nich nie zaobserwowałaś?

      Usuń
  14. spożywam algi morskie (ale w wersji bio, takie bez dodatków) i sok z aloesu, ale to dla zdrowia ciała i ducha :) z fałdkami radzi sobie porządny trening biegowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam dziś w gazecie o jakimś produkcie usuwającym nadmiar wody z organizmu :) Dzięki temu ma walczyć z pomarańczową skórką i nadwagą :) Jakieś 25 zł kosztuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uważam, że suplementy działają tylko i wyłączenie na portfel. Nasz uszczuplają a producenta wypychają. :) Jedyne co przyjmuję to skrzyp polny z witaminami a tak poza tym to nie toleruję żadnych innych "wspomagaczy".

    OdpowiedzUsuń
  17. ja oprócz sportu, diety oraz masażu, aplikuję na skórę kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń