czwartek, 16 sierpnia 2012

Konieczność zmian?


Dzisiaj od samego rana coś mnie trapiło. Na początku nie potrafiłam jasno określić o co chodzi. I w pewnym momencie mnie olśniło. Po prostu czegoś mi brak, czegoś mam za mało…
Schudłam 8 kilogramów. Uważam, że jest to i tak duży sukces jak na osobę, która nigdy nie była do końca przekonania czy kiedykolwiek uda jej się schudnąć. Ale teraz od jakiegoś czasu stoję w miejscu. Skupiłam się na stabilizacji wagi, bo panicznie bałam się jojo i zapomniałam chyba po drodze jaki był cel ostateczny. Waga jest stabilna, centymetry mozolnie gubię - zasługą jest pewnie bieganie. Ale ja CHCĘ czegoś więcej, potrzebuję czegoś nowego. I jeszcze ta nieszczęsna kontuzja, która wybiła mnie z rytmu. Musiałam wszystko na spokojnie przemyśleć, a kiedy mi się najlepiej myśli ? Jak biegam :)))) [ proszę nie krzyczcie].



Szału nie ma, ale piątka pękła. Czas całkiem spoko. W trakcie biegu czułam leciutki dyskomfort w kolanie, ale teraz jestem już po prysznicu i noga nie boli. Ale oczywiście idę jutro na badania kontrolne.


I do jakich doszłam wniosków ?

  • Odstawiam tabletki antykoncepcyjne. Postanowione. O tabletkach i odchudzaniu powstanie oddzielny post, bo myślę, że to sprawa którą warto poruszyć i też jestem ciekawa jakie Wy macie zdanie w tej kwestii. Doszliśmy do wniosku co ma być to będzie. Później pomyślałam, że nie po to się odchudzam by zajść w ciążę i znów przytyć. Jednak mój R. pozbawił mnie złudzeń - w ciąży nie powinno się przytyć więcej jak 10 kilogramów. Jeśli przekroczę ten limit, zostanę odcięta od koryta i jeść dla dziecka, nie dla siebie. Słodko :) W każdym razie nie planuję, ale tabletki odstawiam.
  • Do biegania KONIECZNIE muszę dołączyć trening siłowy. Kropka. Chyba nie muszę nic więcej dodawać, prawda? Od października wyjeżdżamy do Olsztyna. Rafał na studia, ja w poszukiwaniu pracy. Tam jest siłownia, do której chodziłam, zajęcia fitness także mi się podobały.
  • Wracam do spisywania posiłków, aby wyeliminować błędy żywieniowe i puste kalorie.
  • Ograniczam się do jednej kawy dziennie ( ze względu na cellulit).
  • Kupuję bańki chińskie.
  • Będę czytać plan ze zdjęcia poniżej przynajmniej raz dziennie :D


 
Koniec stabilizacji, czas zacząć zrzucać. Ważę 67 kilogramów. Teraz po takiej batalii jest co raz to ciężej. Pamiętam, że do 70 kilogramy zleciały bardzo szybko. Ale nie nastawiam się na wagę, nastawiam się na centymetry o czym trąbie od samego początku. Waga to tylko element kontrolny.

Siedzę, popijam kawę i odpoczywam. Czuję jak każda komórka mojego ciała jest mi wdzięczna za dzisiejsze przerwanie rutyny i zrobienie krótkiego treningu biegowego. Po relaksującym prysznicu, jeszcze bardziej zrelaksuję się przy czytaniu Niepokoju. Tak, tak. Nie wytrzymałam, popędziłam do księgarni i kupiłam drugą część o wilkołakach z Mercy Falls. Moją recenzję Drżenia możecie przeczytać <TUTAJ>. Wyszłam z wprawy i pisanie na razie idzie mi dość mozolnie, ale może się rozpiszę, z czasem.  A te kolorowe cudeńka to do zaznaczania ulubionych fragmentów :) Pojawiły się już w Biedronce takie gadżety biurowe. Muszę koniecznie jutro się przejść i dokupić karteczek samoprzylepnych, zeszytów i cienkopisów.



