poniedziałek, 30 lipca 2012

Mydełko złuszczające, które nie złuszcza :D

Kochane, tarta okazała się wielkim niewypałem. Nie wiem czego dałam za mało, czego za dużo. Czy mój piekarnik oszalał, czy to może ze mnie niezdara. Ale nie poddaję się i jutro spróbuję jeszcze raz ;)

Jeśli chodzi o obieganie, to dzisiaj jeszcze pauzowałam. Zauważyłam na łydce żyłę, która jeszcze nie dawno nie była tak wyraźna. Muszę koniecznie udać się do lekarza i zrobić badania na krzepliwość krwi. Nie wygląda to ładnie. Ale już jutro ruszam z treningiem, trzeba się troszkę rozgrzać przed sierpniową setką, która startuję już za chwilę.
W zakładce dodałam kilka informacji.

Postanowiłam Wam dzisiaj zaprezentować pewien kosmetyk ...


Oriflame, Swedish Spa, Exfoliating Massage Bar (Złuszczające mydełko) 

 Opis produktu 

Odkryj swoje ukryte piękno! Złuszczające mydełko delikatnie masuje i oczyszcza skórę, poprawiając cyrkulację krwi i usuwając martwy naskórek. Świeży zapach pobudza i dodaje energii. Mydełko zawiera zmiękczający kompleks Hydracare+ i nawilżający ekstrakt z alg morskich. Skład: Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Palm Kernel Acid, Parfum, Sodium Chloride, Fucus Vesiculosus Extract, Linalool, Hexyl Cinnamal, Tetrasodium Edta, Tetrasodium Etidronate, Geraniol, Propylene Glycol, Citronellol, Maris Sal, Limonene, Algae, Furcellaria Lumbricalis Extract, Ci 77891, Ci 42090, Ci 47005

 Masujące wypustki. A to ciekawe. Wszystko było by okiej, gdyby te wypustki nie zniknęła po czwartym użyciu mydełka !

 Plusów tego produktu chyba nie mogę wskazać...

Ale minusy aż się mnożą..

- szybko znikające wypustki

- bardzo wysusza skórę

- moim zdaniem dziwnie pachnie i ten zapach mi się nie podoba

- szybko znika, mało wydajny

- nie zauważyłam, żeby złuszczał choć jest do tego ponoć stworzony.


Bubel moje drogie, bubel. Myślałam, że mydełko okażę się fajną alternatywą dla masażera ręcznego, ale zawiodłam się i to bardzo, ponieważ linię Swedich Spa bardzo lubię i spodziewałam się po nim dużo więcej. 


Oo znalazłam plusa ! Ładnie wygląda :)) 


Lubicie kosmetyki Oriflame ?


26 komentarzy:

  1. mialam kiedys takie mydelko :) tylko bylo zolte i okragle :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym generalnie po firmie wiele sie nie spodziewała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami trafią się perełki :)

      Usuń
  3. ja dzisiaj niestety tylko 2km przebiegłam. złapała mnie kolka już na samym początku biegu. myślisz, że to normalne, że prawie przy każdym treningu łapie mnie kolka? dodam, że oddycham równo, tempo też mam w miarę równe. przed treningiem nie jem... ja już nie wiem co ze mną jest..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa zapomniałam o meritum ;D
      takie mydełko miałam i odczucia mam identyczne jak Ty ;)

      Usuń
    2. A dużo pijesz wody zanim wybiegniesz? Mnie złapała kolka, jak nie odczekałam dosyć długo po posiłku. Tak to nigdy mnie nie łapie. Ale też nie opijam się za bardzo ani przed ani w trakcie biegu, z reguły biorę malutkie łyki wody, więcej płuczę sobie gardło.

      Usuń
    3. czasem wezmę łyk wody przed biegiem (staram się właśnie nie za dużo), w trakcie w ogóle nie piję. wkurza mnie ta kolka, bo bez niej przebiegłabym pewnie więcej :)

      Usuń
  4. A co z tą tartą nie tak wyszło ?

