środa, 4 lipca 2012

Deser z maliną.

Będąc w Warszawie, miałam na wiele czasu na to by coś zjeść. Biegałam z jednego miejsca w drugie, zmęczona, zgrzana i zziajana. Idąc w pośpiechu na pociąg, zaszłam do piekarni. Nie było nic ciekawego do zjedzenia, poza przepysznie wyglądającą babeczką. Nie wiele myśląc o bombowej ilości kalorii, kupiłam i zjadłam ze smakiem. Niebo w gębie.



Spód babeczki tworzy na pewno ciasto francuskie. Środek zawiera puszystą, białą masę oi delikatnym smaku wanilii. Na wierzchu bardzooo dużo malinek, polanych 'czymś' .

Chciałabym coś takiego odwzorować w domu, ale nie mam pojęcia co tworzy białą masę.


Po dzisiejszym treningu biegowym, w czasie którego towarzyszył mi mój R. (on jechał na rowerze, a ja biegłam ;D ) stwierdził, że zasługuję na pyszny deser. I stworzył coś takiego.



Krzyczałam,że nie chcę bitej śmietany, bo z deseru light robi się niebezpiecznie. Dostałam tylko 'troszkę ' .

koktajl z truskawek, malin i mięty. Na wierzchu "trochę" bitej śmietany, maliny, czereśnia i mięta.


Chciałabym zrobić <coś> z malinami na ciepło, ale póki co brak mi pomysłu.


A Wy w jakiej postaci najbardziej lubcie jeść maliny?

29 komentarzy:

  1. Dżem Michała mamy!!!! to najlepszy malinowy przetwór jaki jadłam :P i w ogóle coś z malinami :D

    a Twoje oba deserki wyglądają pysznie :) jedeeen w ciągu dnia nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w lodówce konfitury malinowe, jutro chyba pożrę na śniadanie :) Lubię dżemy, ale rzadko jadam robione w domu, częściej kupuję - chyba trzeba to zmienić.

      Usuń
  2. Maliny to cudeńka pod każdą postacią!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Możliwe, że ta biała masa to był serek mascarpone zmieszany z bitą śmietaną- zwykle coś takiego jest w tego typu babeczkach i jest to pyszne :) Choć ten serek ma prawie 50% tłuszczu... ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O maj gasz, mogłaś mi tego nie pisać ;p pocieszam się,że tego dnia jadłam nie dużo a dużo chodziłam.

      Usuń
  4. aż mi ślinka pociekła... zainspirowałaś nie i chyba zrobię sobie dzisiaj jakiś smaczny koktajl ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu nie odezwałąś się w wawie ja wczoraj od 13 spałam w domu a mogłam z tobą sie spotkać!!:) a w sobote może na rowery w kpńcu skoczymy??
    Ja malinki lubie w koktajlu albo wiesz co mus malinowy i naleśniki lub służący jako polewa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę o moim wtorkowym pobycie w Wawie - na szybko. W sobotę jestem wolna, więc piszę się jak najbardziej na rower :)

      Usuń
  6. Mnie się bardziej podoba ten deser, który zrobił Ci Twój luby niż ten kupny, ale obydwa wyglądają smakowicie i myślę, że nie są aż tak zabójcze dla diety raz na jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo spaliłam tego dnia, więc jakaś nagroda się należała ;p

      Usuń
  7. słodki ten Twój R. :D a w charakterze białej masy może sprawdziłaby się ricotta, albo mascarpone z cukrem wanilinowym / zwykłym cukrem i esencją waniliową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, że musi to być któryś z tych serków.
      Zrobił, zmroził i jeszcze podał pod nos :)

      Usuń
  8. Mmmmmmniam! Ależ pychotki! Uwielbiam malinki ale te prosto z krzaczka, smakują najlepiej. :)
    A jeśli chodzi o białą masę to zanim doczytałam post do końca chciałam napisać o bitej śmietanie. :D Ja bym na pewno taką dodała, nie przeszkadzają mi kalorie bo smak bitej śmietany nie jest wart liczenia kalorii! :D
    A deser od Ukochanego mega mniam! Mój też mi takie desery serwuje a potem tyłek rośnie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mnie mocno dopinguje i ciągle motywuje i tłumaczy, dlaczego muszę schudnąć. A,że deser taki zrobił i powiedział, że zasłużyłam to zjadłam bez mrugnięcia okiem :P

      Usuń
    2. Po zdjęciach stwierdzam, że nie musisz wcale chudnąć. :) Wyglądasz bardzo dobrze. :)

      Usuń
  9. Deser pyszności. A na ciepło to może tarta z malinami. W wersji light oczywiście - mąkę można zastąpić razową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy nie robiłam tarty, muszę spróbować :)

      Usuń
  10. W taką pogodę to malinki tylko na zimno :D najlepsze zblednderowane i zmrożone :D

    A na ciepło to może clafoutis, tarta albo najprościej muffinki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do muffinek jeszcze nie mam foremek - tragedia, wiem. Też preferuję na zimno :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. koktajl bardzo łatwo zrobić :)

      Usuń
  12. mm... ale takich babeczek lepiej unikać a deserek super gdyby nie ta śmietana - też takie podjadam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dajmy się zwariować, wszystko jest dla ludzi. Dieta to styl życia a nie wieczna głodówka i odmawianie sobie wszystkiego ;) Liczy się zdrowy rozsądek, wypośrodkowanie :) Ograniczając się łatwiej o porażkę.

      Usuń
  13. ja uwielbiam soki i kompoty malinowe, konfitury sa obłedne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, konfitury też bardzo lubię :) A za kompotami ogólnie nie przepadam :)

      Usuń
  14. Skąd wiedziałaś, że maliny to coś, co lubię najbardziej? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ale ja też mocno lubię ;p

      Usuń