To co mnie zachwyca w tej serii, to piękne okładki. Z pozoru może się wydawać, że są takie same. Ale na mnie działają w dziwny sposób. Aż zaczęłam myśleć o zimie... :)
 
I jeszcze kilka słów dotyczących sierpniowej setki. Jak widzicie, tabelka nie została edytowana. Dostałam tylko 4 maile z podsumowaniem drugiego tygodnia. Wiem, że może to być dla Was uciążliwe. Prowadzicie swoje dzienniki, wszystko skrupulatnie notujecie. Jeśli jest Wam wygodniej możemy umówić się na podsumowanie sierpniowej setki, tuż po jej zakończeniu. Oddzielny post na głównej itd.
Do dziewczyn, które wysłały mi wyniki z drugiego tygodnia: dodam je i edytuję tabelkę, w chwili gdy będę wpisywać wyniki tygodnia trzeciego.

To już połowa sierpniowej setki. Osobiście muszę spiąć mocno poślady :)
Myślę już nad kolejną akcją i mam pewien pomysł. Ale muszę go jeszcze przemyśleć.

 !!!
Zaczęło też mi coś przeszkadzać w blogu. Odnoszę wrażenie, że czytelnik nie ma łatwego dostępu do postów już opublikowanych. Poza tym nie wiem jakie macie zdanie na temat publikowania postów nie związanych z fitnessem, odchudzaniem, posiłkami ? Chodzi mi o wszelkie wpisy z działu kosmetyki naturalnej i innych, które pojawiają się na blogu. Wiem, że blog jest MÓJ i to ja decyduję o tym o czym piszę. Ale chcę byście i Wy czuli się tu dobrze. To moje miejsce, ale miejsce, które tworzę z myślą o Was. Może stworzę jakąś ankietę ? Też macie poczucie chaosu ? Jak to wygląda z punktu widzenia odbiorcy ? Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.
 !!!

PS. Mama piecze szarlotkę.... 


45 komentarzy:

  1. a jak chcesz się zabezpieczać bez tabletek? :)
    ja polecam nuvaring- każde tabletki powodowały u mnie straszny ból głowy, a ten krążek stał się wybawieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o tradycyjnych kapturkach... :) Słodka moja jak widzisz mojego bloga proszę Cię mi powiedz ;p

      Usuń
    2. Zmieniłabym tło części gdzie są posty na białe - o wiele lepiej się czyta ;) no i może faktycznie lekkie porządki by się przydały :)
      Ja ogólnie mam zboczenie "less is more" i najchętniej zrobiłabym Ci prościutki nagłówek :)

      Usuń
    3. a odnośnie postów to ja lubię te na temat pielęgnacji ;) także mi nie będą przeszkadzać, zwłaszcza, że masz fajne Lushe w kolekcji ;) o sporcie lubię jak piszesz, bo to jest jeden z dwóch blogów o tej tematyce które czytam. No i motywacja - bo jesteś w tym dobra!

      Usuń
    4. O jakim nagłówku myślisz? Umiesz sama robić takie rzeczy :) ?
      Pomyślę poważnie nad bielą:)

      Usuń
  2. Mi się taki 'chaos' podoba :)
    Słyszałam wiele dobrego o tych bańkach. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też i chcę spróbować :)

      Usuń
  3. Ja tam bardzo lubię Twojego bloga i nie zauważyłam, żeby coś mi w nim przeszkadzało kompletnie :)

    Powodzenia z nowymi postanowieniami!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaahahahahah, obrazek na samych końcu jest genialny, aż go sobie zapiszę a potem wydrukuję. :D
    Jeśli chodzi o setkę to ja nie mam się czym chwalić ale po niedzieli obiecuję, że wyśle maila.
    Kolor paznokci mnie urzekł, świetne połączenie kolorów. :)
    A co co tabletek anty to przecież możecie używać gumek. :) Ja też odstawiłam ale cell się nie zmniejszył. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam go dzisiaj w jakimś zapomnianym folderze i też się uśmiałam :)
      Z tymi tabletkami to ogólnie chodzi mi o zdrowie, niż o jakieś tam drastyczne zmiany. Nogi mi puchną, głowa boli..

      Usuń
    2. A i dziękuję za opinie w sprawie paznokci :) Początkowo wydawały mi się zbyt cukierkowe, ale już się przyzwyczaiłam :)

      Usuń
    3. Jeśli masz takie skutki uboczne to może po prostu są źle dobrane tabletki? Ja sama jakiś czas temu odstawiłam, bo stwierdziłam, że jednak nie chcę się faszerować hormonami i na razie nie ma problemu ;)

      Co do setki to odkryłam tę akcję 2 dni temu, a dzisiaj mi stuknęło 107, więc dla mnie to raczej dwusetka będzie ;)

      Usuń
    4. Też wydaje mi się, że są źle dobrane. Biorę je już długo i wiem, że może to głupota tak myśleć, ale moje problemy z wagą zaczęły się od czasu, gdy zaczęłam łykać tabsy.

