czwartek, 9 sierpnia 2012

Nowy projekt dietetyczny.

Miałyście rację - z kolanem nie jest najlepiej. Dzisiaj miałam problem w zejściu ze schodów. Czuję bolesne ciągnięcie z tyłu kolana. Darowałam sobie dzisiaj bieganie, pojeździłam tylko trochę na rowerze. Udało się przyspieszyć wizytę u ortopedy - idę już 17 sierpnia. Natomiast jutro wybieram się  do lekarza rodzinnego, po potrzebne skierowanie do lekarza specjalisty, a także po skierowanie na badanie krwi. Nie chcę złapać jakiejś poważnej kontuzji, znów zaczynam się blokować psychicznie. Jednak jutro spróbuję chociaż lekko potruchtać. Gdy zaczęłam biegać, stan moich kolan uległ poprawie. Nic nie chrzęściło, wytworzyło się więcej mazi między chrząstkami. Już nie skarżyłam się na ból kolan, aż do tego dnia gdy musiałam krzywo stanąć. Ewentualnie mogłam coś odstawić na weselu - czego mogę nie pamiętać :)

Pisałam Wam kilka dni temu, że z moją dietą nie jest najlepiej. Jednak dostałam bodziec, dzięki któremu wszystko ulegnie zmianie. Postanowiłam przetestować zdrową, innowacyjną dietę - Dietę 3D Chili.

Do diet zawsze podchodziłam z dystansem i kierowałam się zasadą mniej jedz, ale zdrowo. Jednak otrzymana oferta jest nie tylko zdrowa, ale i porcje dopasowane są do Twojego trybu życia. Po wstępnym zapoznaniu się z nią, doszłam do wniosku, że jest ona idealna dla mnie. Dlaczego ? Nie ma tu głodówek, posiłki są zbilansowane, jest także elastyczna i innowacyjna. Dieta 3D Chili oparta jest na nowej formule, która została potwierdzona w trakcie badań. Ja mam problem z jedzeniem nie od dziś. W sumie gdybym go nie miała, to bym teraz tak desperacko nie walczyła o zdrowie i figurę. Dzienny jadłospis pozwala trzymać się planu. Generalnie jestem osobą, która lubi planować, lubi mieć wszystko wypisane na kartce i z uśmiechem na twarzy wykreślać poszczególne zadania. Na układanie jadłospisu ostatnio nie miałam ani czasu, ani ochoty. O założeniach diety i wszystkim co z nią związane dowiecie się jutro :)


 

Zatem ruszam z nowym projektem dietetycznym. Planuję zacząć od poniedziałku. Do tego czasu będę zapoznawać się z otrzymanymi poradnikami, a także muszę zrobić zakupy i zaopatrzyć się w podstawowe produkty diety. Jestem podekscytowana i czuję, że to początek zmian na lepsze.

Oczywiście sama dieta to nie wszystko. Ćwiczenia i bieganie na dobre zagościły w moim życiu. 
Walczę z sierpniową setką, wyzwanie okazało się dla mnie znacznie trudniejsze. Ale dam radę. Wierzę w to.


23 komentarze:

  1. Nie forsuj się lepiej, rozwalone kolano to kiepska sprawa ;) A diety jestem ciekawa!

    Ps - założyłam dzisiaj swojego bloga o odchudzaniu, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, bieganie jest świetne. Kontuzje są wkurzające...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, odpuść póki co aktywność, która mogłaby pogorszyć stan kolana.
    Czekam na jutrzejsza notke, o tej wspólpracy :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kama oszczędzaj się ;) przynajmniej do czasu wizyty u lekarza.

    A ta dieta hmmm, czekam na więcej informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa jestem i ja!
    aale nie przemęczaj się zbytnio! zdrowie najwazniejsze, pamiętaj o tym!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy boli - nie biegaj!
    Kolana ciężko się naprawia :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie przestań teraz biegać; mój kolega miał ostatnio podobny problem, raczej się nie oszczędzał i jest teraz wyeliminowany z ruchu na 4 miesiące!
    Dieta oparta na chili ? :D Jestem zainteresowany!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakiś rok temu też bolało mnie kolano, wg mnie od zbyt intensywnych ćwiczeń, poszłam do lekarki rodzinnej po skierowanie do ortopedy albo na jakieś prześwietlenie, a ona spojrzała na mnie pogardliwym wzrokiem i powiedziała: "Jak się chodzi w takich butach to zawsze będzie bolało, czy pani nie ma co robić w domu?" i odprawiła mnie z kwitkiem;P a byłam w wysokich koturnach;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Lepiej się oszczędzaj :( Mam nadzieję, że wkrótce będzie OK z tym kolanem :*

    Ja też jestem osobą, która lubi planować, ale dobrze mi z tym :) Diety jestem ciekawa, już sama nazwa mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie, że dasz radę! Uważaj na siebie i nie szarżuj ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tej diecie kiedyś. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w takim razie życzę powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. hmmm jestem bardzo ciekawa czekam na więcej informacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. kochana, powodzenia, trzymam kciuki bardzo mocno i za dietę i za powrót do formy@

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem bardzo ciekawa tego nowego projektu dietetycznego ^^ mam nadzieję, że z kolanem to jednak nic poważnego, nie forsuj się.... :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już post jest, zapraszam do lektury :D

      Usuń
  16. Trzymam kciuki za dietę, wracaj szybko do formy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Powodzenia z dietą :) Jeśli Ci się uda,to może i ja przemyślę zapoznanie się z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czy dodaję ten komentarz drugi raz, bo coś mi szwankuje ;/

    Mam nadzieję, że kolanem wszystko będzie ok, tyle dobrze, że szybciej znajdziesz się u ortopedy :) Powodzenia z dietą i czekam na jej szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm... Do żółtych przypraw dodałabym też kurkumę. Ona również przyspiesza tempo metabolizmu i rozgrzewa organizm... tak jak reszta przypraw, które wypisałaś ;) Polecam i ogólnie- fajny pomysł z tą dietką ;)

    OdpowiedzUsuń