poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Dieta 3D Chili - dzień pierwszy



Jak tylko wstałam przystąpiłam do zmierzenia obwodów ciała i zważenia się.

Moje dzisiejsze pomiary 
Biodra: 97 (-2cm)
Udo: 58
Talia: 76 (-1cm)
Pas: 86.5 (-3.5cm)
Łydka: 35
Ramię: 27
WAGA: 68.5 kg 

Łuuuhuu :)

Śniadanie ( 10.00 - ale śniadania będę jadać o 9.00 najpóźniej)  : serek wiejski, light, pół papryki, zioła prowansalskie, pieprz
kawa

  
Jak mogłam jeść serek wiejski nie dodają do niego ziół prowansalskich ? To jest takie pyszne! Całkowicie zmieniają smak.

II śniadanie (12.00)  : jogurt naturalny, cynamon; Yerba mate

 
Jak dobrze, że lubię cynamon :) Naprawdę mocno go czuć w jogurcie, bardzo dominująca przyprawa. Jeśli ktoś nie lubi cynamonu, na pewno tego posiłku nie przełknie.

Obiad (14.30 ) : Zupa jarzynowa

 

 
Podwieczorek (17.00)  : grejpfrut, imbir

Kolacja (20.00) : kanapka

Jak wrażenia po pierwszym dniu ? Jest dobrze. Jednak po obiedzie chodziłam po domu sama nie widząc czego chcę. Dotarło do mnie czego mi trzeba, gdy mam wróciła ze sklepu a nektarynkami, borówkami o arbuzem. Zdałam sobie sprawę, że do obiadu nie zjadłam ani jednego owocu - nie przywykłam do tego. Zawsze albo śniadanie, albo jakąś przekąskę stanowił owoc. Grejpfrut po obiedzie to zdecydowanie dla mnie za późno, więc chyba to zamienię i owoc będzie po śniadaniu. Oczywiście nie chcę robić wielkich roszad. Dieta ma być dietą 3D Chili a nie 3D Kama.Jednak dieta jest elastyczna i pozwala na takie mini podmianki. 

Dzisiejszy dzień spędziłam w domu. Przygotowywałam posiłki, popijałam yerbe i czytałam "Drżenie". Książka rewelacyjna, udało mi się ją dzisiaj doczytać do końca. Nie mogłam się od niej oderwać. Jutro będziecie mogły przeczytać moją opinię na blogu książkowym. Nie mogę doczekać się kolejnych części i coraz bardziej czuję parcie na czytnika e-booków. Jest to szalenie przydatne urządzenie. Co prawda uwielbiam zapach książek, szelest przewracanych stron wprowadza mnie w cudowny stan. Jednak mój pokój nie jest przystosowany do kolejnych książek - powoduje to to, że żebym zachowała płynność czytania ciągle książki wypożyczam. Ale wiadomo - to nie to samo. Nie zawsze jest pozycja, którą chcemy poznać. Czytanie z komputera męczy moje oczy - w bonusie mam wadę wzroku ( krótkowzroczność) . Dobrze, że niedługo Gwiazdka :) Ah, no i reaktywowałam także bloga książkowego (klik).
 
Pogoda się spartoliła, więc przynajmniej nie mam wyrzutów sumienia, że siedzę w domu, a nie biegam.  Do piątku muszę ogarnąć wyniki, ale nie  chce mi się  tego robić...Strasznie się cieszę, bo okazało się, że dwa kolejne weekendy mam wyjazdowe. Najpierw jedziemy w odwiedziny do przyjaciół, a za dwa tygodnie planujemy wybrać się na spływ kajakowy - przyjaciel załatwia już co trzeba i w tym tygodniu ma być wszystko dograne. Fajnie :)

32 komentarze:

  1. zjadłaś imbir tak na surowo? :) cały? :)
    muszę zajrzeć na tego bloga książkowego, bo ostatnio nie mogę znaleźć interesującej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie nie cały korzeń :P starłam na tarce i zjadłam razem z grejpfrutem :)

      Usuń
  2. wydaje się, że kalorycznie to nie zjadłaś nawet 1000kcal. maaało i nie podoba mi się to! :P ale tak, przyprawy działają cuda - tak samo zimny prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba zjadłam - pewnie dlatego, że na obiad zrobiłam zupę a nie jakiś porządniejszy posiłek - wybrałam dzień 18, bo nie miałam składników na dzisiejszy obiad :) Ja wierzę w to. Gdy jadłam dużo chili - ale zbyt długo bo miałam potem problemy żołądkowe - metabolizm podkręcił się niesamowicie :) Z ciekawości policzę jutro ile kalorii zjadam w ciągu dnia na tej diecie i dam na pewno znać :)

      Usuń
  3. oj :( czytniki zniszczą wydawnictwa a te zaprzestaną wydawać książki na "kartkach". Straszna wizja. Jestem anty-czytnikowa ;) Marzy mi się dom i regały z książkami.. muszę je zbierać... No ale wiadomo co kto lubi lub musi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także marzy się to samo :) Piękna biblioteka, ale mieszkam póki co z rodzicami i nie mogę sobie pozwolić na takie szaleństwo :) Też wolę książki, ale nie oszukujmy się e-booki są dużo tańsze...

