piątek, 31 sierpnia 2012

Paczka z mazideł i moja walka z trądzikiem.

Miałam dzisiaj problem ze wstaniem z łóżka. Przyczyną tego są obolałe mięśnie :) Dwójki ciągną strasznie, plecki bolą, a brzuszek piecze. Jedynie pośladki i czwórki nie dają się we znaki.

Dzisiejszy poranny wpis dotyczyć będzie pielęgnacji :)

Pisałam wczoraj, że doczekałam się paczki z mazideł.





1. Hydrolat z róży stulistnej.
Hydrolat to inaczej woda kwiatowa, otrzymywana w drodze destylacji z płatków kwiatów róży stulistnej. Wykazuje właściwości antyoksydacyjne, wzmacniające naczynia krwionośne oraz ściągające i oczyszczające. Hydrolat redukuje zaczerwienienie oraz polepsza ogólną kondycję skóry. Ściągające, przeciwzapalne oraz ochronno-regenerujące właściwości kwasu galusowego czynią Hydrolat Różany odpowiednim również dla cer z nadmiernym wydzielaniem sebum oraz uszkodzonych i przesuszonych.
Jak tylko odkręciłam buteleczkę powąchałam hydrolat. Pachnie PRZEPIĘKNIE ! Z czym skojarzył mi się zapach? Nie wiem czy macie w domu różańce różane - moja babcia taki ma - pachnie niemal identycznie. Drugie skojarzenie to nadzienie różane pączków :)

Zastosowanie: doskonałe zastępstwo toniku

2. Niacynamid - odmładzająca witamina B3 

- nawilża skórę suchą, tłustą ale z oznakami odwodnienia
- łagodzi podrażnienia, zmniejsza łuszczenie
- odbudowuje barierę ochronną skóry 
- zmniejsza wrażliwość skóry w przypadku trądziku różowatego
 - łagodzi trądzik, zmniejsza rozszerzone pory 
- łagodzi i goi drobne zmiany zapalne

Zastosowanie: witaminkę B3 będę dodawać do hydrolatu i prawdopodobnie także do maseczki

3. Spirulina - algi
Jest to zielono - niebieska mikroalga należąca do rodziny sinic. W naturze występuje w wodach tropikalnych oraz subtropikalnych. Jest również uprawiana w sztucznych warunkach. Z uwagi na bogatą zawartość naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych nazywana jest "zielonym złotem".
Efekty stosowania:
- doskonałe nawilżenie skóry, która staje się miękka i gładka
- przyspieszone gojenie się podrażnień i zaczerwienień - jest stymulatorem wzrostu i odnowy komórek naskórka
 - regulacja pracy gruczołów łojowych
 - wzmocnienie naczyń krwionośnych
 - złagodzenie trądziku oraz zmian skórnych spowodowanych trądzikiem
- wzmocnienie płaszcza wodno-lipidowego skóry, chroniącego ją przed szkodliwym wpływem środowiska
 - wzrost odżywienia i jędrności skóry
 - ogólna poprawa wyglądu i kolorytu skóry
 Zastosowanie: maseczka do twarzy

Dostałam także trzy próbki

4. Alfa- arbutyna
Jest to związek chemiczny, który wpływa hamująca na substancje odpowiedzialne za biosyntezę melanin. Krótko i jasno mówiąc jest to związek, który ma mi pomóc w walce z przebarwieniami. Na pewno zamówię cały kosmetyk. 
Zastosowanie: szczyptę arbutyny będę dodawać do maseczki

5.  Ekologiczny olej jojoba
Olej jojoba to zimnotłoczony ciekły wosk z nasion krzewu simondsii kalifornijskiej. Ze względu na budowę jest zbliżony do sebum wydzielanego przez skórę. Odżywia i natłuszcza, jest dobrze wchłaniany. Ma złoty kolor. Moim zdaniem nie ma zapachu. Nie mogę się zdecydować jeśli chodzi o olej. Jest ich szeroki wybór, waham się pomiędzy dziesięcioma. Yeee :) 
Zastosowanie : próbka do twarzy bo nie jest go za dużo :) Jak już zdecyduję się na jakiś olej to jego przeznaczeniem będą włosy - zdecydowałam się na ich olejowanie.

