sobota, 2 czerwca 2012

Żelkożercy w żelkolandii / Królewna Śnieżka i Łowca.

Wybraliśmy się dzisiaj z moją połówką do kina. Mamy takie fazy - że miesiącami nie chodzimy i nie wspieramy rozwoju kultury, by po jakimś czasie rzucić się i chodzić co drugi dzień. Nie wiem czy to kwestia tego, że są miesiące gdy nic nas kompletnie nie interesuje, czy po prostu mamy dziwne fazy, załączające się od czasu do czasu.
Najpierw wybraliśmy się na Avengersów, a dzisiaj na Królewnę Śnieżkę i Łowcę.





Charlize Theron to wielka aktorka. Jej gra aktorska, mimika i sposób wyrażania emocji powalił mnie na kolana. Cudownie wykreowana postać, interesująca, zjawiskowa, która całkowicie zdominowała film. Straszliwa przepaść jeśli chodzi o grę aktorską pomiędzy nią a Stewart. Kristen jest nijaka, miałka i groteskowa. W momentach, które powinny wprowadzić odbiorcę w zdumienie, zaskoczenie czy wzbudzić jakiekolwiek głębokie emocję, ona wywoływała we mnie śmiech. Najfajniej wyszła jej scena, gdy leżała nie żywa. Królewna Śnieżka miała być piękniejsza od złej królowej. Jasne, nie zawsze chodzi o piękno zewnętrzne, najważniejsze są pokłady drzemiące w głębi naszej duszy. Śnieżka niewinna, przyjacielska, wrażliwa. Królowa diaboliczna, kobieca, zła, ale - totalnie powalająca urodą.
Ogólnie film mi się podobał, piękne widoki, rewelacyjne efekty specjalne - głównie te dotyczące magii, spadające szkła. Śliczne kostiumy, niezła ścieżka dźwiękowa, fajny montaż i dynamika.

Zamiast popcornu i coli wybraliśmy dzisiaj żelki (:




Żelki to jedyny słodycz, na który sobie pozwalam od czasu do czasu. Strasznie dużo cukru.

Dzisiaj przypadkiem odkryłam, że w olsztyńskim CH są masełka shea z Organique. Jutro tam pędzęęę :)



11 komentarzy:

  1. Pyszne żelki :) Bardzo fajne są te masełka, ale bądź pewna, że wybierasz odpowiedni dla siebie zapach, bo są dość intensywne. Obecnie mam grecki i pachnie soczystymi, dojrzałymi w słońcu winogronami. Jeśli nie lubisz zapachów, to chyba jest też wersja naturalna :) Te masła są bardzo uniwersalne. Można je stosować do ciała, do ust, na włosy, na skórki wokół paznokci, również pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dostępne w puszkach, albo na wagę. Jeśli zdecydujesz się na drugą opcję, to warto mieć przy sobie swój pojemnik. Nie będziesz musiała ponosić dodatkowych kosztów :)

      Usuń
    2. Dziękuję za radę. Te, które widziałam były na wagę ;) Więc wezmę ze sobą jakiś pojemniczek :) Nie mam pojęcia jak one pachną - jutro też to sprawdzę :) Lubię kosmetyki o wyrazistych zapachach a o tych słyszałam same dobre opinie :)

      Usuń
  2. sama tez zamierzam wybrać się na ten film, ostatnio z siostrą byłam na uwodzicielu i przyznam się że wcale mnie nie uwodził;/ jedynie żelki które kupiłyśmy przed kinem cału taki zielony kubek mnie zajeły żebym nie zasnąć;p;p "lukręcje" ( jak mówiono na w on ona i dzieciaki) były przpyszne:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chyba dopiero do kina pójdę po sesji :) i mam wielką ochotę zobaczyć Hunger Games, ale najpierw chcę przeczytać książki ;) fajnie, że film się podobał, ale ja ze względu na Stewart bym na niego nie poszła ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wielką ochotę na ten film, ale podobnie jak Ty, najpierw chcę się zapoznać z książką ;)

      Usuń
  4. mnie strasznie irytowała Kristen, myślałam, że padnę w tym kinie, strasznie drewniana aktorka, która nie umie zamknąć ust. ale charlize wynagrodziła wszystko :) no i ja bardzolubię chrisa hemswortha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja go polubiłam, wcześniej nawet o nim nie słyszałam :D
      Zastanawiam się , czemu ją wzięli do obsady, przecież jest tyle ładniejszych i bardziej utalentowanych aktorek. Pewnie jak to bywa w naszych czasach chodziło o kasę i chęć przyciągnięcia większego grona ludzi - wiadomo, że Saga Zmierzch zarobiłam miliony, a film zdecydowanie wypadł poniżej oczekiwań.

      Usuń
  5. Właśnie muszę wybrać się na jakiś film do kina, oj zaniedbałam środy z Orange w Multikinie ;/)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju, toż to żelkoraj! W Krakowie czegoś takiego nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie trawię Kristen jako aktorki, więc ten film zobaczę ze względu na Charlize, która fajnie potrafi wcielać się w różne role :) A Twoja recenzja potwierdziła mi to, że warto zobaczyć film :)
    Ogarniam sprawy uczelniane i zacznę nadrabiać zaległości filmowe :)

    OdpowiedzUsuń