    A mydełko ładne, znając moje upodobania postawiłabym na łazienkowej wannie albo oknie w celach dekoracyjnych i zabroniłabym komukolwiek go ruszać pod groźbą mega focha z mojej strony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owoce wrzuciłam za wcześnie i nie ustawiłam termoobiegu, tylko pieczenie od góry i środek był jakby nie dopieczony a góra spalona, owocki się pokurczyły i wysuszyły, masakra jednym słowem ;D

      Usuń
    2. Trzeba było góra dół dać. A owocki zawsze warto sprawdzić jak są soczyste to będzie okej, tylko warto odrobinę mąką obsypać. A jak nie są zbyt mokre to dobrze jest najpierw je cukrem zasypać żeby sok puściły albo zrobić na patelni, lekko podsmażyć, oprószyć mąką ziemniaczaną i na tartę potem.

      Ja też robiłam tarty, jedna razowa z borówkami i jeżynami, a druga bezglutenowa i wyszły bardzo dobre ;)

      Usuń
  5. Kiedys o losie zamowilam zestaw SWEDISH SPA - maska, peeling i serum... masakra, nic nie dlziala, njgorsza ta maseczka robi z czlowieka Shreka i nie chce sie za nic zmyc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam sól do kąpieli i peeling i nawet byłam zadowolona. Choć pamiętam, że sól też jakoś szybko zniknęła.

      Usuń
  6. z serri swedish spa lubię wiele kosmetyków w przeciwieństwie do koleżanki wyżej, co do mydełka - wiedziałam, że wypustki szybko znikną - kurcze dziwne by było jakby mydełko z wierzchu się rozpuszczało a mydełko dziwnym trafem nie. nabrałabym podejrzeń co do składu :P
    reszty nie osądzam, ponieważ moje czeka w kolejce do użycia, ale mam klientki ktore zamawiają je notorycznie i to hurtem, także miłośniczki tego produktu się znalazły :)
    a do złuszczania lepiej wypróbuj kawę wymieszaną z żelem babydream - polecam! działa rewelacyjnie. mega gruby zdzierak i świetnie ujędrnia i napina skorę.
    zasadniczo tylko wanna jest uświniona jak po przejściu tornada, ale cóż, warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie byłam zadowolona z innych kosmetyków tej serii i myślałam, że mydełko też będzie szałowe. Może na lato po prostu nie ma sensu myć się mydłem i dodatkowo narażać się na przesuszenie skóry. Ale nie podoba mi się taka szorstkość, taki tępy dotyk.

      Usuń
    2. może po prostu postawili na złuszczanie a zapomnieli postawić na inne składniki, nie wiem, sprawdzę z chęcią i z ciekawością, ale na razie muszę wykończyć reszte moich mazideł ect ;)

      Usuń
  7. oj ale się uśmiałam;) miałam kiedyś to mydełko i to był jakiś koszmar, miałam takie same odczucia jak Ty, dodatkowo wyślizgiwało mi się non stop:D

    OdpowiedzUsuń
  8. http://cosmopolitaana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. o rany, ostatnio kupiłam żel modelujący swedish spa, masakra. beznadziejny skład, nic nie robi poza wysuszaniem i oblepianiem. i mówię to jako konsultantka ori ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. ja kupiłam od koleżanki z Oriflame pomadkę w kolorze rzekomo które szukałam, tusz wydłużający i kredkę wykręcana. Muszę dodawać, że wszystko to była klapa? Zapłaciłam około 90zł, a za 10zł miałabym ten sam efekt ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na kolorówkę nie narzekam. Mają też fajne płyny pod prysznic, miodziki :)

      Usuń
  11. hmmm no cóż , a tak dobrze się zapowiadało

    OdpowiedzUsuń
  12. oo jak brzydko pahnie to nie dla mnie;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie kupuję kosmetyków z Oriflame, jakoś nie po drodze mi :P Chociaż mam jakiś krem do rąk, dostałam od koleżanki i miałam tusz do rzęs, błyszczyk i cień do powiek bo była jakaś promocja w gazecie za 10 zł można było to mieć no i miałam i byłam zadowolona. A mydełko nie wygląda zachęcająco, a zmywające się wypustki to faktycznie badziew... :( Jak dziwnie pachnie to bleee.

    OdpowiedzUsuń
  14. Własnie mam zamiar je otworzyć w przyszłym tygodniu... Niestety ostudziłaś mój zapal :/

    OdpowiedzUsuń