6. Glinka biała amazońska
Właściwości kosmetyczne: 
- kojące i łagodnie ściągające
- stymuluje cyrkulację krwi
- łagodnie złuszcza martwe komórki i oczyszcza skórę
- łagodzi zaczerwienienia i stany zapalne oraz zapobiega ich powstawaniu
- eliminuje toksyny i zanieczyszczenia
- dostarcza skórze cennych minerałów i antyoksydantów
-stymuluje naturalny system regeneracji
- wygładza, ujędrnia i witalizuje skórę
- poprawia koloryt skóry
 Zastosowanie : maseczka do twarzy

Więcej o tych i innych półproduktach możecie przeczytać m.in na Mazidłach, Zrób Sobie Krem, Biochemii Urody, Archipelagu Piękna.

Półprodukty wciąż gromadzę. Gdy będę miała ich większą ilość, wtedy zacznę tworzyć bardziej skomplikowane mikstury :)

Macie pomysł jak można wykorzystać te półprodukty?

źródło: mazidła.com
Skoro już jesteśmy przy tym temacie, na życzenie jednej z blogerki w kilku słowach opiszę moją walkę z trądzikiem.

UWAGA : Jest to moja subiektywna opinia.

Nie stosowałam żadnych maści aptecznych! Lekarz stwierdził, że mój wysyp to nie trądzik, a uczulenie na czekoladę i ostre przyprawy :D akurat dwie rzeczy, których wyeliminować długo nie mogłam.

Zaczęłam stosować dermokosmetyki, głównie Vichy, La Roche, później przez krótki czas Pharmaceris i jeszcze jednej firmy - 3 literki...nie mogę sobie przypomnieć!
Na zdjęciu poniżej jest kilka próbek, które wciąż mam. Just in case ! Na zdjęciu brakuje Effaclar K z La Roche i kremu na noc z Pharmaceris.



Vichy
Saszetka po lewej stronie to żel Normaderm Vichy. Ukochałam go sobie bardzo. Najlepszy żel jaki miałam do walki z trądzikiem. NIESTETY MOCNO WYSUSZA SKÓRĘ. Ale takie też jest jego zadanie. Zwęża i oczyszcza pory. Jeśli masz problem z trądzikiem to Twój kosmetyk number one. Stosowałam go dwa razy dziennie - rano i wieczorem.

Z Vichy mamy tu także nawilżający krem na dzień do skóry z niedoskonałościami. Matuje skórę - używałam go czasami pod podkład. Jego minusem było to, że się rolował, nie był tak szybki w zwalczaniu niedoskonałości.

La Roche Posay

Effaclar duo ( bez parabenów! ) Krem eliminujący zmiany trądzikowe o podwójnym działaniu -eliminuje zapalne zmiany trądzikowe i zaskórniki a także odblokowuje zatkane pory. Jego używałam najczęściej. Nakładałam na prawdę cienką warstwę. Szybko się wchłania, nie zatyka, nie roluje, ma przyjemny zapach. Stosowałam go codziennie na dzień.

Effaclar K - mój mistrz. Ale uwaga WYSUSZA SKÓRĘ I MOŻE POJAWIĆ SIĘ PO NIM NA POCZĄTKU LEKKI WYSYP ! Skutecznie zwalcza trądzik i wszelkie niedoskonałości. Smarowałam krostkę na noc, a następnego dnia praktycznie jej nie było. Uważam, że jest lepszy od Normaderm Vichy.W sumie chyba najlepszy ze wszystkich kosmetyków do zadań specjalnych, których stosowałam.
Stosowałam go codziennie na noc.

Pharmaceris

O tych produktach za wiele powiedzieć nie mogę, bo stosowałam tylko próbki przez bardzo krótki czas. Stosowałam i na dzień i na noc. Dwa razy w tygodniu, przez okres czterech tygodni.

