sobota, 14 lipca 2012

Mix z owsianką na śniadanie.

Nie lubię jak ciągle zmienia się pogoda. Skoro mamy lato, to oczekuję, że będzie ciepło, słonecznie i pogodnie. Tymczasem dzisiaj do połowy dnia były ładnie, później się ochłodziło. Zdecydowałam, że to dobry moment na trening biegowy. Pięć minut przed zamierzonym końcem rozpadało się do tego stopnia, że byłam zmuszona zakończyć go przed czasem.

Average speed : 9,00 km/h 
 
Chciałam dzisiaj pobiegać 45 minut. Biegało mi się bardzo dobrze, swobodnie, nie czułam zmęczenia. Miałam lekki kryzys, ale dość szybko go pokonałam.  Nike iFitness ponownie wskazał dłuższy dystans, ale staram się już nie zwracać na to uwagi.  Postanowiłam biegać na czas, nie na odległość. Po dwóch tygodniach biegania spodziewałam się szczerze mówiąc nieco  większych spadków. Myślę, że kluczem może być wydłużenie wysiłku aerobowego. 
Treningu siłowego dzisiaj nie zrobiłam ze względu na burzę. Myślę, że ruszę z nim od wtorku. Chcę się do niego dobrze przygotować, obejrzeć w sieci kilka filmików, choć wiem, że mój R. będzie nade mną czuwał, chciałabym mieć świadomość tego, które mięśnie mają pracować w danym ćwiczeniu, jak poprawnie wykonywać dane ćwiczenia.
 
Dzisiaj z przyjaciółką obejrzałyśmy sobie killer Ewy Chodakowskiej. Wydaje mi się być ciekawszy od pierwszego - lubię energię, ćwiczenia w ruchu. Ale te powtórki ciągłe mnie trochę niepokoją - boję się, że znów mi się szybko znudzi. Planuję wypróbować go w następnym tygodniu, szkoda tylko, że mam tak mało miejsca w pokoju. 

Dzisiaj zakupiłam kilka produktów i postanowiłam zrobić sobie słoiczek z gotowym musli na śniadanie.


owsianka, musli orzechowe, migdały, suszona żurawina, wiórki kokosowe, płatki kokosowe



37 komentarzy:

  1. słoiczek jest śliczny! że o zawartości nie wspomnę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam robić takie mieszanki, teraz mam w planie zrobić własną granolę. :-)

    a co do biegu u mnie cały dzień było słońce, a za moment lało, dlatego odpuściłam, bo znając moje szczęście wróciłabym przemoczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko jest dostosować bieganie do pory dnia. Rano zbyt ciepło, po południu i wieczorem zbyt zmiennie.
      Czekam na Twój przepis na granolę, nigdy nie robiłam ;)

      Usuń
  3. Masz super kuchnię :D A przynajmniej ten fragment, który widać na zdjęciu ;)
    Słoiczek z zawartością też mniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) To kuchnia w moim domu rodzinnym, ale w przyszłości chciałabym mieć podobną. Szkoda tylko,że jest taka mała i nieustawna. Stolik w niej jest taki maluśki, idealne do obiadu dla jednej osoby ;p

      Usuń
  4. mmmmm śniadanko pierwsza klasa, a słoiczek jest świetny gdzie go kupiłaś? no i piękny trening brawo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam pojęcia, mam go już dobre kilka lat. Stał pusty i postanowiłam go użyć ;)

      Usuń
  5. Mi także deszcze pokrzyżował dzisiaj plany :( Musli super, słoiczek też. Lubię trzymać jedzenie w ładnych pojemniczkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo ! Lubię mieć wszystko ładnie posegregowane. Tylko ciężko z ustawianiem mam, bo kuchnia nie jest zbyt duża.

      Usuń
  6. Dobry pomysł z przygotowaniem musli na śniadanie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) Zapomniałam dodać chipsów bananowych, właśnie sobie to uświadomiłam ;P

      Usuń
  8. mmm takie musli musi byc pyszne ! :) tez staram sie biegac na czas coc trudno jest nie zwracac uwagi na to ile km sie przebieglo .. :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko było by super, gdyby nie te orzechy! Takie słoiczki to fajne ułatwienie, ale orzechy powinno się trzymać osobno, zwłaszcza migdały, ponieważ orzechy moczy się przed zjedzeniem, migdały nawet kilka godzin, ja mocze wieczorem i rano są gotowe do jedzenia (można łatwo ściągnąć skórkę, ale jestem tak zaspana że zazwyczaj tego nie robie). Po prostu wieczorem zalewasz je wrzątkiem, tak żeby poziom wody był wyższy od orzechów, rano woda będzie brązowa, następnie orzechy opłukuje si w nowej wodzie i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jest konieczne ? Ja lubię takie twarde migdały :)