      Usuń
  5. Mi brakuje jakiegoś spisu treści, czy czegoś tym podobnego. Tak żebym mogła wejść i od razu widzieć co masz w jakiej kategorii, przynajmniej takie najważniejsze posty ;) Bo jednak etykiety przy większej ilości postów nie zawsze się sprawdzają.
    Co do tematyki jest jak najbardziej okej :) Zresztą ja już tak polubiłam tego bloga, że i tak bym tu zaglądała, nawet jakbyś zrobiła wielki misz-masz ;)

    Też czasem miewam taki dzień, że mnie nosi, ale mi wtedy pomaga pieczenie i cisza. Wtedy dopiero udaje mi się podumać i dojść do przemyśleń, do których powinnam dojść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślę nad spisem treści. Niby w zakładce na skróty, są linki do danego postu, ale jest to właśnie mało czytelne i trudno dostępne. Tak więc spis treści. Dziękuję ! :*

      Usuń
    2. W ogóle to uświadomiłam sobie, że nie wysłałam raportu z sierpniowej setki O.o

      Usuń
    3. też jestem za tym spisem treści :) poza tym jest wszystko jak należy, lubie Cię czytać :D

      Usuń
    4. Więc spis treści to zmiana numer jeden :)

      Usuń
  6. Fajnie by było żebyś jadłospis podawała :) Chociażby w postaci tygodniowej tabeli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię czytać o wszystkim-bieganie, kosmetyki, jedzenie, jedynie to troszkę jest u Ciebie za różowo jak na moj gust;) co do tabletek to jest mit, ze się po nich tyje, jedynie trzeba dostosować odpowiedni rodzaj do organizmu, ale ja generalnie polecam plasterki evra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też myślałam o kolorze. Chyba faktycznie trzeba dodać trochę bieli :)

      Usuń
  8. Ooo bańki chińskie, ciekawi mnie ten temat:) Mnie się różne tematy na blogu podobają, ale ja nie jestem czytelnikiem odchudzającym się, ale chętnie czytam o odchudzaniu:D Tło też mi się podoba, ale lubię takie klimaty, więc chyba nic konstruktywnego nie napiszę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też. Dużo o nich czytałam, nadszedł czas by ich spróbować :)

      Usuń
  9. osiągnęłaś już spory sukces, gratuluje! :-) i oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Jeszcze drugie tyle i będzie już dobrze :)

      Usuń
    2. no pewnie, nawet bardzo dobrze! :-) a ile masz wzrostu?

      Usuń
  10. Mnie się taki "wystrój" bloga podoba. jeśli zaś chodzi o zmiany... sporo ich jest. Może wprowadzaj je po kolei, nie wszystkie naraz. Jak się jedna zmiana zadomowi, dodaj drugą. Ja też ostatnio planowałam "przykręcić śrubę", wypisałam sobie na blogu moje postanowienia, wszyscy mnie przestrzegali, że to będzie zbyt wiele i muszę przyznać, ze mam kłopoty z realizacją tego wszystkiego, co przynosi niestety frustracje.

    OdpowiedzUsuń
  11. a jesli chodzi o owsianke:
    5 lyzek platkow owsianych zalewam 3/4 szklanki wody + 1 lyzka cukru (albo innego slodzidla, ja uzywam stewii). w 1/4 szklanki mleka rozpuszczam 1 i 1/2 lyzki budyniu, wlewam to do gotujacej sie owsianki i trzymam na ogniu jeszcze przez chwile, az do zgestnienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmm pysznie, spróbuję zrobić jak zrobi się chłodniej :)

      Usuń
  12. Zaraz zaraz, wszystko ok, ale kto powiedział Twemu lubemu, że 10kg w ciąży się tyje? ;) Albo skąd wziął to, że Ty tyle masz przytyć? Ja przybrałam 17 kg. W tydzień po ciąży ważyłam tyle, ile przed. To jest stan wyjątkowy. Nie choroba, ale WYJĄTKOWY czas :) Trzeba się odżywiać zdrowo i jeść tyle, ile organizm mówi Ci, że potrzebuje. Ponadto można wtedy również ćwiczyć, jeżeli biegasz regularnie to jeżeli tylko nie będzie przeciwwskazań zdrowotnych możesz treningi i biegi kontynuować również w ciąży (wiadomo- nie do samego końca, przez rozluźnione później stawy, ale można spacerować). Wybór treningu siłowego jak najbardziej na plus :)

    http://www.sfd.pl/Ladies_SFD-f403.html w wolnej chwili pooglądaj podsumowania z dzienników dziewczyn :)