Niżej kilka informacji ogólnych

- u mnie sprawdziły się La Roche i Żel Normaderm Vichy
- w walce z trądzikiem jak w każdej innej pielęgnacji istotna jest SYSTEMATYCZNOŚĆ
- pamiętaj o zmywaniu makijażu ! Nie tylko na noc. Jak przychodzisz do domu, zmyj makijaż z twarzy. Niech skóra zacznie oddychać.
- jeśli nie trzeba nie maluj się
- ja nie peelingowałam skóry,  żel był dla mnie wystarczający, ale Ty pomyśl o tym. Może skusisz się na jakiś peeling naturalny? Albo zrobisz go samodzielnie? Nie jest to takie trudne.
- stosując kosmetyków naturalnych także pozbędziesz się trądziku ! Jak mogłaś zobaczyć wyżej, np algi działają na trądzik. Maseczka z algi i glinki oczyści Twoją skórę, złagodzi zaczerwienienia
- unikaj solarium
- pamiętaj o kremie z filtrem
- poczytaj o hydrolacie oczarowym - jest polecany na blogach kosmetycznych
- NIE WYCISKAJ, NIE DRAP, NIE PODRAŻNIAJ, NIE, NIE, NIE. 
- pamiętaj o higienie rąk

Uff to chyba wszystko :)

Teraz siadam do pracy magisterskiej, później trening i wieczorem Harry Potter <3 :D


29 komentarzy:

  1. Też stosuje kosmetyki z La Roche Posay. Naprawdę działają cuda ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz je odstawiłam na rzecz naturalnej pielęgnacji, ale trzymaj jeszcze próbki w razie czego :)

      Usuń
  2. Weee, ale świetna paczuszka, ja też bardzo lubię naturalne kosmetyki. Spirulina to faktycznie zielone złoto, ja używam w formie maseczki - mieszam z jogurtem naturalnym i nakładam na twarz na 15 minut. Skóra po takim zabiegu jest niesamowita :) Hydrolaty również uwielbiam, jednak jak na razie służy mi jedynie aloesowy. Miałam kocankę i oczarowy, ale okropnie wysuszyły moją mieszaną skórę i w efekcie zaczęła wydzielać mnóstwo sebum... Na różany czaję się już od dłuższego czasu. Koniecznie napisz jak na Ciebie działa i czy przypadkiem Cię nie wysusza. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po trzecim zastosowaniu mogę powiedzieć na razie tyle, że nie ma efekty ściągnięcia skóry jaki odczuwałam przy stosowaniu toniku różanego. Będę meldować na bieżąco. Właśnie ten oczarowy polecany jest przy walce z niedoskonałościami, dlatego pewnie, że wysusza skórę.

      Usuń
  3. Ta firma z trzema literkami to pewnie SVR :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobaltową bluzkę kupiłam jakieś 5 miesięcy temu, dokładnie nie pamiętam. Dawno nie byłam w Gapie, ale tam bardzo często możesz dostać takie bluzki, jest też duża gama kolorów do wyboru. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję, że mnie odwiedzasz. :) Naprawdę mi miło. :) :*
    Ja na razie Cię nie komentuję, bo jestem w trakcie czytania Twojego bloga, a że jestem "dziwna" to blogi zawsze czytam od początku, ile by nie miały postów. ;) :)
    Piszę, żeby nie było, że jestem niewdzięczna i nic nie piszę tylko podglądam. :P
    A jaki to HP? Czytasz? Oglądasz? :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj jest Harry Potter i Książę Półkrwi - moja ulubiona część zarówno ksiażkowa jak i filmowa. Książki już pochłonęłam dawno, dawno :)
      To bardzo miłe, że ktoś ma ochotę czytać od początku - dziękuję :)

      Usuń
    2. O kurcze, jaka szkoda! :( Oglądnęłabym sobie! Heh, muszę się obejść smakiem, mama śpi w pokoju z jedynym tv. No trudno...będzie idealny czas na ćwiczenia :D
      Też uwielbiam HP! :D
      Hm...nie ma za co! Bo w sumie jak kogoś poznać i Jego bloga bez czytania od początku?! :D Przegapiłabym różne ciekawe wątki! :P No. :P Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. U mnie la roche się nie sprawdziły, spowodowały pogorszenie stanu skóry. Zdecydowanie lepszy okazał się iwostin.
    Co do makijażu i nie malowania się gdy nie ma takiej potrzeby zgadzam się w pełni ;) Co do peelingu to ja polecam przy skórze trądzikowej enzymatyczny i do tego maseczka z glinki zielonej, ten duet bardzo dobrze oczyszcza i regularnie wykonywany poprawia stan skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam właśnie serum na przebarwienia firmy Iwostin, słyszałam dobre opinie o tej firmie. Glinki to bardzo fajna rzecz. Ja kiedyś używałam jakiejś - ale nie jestem pewna jakiej. Teraz coś wykombinuję z tą białą :)

