środa, 15 sierpnia 2012

Slow breakfast.

Dzisiejsze śniadanie przypomina mi te z czasów, gdy razem z R. mieszkamy w Olsztynie. Rzadko kiedy udaje nam się wspólnie usiąść i zjeść na spokojnie pierwszy posiłek, ale jeśli już taka okazja się nadarzy zawsze jest to...jajecznica ! :)

jajecznica z dwóch jajek na masełku w towarzystwie pieczarek, czerwonej papryki i ziół prowansalskich.


Oczywiście nie może zabraknąć kawy. Ograniczam się tylko do jednej dziennie i zaczynam się zastanawiać czy nadejdzie kiedykolwiek taki dzień, że odstawię ją całkowicie.

Już mnie nosi w domu. Przeczytałam wczoraj kolejną książkę, popracowałam nad pracą magisterską - ale końca wpisywania wyników jeszcze nie widać. Nosi mnie do biegania. Nie mogę już wysiedzieć. Pocieszam się tym, że jeszcze tylko dwa dni i będę miała klarowną sytuację jeśli chodzi o moje kolano. Mojemu przyjacielowi z Płocka, do którego mieliśmy jechać padła wielka trójca - więzadło krzyżowe, poboczne i łąkotka. Grał w kosza....lekceważył ból, przypadkowy upadek i masakra gotowa. Dlatego też rozsądek dzisiaj bierze górę. Jeszcze dwa dni.  Jak w sobotę pójdę na trening, to chyba nic mnie nie powstrzyma :D

Zrobiło się jesiennie, a mnie jesień kojarzy się z dobrą książką, ciepłymi skarpetami robionymi przez babcię na drutach i kubkiem herbaty w ręku. Moją miłość do herbat podziela także moja mama.


Czym się różnią ? Jeszcze nie wiem, ale zamierzam dzisiaj spróbować. Dopiero co wróciłam ze zjazdu rodzinnego, odpustu i innych atrakcji. Dowiedziałam się, że wciąż wyglądam na 18 lat, że wcale nie jestem gruba i jak zjem ten kawałek szarlotki i tamten kawałek sernika to na pewno pójdzie w cycki. Ta jasne. W marzeniach może tak, ale rzeczywistość jest brutalna :)


2 dni ...

21 komentarzy:

  1. wytrzymasz:) ja na razie też mam przerwę w bieganiu, musiałam oddać buty na gwarancję:) dziś na szczęście nadrobiłam 10 km na rowerze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. czyżbyś zrezygnowała z diety chili? :) kocham jajecznicę, a ostatnio jem ją tylko z żółtym serem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) W jadłospisie mam jajeczniczkę :) ale bez chlebka - nie umiem jeść jajecznicy bez chociaż minimalistycznej jednej kromki chleba.

      Usuń
    2. zaprosiłam Cię do znajomych na lubimyczytac ;) i zazdroszczę bloga z recenzjami, ja sama chciałam mieć, ale zupełnie nie umiem napisać nic :(

      Usuń
  3. takie wspólne śniadania to wspaniała sprawa :-)
    i pyszna na jajecznica! dodatki jak najbardziej trafione w mój gust!
    też już czuję jesień..dziwna sprawa :D bo wakacje tak naprawdę dopiero przede mną jeszcze ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nie piję kawy :) zdecydowanie wolę herbatę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To śniadanie już dużo lepiej wygląda! Super. :) A kawa... W małych ilościach jest całkiem ok, a wersja z pianką w ogóle już wygląda luksusowo!

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie też dziś jajecznica :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna kawka dziennie to dla zdrowia:) jajecznica wygląda super, ale też bym nie zjadła bez chlebka;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tez herbaciara jestem ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też miałam jajecznicę na śniadanko, tylko ja z serem jakiś taki na M, pyszny jest i do tego chorizo. Pyszotka :D Ale Twoje też wygląda apetycznie ;)

    Co do tych ciast, to ja byłam u cioci na imieninach i zjadłam kawałek torta takiego z kremem i ło matko co ja teraz przeżywam O.o Odzwyczaiłam się od TAKICH słodkości :P pfffff

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chorizo ! Jak smakuje chorizo ? Serio jest takie pikantne ? Gdzie można kupić? U mnie nigdzie jeszcze nie widziałam ;/

      Usuń
    2. Chorizo mi smakuje bardzo. Ja miałam teraz takie z Lidla (było w ofercie w związku z tą akcją z okrasą i pascalem) krojone w plasterki i ta wersja chorizo jest łagodna, ale naprawdę smaczna ;) Miałam oryginalne kiedyś i było bardziej suche i właśnie nieco ostrzejsze.

      Poszukaj może jeszcze jest w ofercie ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam tę herbatę :) Jest po prostu przepyszna. A jajecznicy dawno nie jadłam, chociaż tak lubię...

    OdpowiedzUsuń
  11. jajecznicę uwielbiam, owszem, ale MUSI byc na maśle (z duuuużą ilością masła) i solą, a do tego kajzerka... też z masłem = tak smakuje mi najbardziej i z tej przyczyny jej nie jem częściej niż chyba raz na pół roku.... ale jajko na twardo z solą też dobre ;) ale to na kolację ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jajecznicę mam zawsze w niedziele, bo jest na nią czas :) Ale ty do niej przypraw nawaliłaś, czuć jeszcze smak jajek? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. To tylko zioła prowansalskie, nie zdominowały jajek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepraszam że teraz odpisuję ale umknął mi gdzieś Twój komentarz i dopiero teraz go zauważyłam :) Używam 2 olejków Alterra: oliwki&limetka i granat&awokado zdecydowanie lepiej sprawdza się ten pierwszy (a że drugiego zostało mi dosłownie na dnie to go chcę zużyć) :) Ale to pewnie ze względu na wysoką porowatość moich włosów :) O masce z pewnością napiszę ale jeszcze nie teraz ;) Za krótko ją używam jednak już teraz ją kocham! Mam nadzieję że się nie zawiodę na niej i będzie działała tak obłędnie jak teraz :)

    Kocham połączenie jajek i ziół prowansalskich! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale śniadanko, wow, ale żeś zaszalała :D oczywiście pozytywnie i na zdrowo. mniamm

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, jesień to właśnie książka i herbata :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie jesień kojarzy się tak samo. I jeszcze spacery w kolorowym lesie. :)
    Kocham jajecznicę. :) Dawno nie robiłam. ;)

    OdpowiedzUsuń