sobota, 18 sierpnia 2012

Może być lepiej ! Jest lepiej.

Ojanyyy. Jestem Wam strasznie wdzięczna za wszystkie słowa otuchy i wsparcie, jakie od Was otrzymałam. Strasznie dziękuję za wszystkie maila, które od Was otrzymałam - nie miałam jeszcze czasu na nie odpowiedzieć, ale na pewno to zrobię. Nie mniej jednak chcę Wam strasznie podziękować. Jest to dla mnie nowe doświadczenie, rzadko kiedy dostaje tyle pozytywnej energii i miłych słów od ludzi, których kompletnie nie znam, a jednocześnie odczuwam z Wami silną więź. Fajna sprawa. Dzięki!

Cały dzisiejszy dzień spędziłam poza domem. Postanowiłam wybrać się do dziadków, skorzystać z pierwszego dnia ładnej pogody. W taki słoneczny dzień człowiek inaczej patrzy na swoje życie, przyjmuje inną perspektywę - bardziej pozytywną. Nie wiadomo ile jeszcze mamy takich ciepłych dni przed sobą. Warto je wykorzystać jak najlepiej.

Dziadkowie mają duży ogród więc czas spędziłam na buszowaniu w krzakach z malinami, opalaniu się, czytaniu książki i myśleniu co dalej.


Prosto z krzaka smakują najlepiej :)

Nie wiem czy pokazywałam na blogu moje dwa zwierzaki. Kot Dolar nie do końca jest mój - uwielbiam go, nie mogłam go przygarnąć, więc oddałam go dziadkom :) Na zdjęciu drugim moja siedmioletnia sznaucerka Sara, która wyglądem przypomina beczkę. Je na potęgę, ale chętnie biega za patykiem. Nie ma połowy zębów, ale i tak jest słodka :P


Jak widzicie, już się uśmiecham :D Ponury nastrój jakoś nie potrafi się mnie długo trzymać. Gdy opadły emocje na spokojnie sobie wszystko przemyślałam, wzięłam do serca Wasze rady, wskazówki, przemyślenia. Zaczęłam słuchać co mówi do mnie R. 
Po pierwsze ewentualna operacja kolana to nie koniec świata. Skoro już raz udało mi się przez to przejść i wróciłam do bieganie, to czemu tym razem ma być inaczej?
Po drugie jest tyle innych form aktywności, które nie obciążają tak kolano jak bieganie (basen)
Po trzecie bieganie kocham miłością wielką i dozgonną. Choć kolano mnie na razie nie boli, dostosuję się do zaleceń lekarskich i do badania rezonansem magnetycznym biegać nie będę (już złamałam ten punkt...ale dobra :P)
Po czwarte będę oczywiście kontynuować serię wpisów o bieganiu. Na pewno będą one pomocne dla Was, ale i dla mnie. Wciąż będę żyć tym co lubię
Po piąte szykują się zmiany na blogu, więc się nie przestraszcie jak coś będzie nie funkcjonować tak jak się należy.
Po szóste mam pytanie do dziewczyn mające większe pojęcie o treningu siłowym niż ja. Jak wiecie od października planowałam wrócić na siłownię. Nie wiem jak się sprawy potoczą, ale czy z osłabionymi więzadłami można robić trening siłowy nóg? Nie mówię o jakiś masakrycznych obciążeniach, nawet i bez nich. Czy taka forma aktywności będzie możliwa dopiero po tych 6-8 miesiącach ?
Po siódme

Po ósme 

Ale to co mnie dziś najbardziej zaskoczyło, to mój R. Na poprawę humoru przyszedł z takim oto sprzętem :D
Badminton Natalia colection :D

Właśnie w trakcie ponad godzinnej gry mocno się nabiegałam. Wyszalałam się, wykrzyczałam i wyżyłam. 3xW.

Jestem już po pysznej, dietetycznej kolacji - na pewno jutro Wam ją pokażę, bo sałatka zasługuje na uwagę :) R. zaskoczył mnie jeszcze jedną rzeczą, o czym też jutro. 

Jeszcze raz dziękuję Wam za to,że jesteście :*

41 komentarzy:

  1. kontunuujesz nadal tą dietę chili? :D
    ładny masz uśmiech! i tak ma pozostać - masz się uśmiechać i widzieć pozytywy, na pewno będzie wszystko dobrze :*

    co do treningu siłowego to nie wiem, bo się na tym nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nadal się jej trzymam, aczkolwiek robię pewne modyfikacje. Wręcz bym powiedziała znaczące:)

      Usuń
  2. Masz świetny uśmiech. :) I przypomniałaś mi o badmintonie! Kiedy miałam domek, grałam w tę grę każdego dnia, uwielbiałam to. Chyba muszę kupić nowe paletki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No to już jest nasz 3 komplet, wcześniejsze gdzieś przepadły.