      Usuń
    2. Chyba tego nie miałam ;) Nie korzystałam z całej serii, głównie żel do mycia twarzy, kremy na dzień i na noc, korektor i żel punktowy. I dobrze wspominam te produkty, ładnie załagodziły wszystko to co wywołały la roche.
      Ja używam glinek z ziajki, z dermaglionu (tą uwielbiam) i z soraya kiedyś kupowałam. Tylko to wszystko są maseczki z glinką, nie sama glinka ;)

      Usuń
  7. Ooooo, mazidła <3

    Ja się zbieram na zakupy czy to na mazidłach czy na ZSK i nie moge... ale w tym miesiącu to zrobię, bo mi brakuje hydrolatów i własnych mieszanek do buźki. Moja cera nienawidzi drogeryjnych kosmetyków, a azjatyckie... no cóż, też się cenią :) Chociaż niektórymi bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam hydrolat z róży, który używam jako tonik, na jego bazie robiłam też krem i mgiełki w lecie. Uwielbiam białą glinkę jako maseczkę (z tym że ja mam skórę suchą; robię ją z żelem hialuronowym 1,5%).
    Wielkie podziękowania za sierpniową 100 - zmusiłaś mnie do regularnego biegania. Podsumowanie ostatniego tygodnia właśnie wrzuciłam na bloga. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę dokupić żel hialuronowy - koniecznie :)
      Nie ma za co, cieszę się, że się zmotywowałaś :)

      Usuń
  9. Uczulenie na czekoladę? Nigdy się nie spotkałam z takim czymś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo, niezły zbiór : ) kosmetyki la roche posay są dobre, ale niestety nie na taką skórę jak moja. swojego czasu w bezbrzeżnej głupocie prawie skatowałam tym moją suchą, skłonną do zaczerwienień, wrażliwą cerę. ale teraz oddałam żel z effaclara mojemu chłopakowi, który z kolei ma cerę dość tłustą i na niego działa idealnie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Normaderm Vichy żel oddałam też narzeczonemu i jemu służy :)

      Usuń
  11. Dziękuję za post! Od dawna myślałam o kuracjiVichy, a o La Roche Posay poczytam jeszcze i może się skuszę, aby w końcu zwalczyć trądzik.
    Pozdrawiam! Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja walczę z trądzikiem od 2 lat.. miałam już gładką buzię, z drobnymi przebarwieniami po wypryskach..i opaliłam się. TERAZ PRZEŻYWAM HORROR! Straszny wysyp ;/ antybiotyk+differin, oby pomogło :) Notka bardzo dobra!:) Co do effaclara duo, to niezły wysyp powoduje także. Chyba bardziej niż Effaclar K..

    I pytanie: będziesz organizować akcję: wrześniowa setka? Bardzo chętnie bym się przyłączyła! :) Od kilku miesięcy śledzę bloga ;)

    ~Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wrześniowej setce nie pomyślałam szczerze mówiąc, ale szykuję tego typu wyzwanie na okres jesienno-zimowy gdy już zrobi się szaro, buro i motywacja do ćwiczeń niewątpliwie zacznie spadać. Taki bodziec do działania. Myślę, że będzie to listopadowa setka, dwusetka, xsetka? Czego ona będzie dotyczyć? Jeszcze nie wiem. Rysuje mi się w głowie pewien pomysł, ale tak jak mówię - listopad. Ale zapraszam jutro na bloga, jutro początek września a kto wie co wtedy się może wydarzyć :P

      Ja po duo wysypu nie miałam, może dlatego, że stosowałam je zamiennie to ciężko tak w sumie jednoznacznie stwierdzić po czym on się pojawił. Obstawiłam z góry, że po tym nakładanym na noc. A przebarwień to ja mam dużo. W mojej pielęgnacji twarzy o której niedługo napiszę znajduje się serum z Iwostinu, które mam nadzieje mi pomoże.

      Usuń
  13. na mnie świetnie działają maseczki z glinki - można kupić w aptece albo właśnie na mazdiłach. bardzo lubię białą glinkę - nie jest taka mocna jak zielona, moje naczynka tak mocno na nią nie reagują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A stosował ktoś moze nonance?? Znalazłam ten środek na http://preparatynatradzik.pl/ i wypytałam swoje koleżanki, co druga stosowała i chwalą sobie! a Wy moze stosowałyscie?

    OdpowiedzUsuń