sobota, 25 sierpnia 2012

Naturalna pielęgnacja.


Jakiś czas temu pisałam Wam, że odkryłam nową pasję, którą w dalszym ciągu poznaję. Z każdym dniem uczę się czegoś nowego. Zainteresowanie pielęgnacją za pomocą kosmetyków naturalnych - bo o tym będzie dzisiejszy wpis - nie przyszło w momencie gdy zdecydowałam się na rewolucję w moim życiu. Szczerze mówiąc wcześniej nie przywiązywałam zbyt dużo uwagi do pielęgnacji twarzy, czy ciała. Zawsze żyłam w przekonaniu, że na kremy, maski jestem jeszcze za młoda. Dopiero teraz wiem, jak błędny był mój tok myślenia. Widzę jak wiele zawdzięczam systematycznej, przemyślanej pielęgnacji.
Gdy zaczęłam się zdrowo odżywiać, zwracać uwagę na spis składników znajdujących się na produkcie, nawyk ten przełożył się na produkty kosmetyczne. Zaczęłam uczyć się analizy składów, poznawać czym jest dana substancja i jakie ma właściwości. Był to moment gdy poznałam pierwsze kosmetyki naturalne - padło na  LUSH'a. Im więcej czytałam, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jest to kolejny aspekt mojego życia, który chcę poddać zmianom - nie radykalnym, ale stopniowym. Kosmetyki naturalne, półprodukty kosmetyczne, pogłębianie wiedzy o nich stały się w pewnym sensie moją kolejną pasją. Kosmetyki naturalne niosą ze sobą samo dobro- bo co może być lepsze dla naszej skóry? Kosmetyki naturalne mają obłędne zapachy - świeże, nie sztuczne i chemiczne. Pozbawione są konserwantów, które są kancerogenne.
Możecie powiedzieć, że ceny za kosmetyki naturalne są kosmiczne. Ktoś kiedyś powiedział  "Jeśli chcesz żyć zdrowo, musisz mieć portfel z nadwagą" - to nie do końca prawda, po prostu zmiany trzeba wprowadzać stopniowo, zamiast kilku kosmetyków konwencjonalnych można kupić jeden naturalny. Nie zawsze więcej znaczy lepiej. Uważam, że taka zmiana każdemu wyjdzie na dobre.
Dla mnie to oczywiste, że skoro zmieniam swój styl życia - zaczynam się zdrowo odżywiać, żyć aktywnie, pragnę także pozytywnie działać na swoje ciało w zakresie pielęgnacji. Są to elementy, które mają wspólny mianownik, granice między nimi się zacierają i stanowią jedność.


Moja bardzo dobra koleżanka jest dermokonsultantką i korzystając z okazji wybrałam się do niej na darmową analizę skóry (wiele aptek oferuje takie usługi, poszukajcie ich w swoich miastach). Wcześniej miałam bardzo problematyczną cerę. Dużo wyprysków, zamkniętych i zanieczyszczonych porów. Walczyłam długi czas z trądzikiem, po którym do dnia dzisiejszego mam nieprzyjemne pamiątki w postaci płytkich blizn i przebarwień ( te zafundowałam sobie podczas opalania - nie smarując twarzy żadnym kremem ochronnym). Podobno także przyjmowanie hormonów i eksponowanie twarzy na promienie słoneczne sprzyja powstawaniu przebarwień. Pozostał mi głupi nawyk z lat wcześniejszych i jak tylko widzę jakoś niedoskonałość lecę do lustra i zaczynam z nią walczyć. Najczęściej kończy się to zaczerwienionym placem, albo malutką ranką - funduje sobie kolejne znaki.  Mam skłonność do powstawania bliznowców, ze względu na dużą produkcję przez mój organizm kolagenu - tak powiedział mi lekarz. Ja nie wiem, nie znam się.

Analiza twarzy trochę mnie zaskoczyła. Co wykazała ?
  • Mam cerę suchą - to głównie dzięki Normaderm Vichy - bardzo silny żel, który zwalczył mój trądzik, ale używałam go bardzo długo i skutecznie wysuszył mi skórę, ale i dokładnie ją oczyścił ,
  • W związku z tym, że cera jest sucha jest też mało elastyczna, mało wilgotna i mało jędrna,
  • Dużo przebarwień i plamek posłonecznych,
  • Bardzo mało zanieczyszczeń (!!!) zwężone, czyste pory,
  • Troszkę popękanych naczynek
  • Trądzik ostatecznie zwalczony
  • Worki i sińce pod oczami

Wiedząc już czego potrzebuje moja skóra, postanowiłam opracować wstępny plan pielęgnacji.

Celem planu pielęgnacyjnego jest  nawilżenie, nawodnienie i sprawienie, by skóra była jędrna i elastyczna.
Drugim ważnym celem jest wyeliminowanie przebarwień. Oczywiście ważne jest, aby przy tym wszystkim utrzymać ją w czystości. 