      Usuń
  3. Nie szalej za bardzo z tym kolanem :) Wszystko się ułoży :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no i taki uśmiech ma być cały czas! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. jej, jaki wspaniały post. Pełen pozytywnej energii :) cudownie mi się go czytało :) pozdrawiam Cię mocno i trzymam kciuki za Twoje kolano :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I oto chodzi! Poprawa humoru, nowe siły, pozytywnie nastawiona. Teraz już pójdzie z górki :)
    OPTYMIZM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze:)

      Usuń
  7. Pamiętaj co nas nie zabije to nas wzmocni;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, paletki pierwsza klasa ;) Jak byłam ostatnio nad morzem, pogoda nie specjalnie sprzyjała plażowaniu- dzięki temu przypomniałam sobie wiele gier, między innymi właśnie badminton :)
    ps- Dolarek jest PRZEŚLICZNY. Jak ja kocham rude kocury... ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest trochę wychudzony, zimą wygląda jak prawdziwy Garfield urwany z kreskówki :)

      Usuń
  9. Cieszę się, że humor Ci wrócił :)
    Będzie dobrze!
    A prezent od R. uroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi też jest fajny, nawet fajniejszy :) Jutro zrobię o tym wpis, mam nowe hobby, które to już z kolei :D ?

      Usuń
  10. Trzymaj się dzielnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie biegaj! Nunu bo po swoim chudym tyłku dostaniesz!
    Ściskam mocno. Ułoży się. Uśmiech to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chudym... ale żarcik ;P dziękuję :**

      Usuń
  12. Co do ćwiczeń na siłowni, to ja sie nie znam. Myślę że powinnaś sie skontaktować z lekarzem, najlepiej zaufanym i w tej kwestii nie ufała ludziom z internetu. Na siłowni możesz też poprosić o pomoc instruktora który pokaże Ci odpowiednie ćwiczenia dla Ciebie i najlepiej powiedz mu o kolanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak zrobię. Jak chodziłam na siłownie w marcu to instruktorka powiedziała, że na bieżni tylko marsz bez biegania. Ale pozostałe ćwiczenia na nogi mogłam wykonywać. No ale teraz troszkę się wszystko skomplikowało, zobaczymy co wykaże badanie.

      Usuń
  13. Zestaw świetny :D
    Nie jestem jakąś super specjalistką od fizjoterapii, ale z własnego doświadczenia widzę, że niestety wszystkie ćwiczenia siłowe na nogi wymagają użycia kolan i są dość mocno obciążone.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli chodzi o ćwiczenia uważam, że należy zapytać lekarza, bo będzie wiedział najlepiej w jakim stanie są Twoje stawy i czy możesz wykonywać jakiś trening na nie.

    I po burzy pojawił się pozytywny post z uśmiechem na twarzy! Cieszy mnie to!
    Kotek uroczy, piesek również! Malinki wyglądają przesmacznie:)

    I fajnie, że facet Cię zaskoczył w taki sposób. Dobrze, że w takich momentach wspiera i potrafi sprawić żebyś się uśmiechnęła, to bardzo ważne jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wizycie u lekarza zgarnęłam od niego solidny opr, więc teraz się łasi i próbuje mnie przekupić różowymi rakietkami i kominkiem. No cóż. udało mu się :P

      Usuń
  15. Przychylam się do zdania Pauliny, po badaniach zapytaj lekarza co możesz robić z nogą. Siłowy na górne partie na pewno możesz robić, bo do większości ćwiczeń noga nie jest potrzebna ;) Ale z tym dołem to jednak lepiej skonsultować to.

    Dobrze, że emocje opadły i znowu zawitał ten Twój charakterystyczny, pozytywny uśmiech :) Powinnaś go wstawić jako obrazek w nagłówku strony :D
    No i cóż, fajnego masz faceta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię tak jak mówicie. bo nie chciałabym ograniczyć się tylko do basenu. Wtedy będę pewnie tak zła,że nawet i na basen nie będę chodzić.

      Usuń
    2. Jeżeli będziesz chciała wrócić do pełnej aktywności, to na basen będziesz musiała chodzić nawet jak będziesz mega zła, bo przecież często jest to własnie element rehabilitacji ;) Więc się tak nie zapieraj, że nie będziesz :D

      Usuń
  16. Uwielbiam Twój uśmiech!!
    K.

    OdpowiedzUsuń
  17. Głowa do góry! Ja prze rok nie mogłam trenować siatkówki prze kolano, ale potem powróciłam ze zdwojona siłą i zaczęłam trenować kick-boxing :D

    Wszystko da się wykombinowac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łaaał kick-boxing :D Fajna sprawa :)

      Usuń
  18. Świetnie, że jednak zmieniłaś perspektywę względem tej całej sprawy. :) Poza tym na ostatnim zdjęciu widać, jak świetne masz nogi!
    I tak jak Tygrysek uważam, że mogła byś dorzucić swoje zdjęcie do nagłówka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana ;* Wspaniale, że już uśmiechnięta. Jesteś tak wspaniałą kobietą i ładna i zgrabna i pozytywna, że Twój powinien na rękach Cię nosić :):*

    Czekam na sałatkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że wszystko się układa, fajnie, że nie załamałaś się i znalazłaś w sobie siłę :)
    "Badminton Natalia colection" rozwalił mnie na łopatki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też :D fajnie musiał wyglądać jadąc rowerem przez miasto z tym zestawem :)

      Usuń
  21. No i tak trzymać, cieszę się, że pojawił się u Ciebie uśmiech, no i oczywiście zgadzam się z tymi 8 punktami :) Uwielbiam badmintona, przesłodki zestaw! :D
    A kociak i piesek też są fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. gratuluję takiego podejścia i mocno kibicuję cokolwiek się stanie!

    OdpowiedzUsuń
  23. taki dzień na pewno dobrze Ci zrobił :) i podoba mi się Twoje podejście do kolana- zamiast się zamartwiać na zapas, szukasz rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń