niedziela, 17 czerwca 2012

Siła mięty.

Mięte kocham nie tylko na paznokciach. Jakie to szczęście, że dziadkowie zasadzili ją w ogrodzie. Koniecznie muszę w końcu wziąć się w garść i zrobić domowy ogródek ziołowy.
Niedziela będzie mocno zabiegana, powrót na Mazury, nauka.


Nic tak nie orzeźwia po ciężkim treningu jak dobrze przygotowany i smaczny napój.
Choć staram się unikać napojów gazowanych, skusiłam się dzisiaj na szklankę Sprite'a z cytryną i miętą i odrobiną Martini Bianco. Miętę dodaję także do koktajlu truskawkowego, sałatek owocowych, wody niegazowanej.




Liście mięty są jednym z najbardziej wszechstronnych i najczęściej stosowanych ziół leczniczych. Działanie ich zależy od obecności olejku eterycznego i zawartego w nim mentolu, natomiast inne składniki mają podrzędne znaczenie. Wyciągi z surowca wzmagają czynność wydzielniczą żołądka oraz wątroby, ilość soku żołądkowego, ułatwiają trawienie oraz pobudzają wytwarzanie żółci w wątrobie. Ponadto zmniejszają napięcie mięśni gładkich jelit i dróg żółciowych, przywracają prawidłowe ruchy perystaltyczne, umożliwiają prawidłowy pasaż treści jelitowej i przeciwdziałają zastojom żółci w pęcherzyku żółciowym. 


Lubicie miętę? Jak ją wykorzystujecie ? Hodujecie w domowych warunkach ? Czy to jest wymagająca roślinka ?

31 komentarzy:

  1. hodujemy ze współlokatorkami mnóstwo ziół - mamy na parapecie cały ogródek :)) poza tym, żę trzeba je codziennie obficie podlewać i trzymać w nasłonecznionym miejscu, nie wymagają niczego :D mięty używamy do napojów (woda z cytryną i mięta) no i do sałatek, smoothies czy pomidorów, więc tak, jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupiłam dzisiaj miętę na targach rolniczych, specjalnie pojechałam te kilkadziesiąt kilometrów :) Tylko nie wiem jaka to odmiana ;)

      Usuń
  2. już czuję ten orzeźwiający smak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięta to chyba moje ulubione zioło :) totalne orzeźwienie :)

      Usuń
  3. Kama mieta wygląda apetycznie, wiesz że mięta jest jedyną roślinką której nie chodujemy u ciebie ale niewiem sama czemu, spytałąm się mamy i podobno rok temu tak nam się rozrosła że nie nadązaliśmy jej zrywać i jeść i na zimę wiesz zmarzła nam i teraz jej nie mamy:( mamy za to rukole, ruszponkę, sałate, rozmaryn, oregano, bazylię i tak warzywka takie:) polecam domowy ogródek wcale nie jest tak trudno trzeba tylko pielęgnowac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takiego ogródka typowego póki co zrobić nie mogę, bo mieszkam w bloku :) Mam jedynie zasadzone roślinki u dziadków. A w domu to typowy zielnik, jak pisała Klaudia. Bazylia, oregano, mięta, rozmaryn.

      Usuń
  4. sam opis i zdjecia mnie orzezwiły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam miętęęę, muszę sobie też zasadzić! Słyszałam, ze bardzo niewymagająca wręcz jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dzisiaj zakupiłam, strasznie się cieszę :)

      Usuń
  6. Chyba nie może być zbyt wymagającą roślinką, skoro do tej pory żyje sobie u mnie na balkonie - podlewam ją tylko często (i stoi w miejscu, gdzie ma szansę złapać sporo słońca, jak napisał ktoś wyżej) - a ja naprawdę potrafię uśmiercić wszystko co zielone - nie mam pojęcia czemu :)
    Uwielbiam schłodzoną wodę z cytryną i listkami mięty - na upały nie ma nic lepszego!

    A zdjęcia faktycznie bardzo urokliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zdarza się uśmiercenie roślinek, nawet kaktus mi zdechł ;) Ale mam nadzieję, że mięta przetrwa nawet gdy o niej na chwilę zapomnę ;)

      Usuń
  7. bardzo często sama piję taki napój woda niegazowa, kruszony lód, cytryna i mięta fantastycznie smakuje i orzeźwia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ! kruszony lód. Muszę następnym razem dodać :)

      Usuń
  8. U mnie w ogrodzie rośnie mięta, ale taka odmiana bardziej lecznicza, czyli nadająca się do herbatek, syropów, naparów, itp. Do takich bardziej jadalnych rzeczy typu koktajle, sałatki, to już się nie nadaje.
    I ta odmiana nie jest wymagająca. Rośnie czy się o nią dba, czy się nie dba, czy jest susza, czy mroźna zima. Po prostu sobie rośnie :) Nie przeszkadza jej nawet regularne podkaszanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie wiem jaką mam odmianę i nie wiem czy sama do tego dojdę. Ma Twoja taki meszek ?

      Usuń
    2. Jeżeli ta Twoja to ta ze zdjęć, to mi najbardziej wygląda na miętę z tych mięt nadwodnych. Bo ta moja to bardziej w kierunku mięt pieprzowych (vel. lekarskich). Ale że specjalistką nie jestem, więc to tylko takie domysły ;)

      Usuń
    3. Ta jest z ogrodu dziadków, dzisiaj jakoś kupiłam, ale jeszcze jej nie porównałam do tej. Też się nie bardzo znam, poszperam w sieci, może coś znajdę ;)

      Usuń
  9. też się zbieram do zrobienia domowego mini ogródka ziołowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opornie mi to idzie, ale mam nadzieję, że latem się zbiorę i zrobię. Ale muszę wszystko ładnie zaplanować :)

      Usuń
  10. Ale świetna lista celów! kiedy je wszystkie przeczytałam aż mam ochotę stworzyć coś podobnego, niezła motywacja:)) na pewno jeszcze wrócę na Twojego bloga, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wysłałam Ci e-mail sprawdź pocztę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie po miecie zawsze boli brzuch:/ taki paradoks niby pomaga na bole brzucha:D ale takiej wody to bym sie z checia napila;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale takiej świeżej czy kupnej w sklepie w sensie, w torebeczkach ? Ja po takiej też czasami nie czuję się najlepiej.

      Usuń
  13. Mam wielką donicę na oknie w kuchni z kilkoma rodzajami mięty. Często robię napoje właśnie, dodaję cytryny, lodu, jest super orzeźwiające ;)! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma różnicy który rodzaj mięty do czego jest używany ? Jak rozpoznać te różne rodzaje ? Są tak samo wymagające ?

      Usuń
  14. Hoduję pomarańczową miętę. Na parapecie w kuchni nie wiem czemu umiera, a na balkonie rośnie jak szalona :)

    Ha lubię miętę pić nast dnia po imprezie. Czuję jak oczyszcza organizm z całego syfu

    OdpowiedzUsuń
  15. zgadzam się, nic tak nie orzeźwia jak ten własnie napój:)
    ja tylko, żeby nie było za słodko, do szklanki nalewam wodę gazowaną i sprite w proporcjach 1:1 :) wtedy jest ok:)

    OdpowiedzUsuń