O kosmetykach, których będę używać w trakcie pielęgnacji twarzy napiszę w kolejnym poście dotyczącym naturalnej pielęgnacji. 

                                            źródło:pinterest.com

31 komentarzy:

  1. Czekam z niecierpliwością na posty uwielbiam kosmetyki naturalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na przesyłkę z mazideł, więc niedługo powinno się coś pojawić nowego. Mam nadzieję, że szybko skompletuje podstawową wersję kosmetyków :)

      Usuń
  2. Czekam na dalszy ciąg postów o tej tematyce, bo może się czegoś dowiem co mi również się przyda :)
    Zwłaszcza te worki i sińce pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i mała uwaga przy dłuższych tekstach dobrze jest używać opcji justowania tekstu, ponieważ czytelnikowi łatwiej się czyta i jego wzrok się nie męczy ;)

      Usuń
    2. Ok, dziękuję :) Już edytuję posta :)

      Usuń
  3. Fajny temat poruszyłaś, przydatny i na czasie. Ja też staram się używać naturalnych kosmetyków, ale z ręką na sercu muszę przyznać, że sięgam też po te nie naturalne ;( Chyba będę musiała coś z tym zrobić. Na pewno będę śledziła Twoje wpisy na ten temat. Może łatwiej będzie mi się przestawić na naturalne kosmetyki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie ograniczam się tylko do naturalnych - jestem wciąż na etapie denkowania pozostałych kosmetyków, ale jeśli już zużyję np. żel do mycia twarzy - kolejny kupuję naturalny :)

      Usuń
  4. bardzo fajnie, że będzie można poczytać u Ciebie na ten temat

    OdpowiedzUsuń
  5. O, przydadzą mi się te informacje. Cieszę się, że postanowiłaś zagłębić się w tę tematykę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że temat jest mile widziany :)

      Usuń
  6. Ja bym radziła dodać do bloga tło i rozszerzyć Linkwithin do 5 postów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o tym tle - takie paski na boku, tak ?

      Usuń
    2. Ok, już lepiej ? Dzięki!

      Usuń
    3. Zdecydowanie :) chociaż może podrzucę ci jakieś bardziej neutralne tło

      Usuń
  7. Ja niestety nadal walczę z trądzikiem... Aktualnie używam na noc maści, które zaleciła mi pani dermatolog, a na dzień krem z filtrem (do cery tłustej). A dziś będąc w aptece kupiłam olejek jojoba. Czytałam, że jest dobry dla cery trądzikowej? Mam zamiar używać go rano zamiast kremu. Pozdrawiam i czekam na kolejne posty o kosmetykach naturalnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej jojoba jest dobrym wyborem. Jest to olej, który nie powinien zapychać. Ważne jest by przy wyborze oleju kierować się zawartością w danym oleju kwasu oleinowego i kwasu linolowego. Ważne by poziom oleinowego był niższy jak linolowego. Najbardziej zapychające są kwasy : stearynowy, palmitynowy, myristynowy, laurynowy. Znalazłam na jednym z blogów taką tabelkę - https://docs.google.com/document/pub?id=1NmIm6fRUo5Pyh7OxMaWNliKrMvS-d5LtBmJVXHF2Q4w może być przydatna.

      Usuń
  8. takie blogi są zdecydowanie potrzebne! ja jeszcze walczę z moim trądzikiem, ale mam nadzieje, że szczęśliwie zakończy się moja przygoda z nim

    OdpowiedzUsuń
  9. Mogła bys zrobić post o tym jak poradziłaś sobie z trądzikiem ?
    Wiem że dużo dziewczyn się z tym boryka i chętnie by poczytał.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam identyczną cerę! Czekam na ciąg dalszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jaki sposób ją teraz pielęgnujesz?

      Usuń
  11. Najlepsze są kosmetyki uniwersalne. Odkąd zaczęłam interesować się naturalnymi kosmetykami wydaje na nie mniej pieniędzy i cera jest o wiele lepsza. Najlepszy jak dla mnie kosmetyk to olej z pestek winogron, jest dobry do wszystkiego! Czekam na kolejny post o pielęgnacji :

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny post. Dziękuje za uświadomienie Mi jak łatwo można sobie zrobić krzywdę.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna taka analiza. Samemu ciężko czasem określić obiektywnie stan skóry;)

    A to, co w siebie wcieramy jest analogiczne do tego, co jemy :) Nie chcesz mieć syfiastego organizmu to nie jedz i nie wcieraj w siebie syfu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też by mi się przydała taka analiza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może robią w jakiejś aptece w Twoim mieście? Wyszukaj w google :)

      Usuń
  15. Ooo... Ja od ok. 3 lat interesuje się naturalną pielęgnacją, z mniejszymi i większymi sukcesami. Udało mi się mniej więcej znaleźć równowagę między tym co mi służy z eko-pielęgnacji, ale trochę chemii też stosuje, nie wszystko co naturalne mi pasuje.

    OdpowiedzUsuń