wtorek, 7 sierpnia 2012

Bieganie na stadionie.

Dziewczyny !

Jestem pod wrażeniem Waszych osiągnięć w sierpniowej setce. To dopiero pierwszy tydzień, a już kilka z Was przekroczyła dystans 40 kilometrów.
Jednak część z Was z tego co pisałyście w wiadomościach stawia sobie poprzeczkę wyżej. Mianowicie ograniczają się tylko do jednej dyscypliny, do biegania ! Brawo, brawo, BRAWO ! Ja sama należę do tej grupy osób. Na pewno znacznie trudniej jest 100 kilometrów przebiec czy przepłynąć, aczkolwiek każda aktywność fizyczna jest wartościowa.
Tabelkę z osiągnięciami zamieściłam w zakładce wyzwania.

Ja z sierpniową setką na dobrą sprawę ruszyłam dzisiaj. W celu porównania dwóch aplikacji biegowych       ( endomondo i Fitness + Nike) ruszyłam na stadion.


Niewiele widać na zdjęciu. Dawno nie byłam na stadionie i troszkę jestem zawiedziona. Nie ma w ogóle powierzchni do biegania. Wszystko jest pozdzierane, nie ma torów, nie ma zaznaczonych odległości. Na trasie biegowej dziury, kałuże i błoto - głównie na prostej wzdłuż drzew i na wirażu. Nie są to fajne warunki do biegania. Tak...znów biegałam w samo południe.
Przebiegłam 10 kółek - 4 kilometry.

Endomondo : 4.07 km


Nike + Fitness : 4.58

Wychodzi na to, że Nike delikatnie przekłamuje. Można jeszcze doszukiwać się tego, że skoro to obiekt sportowy, to dystans na mapce google nie mógł być inny.
Tak czy inaczej pozostanę przy endomondo.

I jeszcze zdjęcie, które dało mi dużo do myślenia.


Nie ma, że to tylko jedna puszka coli. Ile to cukru !

Jutro w planach bieganie i gra w tenisa :)) Już nie mogę się doczekać.


40 komentarzy:

  1. ilość cukru w puszkach przeraża mnie, aż odechciewa się pić, wieki nie biegałam na na stadionie ale chyba jednak wolę biegać poz nim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja już po gazowany napój nie sięgnę ;/

      Usuń
    2. No z tymi cukrami to jest faktycznie przerażające... zrobiłem kiedyś podobną infografikę. Woda rządzi :) https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/156143_437937572884691_1507862478_n.jpg

      Usuń
  2. Te bieganie to jest bardzo fajna sprawa ale jednak ja wole jeżdżenie na rolkach. Mnie obciąza stawy i ogolnie bardziej lubię tą dyscyplinę ;)

    No tak to jest, tyle cukru w napojach dlatego ja staram się je ograniczać i pić tylko wode, herbate ( zielona i czerwona ) oraz kawę ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio zauważyłam, że piję zdecydowanie mniej kawy, co mnie cieszy. Ale pewnie zimą wrócę do dwóch dziennie...chyba, że pokocham na dobre mate :) Ja kiedyś pijałam puszkę - dwie dziennie Coli...nic dziwnego, że wyglądam jak wyglądam -_-

      Usuń
  3. Mi na razie wszystko psuje setkowe plany :/ wrr...

    A Ty dajesz dajesz z tą swoją setką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co się dzieje ? No ja jestem w tyle :D Mam 80 km do przebiegnięcia, mam nadzieję, że się uda :D

      Usuń
    2. Pogoda się całkiem rozsypała :/ Zrobiło się chłodno i pada, a jak nie pada to mocno wieje. I tak trochę niefajnie się jeździ, bo przy takiej pogodzie to łatwo o przewianie i przeziębienie gotowe. Wczoraj pojeździłam, ale już miałam problem z dojechaniem do domu, bo końcówka trasy pod wiatr była. Teraz na razie siedzę i czekam może się przejaśni,a jak nie to do pracy ;)

      Uda się Tobie uda ;) Ja bym nie wybrała biegania, bo wiem, że setka dla początkującego to dużo. Ale dla Ciebie to jak najbardziej do zrealizowania :D

      Usuń
  4. tenis, tenis, nigdy w to nie grałam, ale mam straszną ochotę wypróbować! coś czuję, że to świetne.
    powodzenia w setce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś próbowałam grać, ale nie wiele z tego pamiętam. Jutro tak hobbistycznie planujemy pójść. Mam nadzieję, że pogoda dopisze :)

      Usuń
  5. O ja cie... ile cukru! A ja tak uwielbiam cole :(:( Litrami ją piję, czas ograniczyć - dla zdrowia.
    Ja na razie tylko na stadionie biegam, jakoś nie czuję sie na siłach, by wyjść między ludzi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo miałam, teraz nie piję wcale. Wpada mi może puszka miesięcznie.