      Usuń
  10. świetne musli :)

    i jeszcze pyt: czy Ty nie biegasz za szybko? wydaje mi się, że tempo 9km/h to już jest to przekraczające "optymalne" spalanie i takie kardio na poziomie powyżej 70-75% max tętna nie jest zbyt zdrowe (nakłada dużo stresu na organizm, tkanka tłuszczowa tak super się nie spala itp.) , hm. ale to tylko moje luźne spostrzeżenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się, żebym biegała za szybko. Wolniej to byłby chyba trucht, tym tempem jestem w stanie normalnie rozmawiać. Kupię pulsometr wtedy będzie lepiej określić tempo pod spalanie.

      Usuń
    2. no to dobrze, jak możesz swobodnie mówić to ok ;) dla mnie takim tempem jest 7km/h :D i dużo osób ma w przedziale 7-8, więc zdziwiłam się :D i podziwiam, musisz mieć niezłą kondycję :D:D

      i nie popadaj wkompleksy, masz dużo ładniejsze nogi z tego co pamiętam ;) i brzuch też raczej płaski!

      Usuń
    3. Ja serio dodam zdjęcia jutro ;p Brzuch to jest olbrzymia opona ;)

      Usuń
  11. mniam:) uwielbiam takie musli, które można przygotować sobie samemu, z tych składników jakie się lubi!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak ;) Myślę, bo by tam jeszcze dorzucić ;)

      Usuń
  12. też bardzo lubię takie muesli:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Typowy polski lipiec. burze, burze, burze. jest jak we wrześniu. nawet w maju było ładniej niż teraz.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie potrafie sie przekonać do biegania, po prostu nie! Tyle razy próbowałam, a zawsze kończyło się na max. 10 metrach i wielkiej zadyszce. Także podziwiam Cię, a musi w słoiczku to fajna sprawa, ale ważneżeby nie przedobrzyć. Trzytmaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki zawsze są trudne, najlepiej łączyć bieg z marszem :)

      Usuń
  15. Ja wolę skalpel Ewki. Więcej ćwiczeń , coś się dzieje cały czas. A killer - robię, umieram.. ale nudzi mnie po pierwszej 'rundzie'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze killerka nie spróbowałam, ale się przymierzam. Zobaczymy jak to będzie w trakcie ćwiczeń

      Usuń
  16. Takie musli jest najlepsze - wiesz dokładnie co w nim jest. Za każdym razem jak kupuję paczkowane, to najpierw się pół godziny doktoryzuję nad składami ;) Spieszę Ci donieść, że zmotywowałaś mnie do spróbowania jak to jest biegać - już jestem po moim "pierwszym razie". Poznałam uczucie przyjemnego wyczerpania. Chciałabym trochę poprawić swoją kondycję, bo leży i kwiczy... Ale! :) Obrałam sobie przyjemną trasę wzdłuż autostrady (takimi ścieżkami) i nie przewidziałam, że w czasie biegu skończy mi się droga i będę musiała się przedzierać przez chaszcze :D niespodziewanie na GPSie pojawiła się rzeczka ścieczanka do przejścia... zabierałam się do tego metodologicznie, zastanawiałam gdzie położyć nogę, gdzie lepiej, jak szybko... ale NAGLE usłyszałam, że coś się porusza w krzakach... i tak pobiegłam! Żadna ścieczanka mi nie była straszna ;) Byłam taka upaprana w tej wysokiej trawie, że chciało mi się śmiać z samej siebie :) Ogólnie na plus, czytam Cię i podglądam! Motywujesz Dziewczyno! :) Ściskam ciepło z podkrakowskiej wioski!

    OdpowiedzUsuń
  17. W diecie 3d sporo musli się chyba je, moja koleżanka w kółko się nimi zajada, fajne jest to, że na sucho też można wcinać, bez żadnego jogurtu cze kefiru, jak ktoś nie lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię z jogurtem naturalnym :)

      Usuń
  18. ja musze też takie coś zrobić, bo ilość cukru w gotowych musli mnie dobija, tak samo cena xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, A tu wrzucasz co chcesz ;)

      Usuń
  19. Pysznie wygląda te musli ;)

    Super, że boegasz ;) Ja za to wolę jeździć na rolkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakbym miała rolki to też bym jeździła, bo lubię ;) Ale oddałam bo myślałam,że już mi nie będą potrzebne.

      Usuń