    Też mam problem z niedostępnością już opublikowanych postów i myślę jak to rozwiązać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A patrz, studiuje medycynę i takie głupstwa opowiada. Jestem takiego samego zdania jak Ty :) Wiem, że ciąża to nie kalectwo i na prawno nie położę się i nie będę leżeć do góry brzuchem. Aktywnie na pewno. Jeszcze basen chyba też dobra sprawa :)
      Dzięki za link, zerknę na dzienniki :)

      Usuń
    2. Głupoty, głupoty :D Powiedz mu, że doświadczenia nie ma i raczej mieć nie będzie w tej kwestii więc niech Cię wspiera lepiej wtedy i w nocy po lody biegnie a nie ;);)

      Tylko medyczne wskazania do leżenia w łóżku są podstawą do takiego działania, czasem niestety, aby uratować malucha jest to konieczne, ale najważniejsze (o czym przekonałam się również na własnej skórze np. przy porodzie) jest nastawienie :) Aktywne 9 miesięcy, zdrowe jedzonko i relax to najlepsze co mama może dać potomkowi :)

      Pozytywne myślenie, że wszystko będzie ok to połowa sukcesu :)

      Usuń
  13. ooch, gdybym ja schudła 8 kilogramów.. byłabym w siódmym niebie *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. zjedz dużo tej szarlotki, żeby skóra się napięła ;)
    paznokcie wyglądają bardzo uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zdecydowanie zmiany na lepsze ;) a Biedronkę na pewno odwiedzę;) świetny maniciure.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluje spadków i tak. Tabletki anty są wygodne, ale w sumie mega niezdrowe dla organizmu... Jeśli chodzi o wygląd bloga ja do tego już się przyzwyczaiłam, ale faktycznie jakiś spis by się przydał... Jeśli chodzi o tematykę jest ok- blog skupia się głównie na szeroko pojętym dbaniu o siebie- sport, odżywianie, więc czemu nie pielęgnacja?

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze możesz dodać listy linków, albo poszerzyć etykiety (lub raczej zwęzić) i te najczęstsze wyróżnić.

    Małe zmiany zawsze są wskazane, duże rzadziej, ale jednak. A może warto wprowadzić radykalne zmiany? Nie wiem, nie powiem Ci, to Ty musisz Kamuś zdecydować ;*

    Dobrze jest tak jak jest, a zmiany zawsze będą akceptowalne.

    PS ja biorę po porodzie NARAYA. W styczniu ćwicząc itp schudłam z nimi 8kg. To specjalne tabletki z którymi się nie tyje. Jak na razie nie narzekam, ale spodziewałam się czegoś lepszego... Czuje się komfortowo w tych sprawach zażywając je i wydając niestety sporo pieniędzy, a to chyba dla kobiet najważniejsze :)
    _____________________________________________________
    Naliczyłam kilogramów nie zależnych od Nas jakie przybywają w ciąży i jest ich 8kg-14kg. Kobiety też chudną w ciąży (przy zdrowej diecie), tym to się nie przejmuj! Tylko głupki takie jak ja pasą się jak prosiaczki, a później mają problemy ;p

    BUZIAKI :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurczę dlatego zawsze bałam się brać anty. Na razie może i na nieszczęście ( bo jestem sama) nie muszę się przejmować antykoncepcją. A co do karteczek itd. ja mam chyba zboczenia na punkcie kupowania rzeczy biurowych. Jarają mnie róże cienkopisy, kolorowe karteczki fajne zeszyciki ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję zrzuconych kg :) Pamiętaj, że o wiele trudniej jest utrzymać wagę, więc trzymam kciuki.

    Ja też odstawiłam tabletki, ale tylko na jeden cykl - potem do nich wracam, bo boję się, że przybiorę na wadze właśnie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję, 8 kg to naprawdę dużo :) A w jakim czasie udało Ci się to zrzucić?
    Co do bloga, ogólnie go uwielbiam, jest dla mnie przejrzysty, posty o pielęgnacji są fajne, zmieniłabym tylko nagłówek, na jakiś mniej krzykliwy :)
    Flut Tummy Tips sobie zapisałam i też będę codziennie czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię karteczki, ale przezroczyste ;)

    OdpowiedzUsuń