      Usuń
  6. Jak testowalas obydwie aplikacje? Były jednocześnie włączone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, włączone w tym samym czasie.

      Usuń
  7. Wow, nieźle z tym cukrem... Nie wypiłabym takiego napoju. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, że wcale nie czuć tego cukru aż tak bardzo :)

      Usuń
  8. ja! ja ! ja! czy moge jeszcze dopisać sie do wyzwania? u mnie tez bylby to tylko bieganie (mimo ze roweruje jeszcze i chodze na basen ale w sierpniowej setce chce zeby to było tylko bieganie) jak to zrobić?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, dopisuj się ! :) Wystarczy, że wstawisz u siebie na blogu bannerek - znajduje się w zakładce sierpniowa setka, po prawej stronie - Na skróty. Co tydzień wysyła się swoje osiągnięcia na mój adres podany w kontakcie :)

      Usuń
    2. nie potrafie dodac banerka na swoją strone:( ale i tak bede biegac :)

      Usuń
    3. o to ja też chcę się dopisac moje wyniku napisałam w zakłądce sierpniowa setka ide bannerek wstawic

      Usuń
  9. ja korzystam z endomondo i jestem zadowolona :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydawało, że trochę zaniża dystans, ale może faktycznie jest jednym z lepszych urządzeń :)

      Usuń
  10. Ja juz kilka lat temu przestalam pic gazowane napije, niestety lubie soki owocowe, a one tez maja sporo cukru. Powodzenia w bieganiu, ja przy obecnych warunkach pogodowych stawaim na plywanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie bieganie to najgorsza forma sportu, taki leń ze mnie. :( Wolę skakać na skakance, jeździć na rowerze.. byle nie biegać! Ale zazdroszczę silnej woli i kondycji. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie sierpniowa setka zaczęła się dopiero w tym tygodniu ;( ale mam nadzieję, że was nadgonię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie na dobrą sprawę też, spokojnie, damy radę :)

      Usuń
  13. Myślałam o przyłączeniu się do setki w pływaniu, ale chyba byłoby to bardzo ciężkie. Pływać mam zamiar i zobaczę ile uda mi się przemierzyć kilometrów, ale do 100 raczej nie dobiję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 długości basenu to 100 metrów. 40 długości to kilometr. Łaaa. Ja przepłynęłam najwięcej 43 długości basenu.

      Usuń
  14. Dlatego właśnie wolę wodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja odkąd dowiedziałam się ile jest cukru w coli nie tykam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię, ale też staram się już nie pijać. Kiedyś piłam po dwie puszki dziennie, minimum jedną.

      Usuń
  16. Cukru straszsznie dużo, ale jak się ma na coś takiego ochotę, to i tak zdrowsza jest taka, niż light z aspartamem...
    Ja się staram nie pić, ale czasami na jakiejś imprezie się zdarzy, nie ukrywam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam kiedyś to zdjęcie z cukrami. Straszne, a był czas kiedy puszka Coli była codziennym rytuałem. Tyle, że gdzie te kcal z cukru?
    Podziwiam wszystkich, którzy planuję przebiec 100km w sierpniu. U mnie to idzie szybko, bo wiadomo rower i rolki to można sobie 20km dziennie robić, a od biegania odpadłyby mi nogi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cukier to jedno, reszta śmieci to drugie, CHOCIAŻ raz na kilka tygodni jednak też zdarza mi się sięgnąć po te okropieństwa. Podobno zdrowym zamiennikiem coli jest... Kwas chlebowy. Znajoma dawniej przerzuciła się od razu z jednego na drugie.
    Mi jak na razie sierpniowa setka idzie gorzej niż myślałam, ale walczę. Idę biegać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wczoraj "nagrodziłam się" szklanką zimnej coli za ponad 6 godzin jazdy na rowerze i pływaniu ;) Na szczęście nie smakuje mi tak jak kiedyś, więc pewnie za jakiś czas pożegnam się z nią na dobre ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej, mogłabyś napisać coś o tych aplikacjach? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O aplikacjach już pisałam posta, zapraszam do działu BIEGAM, w zakładkach na skróty, po prawej stronie :)

      Usuń
  21. Trzymam kciuki za twoje bieganie. Sama zawsze miałam lichawą formę, ale zaczęłam biegać. Co drugi dzień. Najpierw kilometr, potem się machnęłam i zrobiłam 7km systemem 5 min biegu dwie marszu aż nagle szok, 45 min biegu bez przerwy. Dałam radę. Teraz robię 10 km . Co dwa dni. Powodzenia i mam nadzieję że tobie treningi przyniosą tak samo nieoczekiwane ( w pozytywnym sensie) efekty, jak mi ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. a mnie endomondo się zawieszało, co doprowadzało mnie do szału i całkowicie wybijało z rytmu biegowego. słodkie to zdjęcie! :DD

    OdpowiedzUsuń
  23. ja bym się chyba zanudziła biegając tyle kółek :D ale gratuluje wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń