poniedziałek, 2 lipca 2012

Bo bieganie to za mało ...

Dzisiejszy dzień zaliczam do bardzo udanych :)
Po pierwsze wstałam o 7.00 rano - co w moim wykonaniu zawsze graniczyło z cudem. Zawsze powtarzałam, że 7.00 to środek nocy. Jednak letnią porą wszystko mi się przewraca do góry nogami, szkoda mi marnować takich pięknych, słonecznych dni na gnicie w łóżku.
Po drugie przebiegłam dzisiaj najdłuższy jak do tej pory dystans.


Po trzecie przejechałam na rowerze 6 km. Taki sam dystans zrobiłam spacerując. Czuję się wykończona, bolą mnie nogi i mam ochotę nie robić nic. Mało mi było dzisiaj biegania, a jutro nie będę wstanie wstać z łóżka :)
Wreszcie po czwarte ... zaliczyłam egzamin specjalizacyjny i postawiłam ostatnią kropkę w pracy magisterskiej. Fuck Yeah ;D 


Teraz mogę ze spokojną głową robić to co chcę, a nie co muszę :)

25 komentarzy:

  1. Dobry wynik, ja chyba tylko na bieżni mogę taki osiągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znów na bieżni szybko się nudzę, choć motywują mnie cyferki :P

      Usuń
  2. Gratulacje! Ja wczoraj też zrobiłam dodatkowo 1,5km i to pod górkę. Oj jaka satysfakcja była :D

    Kamuś, teraz bierzemy się za Ewe ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Ewą ruszam na jesieni dopiero, muszę wypracować kondycję :P

      Usuń
  3. Brawo!! Pisanie prac lic czy mgr - zawsze jest psychicznie męczące. Super, ze już skończyłaś:) Zazdroszczę Ci tych przebytych km. Ja wegetuję chora w łóżku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze pewnie obrona będzie mocno stresująca, ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Też się cieszę,że to już koniec - tylko dojdą ewentualne poprawki - spadł mi kamień z serca.

      Usuń
  4. Gratuluję :) ! Zazdroszczę, bo ja jeszcze robię to co muszę, a nie co chcę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mam nadzieję,że wkrótce to się zmieni :) Dziękuję :)

      Usuń
  5. Gratulacje! Ja dziś przed 7.00 katowałam się killerem Ewki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję dystansu jak i zaliczenia egzaminu :) Tez miałam dziś wstać o 7 i sobie zrobić rozruch na dworze, ale o 4.00 obudziła mnie burza i aż do 5 nie mogłam zasnąć. A jak już się udało, to kimałam do 9 >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam dość tych burz i zmiennej pogody, czuję się jak w inkubatorze. Dziękuję :)

      Usuń
  7. Gratuluję dystansu! I strasznie zazdroszczę tej pracy mgr. :)Ach, zamieniłabym się z Tobą dzisiaj. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty jeszcze w trakcie ? Dziękuję ;)

      Usuń
    2. Ja raczej w czarnej dup*e. :(

      Usuń
  8. gratuluję!!! :-)
    dla mnie zawsze jest najgorsze wstawanie rano. dzisiaj przed fitnessem czułam się jak zombie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tego nie znoszę, szczególnie jak zarwę nockę, ale póki co daję radę, dziś wstałam o 8.00 ;D

      Usuń
  9. Wow ;D gratulacje, dobre tempo na 5 km ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym troszkę wydłużyć czas biegu, ale póki co skupię się dystansie 6 kilometrów ;)

      Usuń
  10. Świetny wynik. Też tak chcę!!
    ps. Blair jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blair uwielbiam ;) dziękuję ;)

      Usuń
  11. Kochana, no gratuluję ;* I tego wstawania ( ale ja latem mam to samo, budzę się ok 6 i jestem wyspana :D)... i tej ostatniej kropeczki w pracy mgr :*

    OdpowiedzUsuń