      Usuń
  4. Imbir tarty jest świetny do herbaty :)
    Świeża mięta+starty imbir+trochę cytryny+miód+wrzątek = pyszotka :D

    Ależ Ty mało zjadłaś O.o
    A zioła prowansalskie i cynamon potrafię dodawać do wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jak tak zwracacie mi na to uwagę, to faktycznie może i jakoś mało tego jedzenia, ale nie czuję się głodna. Tylko tak się zastanawiam czy jak dołączę bieganie to wtedy nie będę mieć gastrofazy.
      Zawsze jesienią piję herbatę z imbirem :)

      Usuń
    2. No jak dla mnie mało, nie najadłabym się tym :) Zwłaszcza, że sporo z tego to nabiał.

      Usuń
    3. Wy w sumie jesteście szczupłe, macie ładne sylwetki. Nie oszukujmy się - ja jestem pontonik, który Was goni i chce chudnąć, więc muszę mieć obcięte sporo kalorie.

      Usuń
    4. Nieprawda, że musisz mieć sporo obcięte kalorie. Poczytaj sfd, dziewczyny jedzą bardzo dużo, po 1800-2000 kcal i chudną ;)
      Obcinanie to nie wszystko, liczy się przede wszystkim jakość tego co się je i ilość. Ale rozumiem, że masz jakieś założenia tej diety, więc za dużo i tak szaleć nie mozesz ;)

      I nie mów o sobie, że jesteś pontonik, bo Cię znajdę i sobie poważnie porozmawiamy :P

      Usuń
    5. Kama :( Jak dla mnie to tu jest śniadanie i pół obiadu... nabawisz się problemów z metabolizmem :(

      Usuń
  5. Podobała się książka, są kolejne części w empiku.. kama mam jeszcze jedną leprzą:) czytałaś książke w której głownym celem ludzi było leczenie miłości i zlikwidowanie jej całkowicie?? i dwójka młodych któa się zakochuje w sobie i zaczyna walczyć o zakazaną miłość:P:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że są. :) Nie czytałam, na razie sięgam po to co mam w domu z biblioteki, a potem koniecznie chcę przeczytać Niepokój.

      Usuń
  6. maluto tego jedzenia, ej, ej! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na obiad tylko zupka? Malutko:( ale śniadanko mi się podoba, często jem serek wiejski spróbuję dosypać ziół:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, na prawdę świetnie smakuje :)

      Usuń
  8. bardzo mało jesz, albo ze mną coś nie tak, bo naliczyłam tu góra 800 kcal :p I mam zamiar przeczytać Drżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, na pewno jest więcej :) Obiecuję, że jutrzejszy dzień zliczę.

      Usuń
    2. Może, ale jeśli tak to niedużo. Pamiętaj, zdrowie przede wszystkim. :**

      Usuń
  9. widzę, że porządnie wykorzystujesz zbawienne właściwości przypraw :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No no pełno tych ziół;p Ja nie lubię cynamonu- a fee;D
    Powodzenia:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam dodawać całą masę przypraw do wszystkich posiłków, z Maroka przywiozlam przepyszną i przeostrą harrise. Nie przepadam ostatnio za śniadaniami na słono, ale taki serek wiejski z dodatkami jest idealny na lunch. Ja od września się biorę ostro za bieganie,, na razie jeszcze mam lenia.... A tak w ogóle to wytypowałam Cię do zabawy na moim blogu, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tyle samo w udzie ;) Mniaaam - cynamon <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko idą mi centymetry z uda - opornie.

      Usuń
  13. kurcze, ja dodaje wszędzie zioła prowansalskie ale nigdy do serka :D muszę sprobowac :]

    OdpowiedzUsuń
  14. Jogurt z cynamonem - pychota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę też dodać jabłko i musli ;)

      Usuń
  15. przez długi czas byłam anty-czytnikowa, do momentu aż takiego nie dostałam ;) zmieniło to całkowicie moje patrzenie na tą sprawę - oczywiście cały czas tradycyjne książki uwielbiam jednak czytnik pozwala na zaoszczędzenia ogromnej ilości miejsca. U mnie bardzo się to sprawdziło przy dość częstej dla mnie trasie w zeszłym roku czyli Szczecin - Warszawa, zarówno notatki, podręczniki na studia i książki na 7 godz w pociągu miałam w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można wrzucać notatki? Fajnie ! A masz takiego z WIFI ? Kindle czy coś innego? Ja się na tym kompletnie nie znam.

      Usuń
  16. Robienie naleśników to nic trudnego. Mieszasz bądź miksujesz podane składniki i wlewasz trochę tej masy na patelnie i czekasz aż się usmażą. :D A próbowałaś kiedyś robić?
    *
    Serek wiejski połączony z ziołami prowansalskimi? Ciekawe, ciekawe... Widzę, że dietkę rozpoczęłaś z rozmachem :D

    OdpowiedzUsuń
  17. też jem takie śniadanka:)
    trzymam za Ciebie kciuki !! :*

    OdpowiedzUsuń