czwartek, 14 czerwca 2012

Mój krem number one.

Ale dzisiaj miałam zabiegany dzień ! Już dawno nie funkcjonowałam na podwójnych obrotach. Dzień uciekł mi jak przez palce - wszystko przez to, że długo dzisiaj sobie pospaliśmy :) Cały dzień spędziłam w ruchu - poszukiwania idealnie dopasowanej, białej koszuli to wbrew pozorom nie jest takie proste zadanie. Sprawy urzędowe - wiadomo ^^. W zasadzie wyszłam z domu o 11.00 a wróciłam o 21.00. Nie wiele jadłam, nie biegałam. A jeszcze dzisiaj mam w planach naukę i obejrzenie meczu Hiszpanów ( btw właśnie cały stadion na tym meczu śpiewa : Polska Biało Czerwoni - a Irlandczycy i Hiszpanie - śpiewają razem z naszymi kibicami - BEZCENNE <3 ).

Pisałam jakiś czas temu o kremie, który zakupiłam i pokochałam z miejsca.


Krem brzozowy z betuliną firmy Sylveco poleciła mi koleżanka, gdy zaczęłam jej narzekać na moje problemy ze skórą ( sucha, skłonna do przebarwień ).

Krem brzozowy z betuliną zawiera w swoim składzie naturalne składniki. Betulina uzyskiwana z kory brzozy łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę w przypadku oparzeń, odmrożeń i uczuleń. Zawarty olej sojowy i jojoba doskonale nawilża i natłuszcza suchą i popękaną skórę. Odbudowuje naturalną warstwę ochronną oraz poprawia jej jędrność. Olej z pestek winogron, jako naturalny przeciwutleniacz, działa skutecznie przeciwko wolnym rodnikom skóry, jest również bogatym źródłem witaminy E. Wosk pszczeli sprawia, że naskórek jest wygładzony i nie złuszcza się.

Usłyszałam kiedyś od pani w gabinecie kosmetycznym, aby odłożyć na bok wszystkie te Vichy, Biodermy a zastąpić je kosmetykami naturalnymi. Bo jakie składniki najlepiej wpływają na skórę ? Te które się w niej znajdują.




W pojemniczku znajduje się 50 ml bardzo gęstego kremu - nawet bym powiedziała masła o lekko żółtawym kolorze. Pachnie dość specyficznie - producent mówi o orchidei i może faktycznie jest to woń kwiatowa. Warto może jeszcze wspomnieć o tym, że krem ten otrzymał dwie nagrody - Laur Konsumenta Odkrycie Roku 2009 i Złotą Pieczęć Natury 2010.
Po nałożeniu kremu, na skórze zmienia się w płynną konsystencję. Jest mega tłusty, więc trzeba dać mu trochę czasu na wchłonięcie.

 

Krem doskonale natłuszcza, nawilża , pomaga w odbudowaniu naturalnej warstwy ochronnej skóry. 
W dołączonej ulotce wypisano szereg zastosowań kremu ( między innymi ma wpływać na przebarwienia skórne - rozjaśniać je ) . Póki co mogę powiedzieć, że skóra mi się nie łuszczy, jest doskonale nawilżona i mięciutka. 


Kilka z zastosowań, które znajdziemy na stronie producenta ( na ulotce jest ich więcej).

Atopowe zapalenie skóry, egzema, wyprysk kontaktowy, uczulenia – łagodzi zmiany, zmniejszają obrzęk i uczucie świądu, wyrównująpoziom nawilżenia i natłuszczenia skóry.
Łuszczyca – reguluje proces rogowacenia i łuszczenia się naskórka, działa łagodząco.
Oparzenia (słoneczne, termiczne, kiedy nie występują otwarte rany) – przywraca skórze właściwą strukturę, przyspiesza proces odnowy uszkodzonego naskórka.
Odmrożenia – przywraca skórze naturalny kolor i gładkość.
Ukąszenia owadów – likwiduje obrzęk i minimalizuje dokuczliwe uczucie swędzenia i pieczenia; działa najskuteczniej po natychmiastowymzastosowaniu w miejscu ukąszenia.
Odleżyny, żylaki – zmniejsza zaczerwienienie i obrzęk; najlepiej stosować profilaktycznie u osób narażonych na wystąpienie odleżyn.
Opryszczka – w najwcześniejszej fazie rozwoju opryszczki zapobiega powstawaniu pęcherzyków, w dalszej fazie redukuje widoczne zmiany.
Grzybica – sprzyja procesowi regeneracji skóry.
Trądzik (młodzieńczy, różowaty, sterydowy) – działa oczyszczająco i przeciwzapalnie, reguluje wydzielanie sebum.
Przebarwienia (wywołane działaniem promieni słonecznych) – rozjaśnia cerę, skutecznie zapobiega pojawianiu się nowych zmian barwnikowych.
Uszkodzenia, otarcia, pęknięcia – przyspiesza procesy odbudowy warstwy ochronnej skóry, działa osłonowo.
Zgrubienia, zrogowacenia – zmiękcza skórę, przywraca jej gładkość.
 
 
Krem stosuję rano i wieczorem - na noc ( mam nadzieję, że nie wcieram większości w poduszkę :P ).
 
Na prawdę polecam, jest to mój KWC. 
 
 

21 komentarzy:

  1. aaa słyszałam polska biało - czerwoni :) świetnie to wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam tego kremu ale jak czytam zastosowanie to wiem, że chcę go mieć;) kurcz to musiał być świetny śpiew ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, bo warto :)

      Usuń
    2. tez pierwsze słyszę o takiej firmie i tym kremie

      Usuń
  3. Ciekawy krem, a można jeszcze wiedzieć gdzie go nabyłaś i ile orientacyjnie za to cudo trzeba zapłacić ?
    I jeszcze jedno pytanie, po zastosowaniu wchłania się i nie pozostawia takiego błyszczenia, czy jednak może po nim skóra jest ewidentnie błyszcząca ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wchłania się i skóra po jakimś czasie przestaje się świecić :) Koleżanka mi przywiozła z Gdańska, można zamówić także na stronie producenta - jest e - sklep a także spis miejsc gdzie można kupić - http://www.sylveco.pl/?wojewodztwo-mazowieckie,45

      Zapłaciłam 23 zł :) ale krem jest bardzo wydajny.

      Usuń
    2. Aha, to dobrze wiedzieć. Bo niektóre kremy niby się wchłoną, ale jednak pozostawiają taką warstwę świecącą ;)

      Dzięki za link i cenę :)

      Usuń
    3. Ja czasami gdy nałożę go za dużo to sobie nadmiar ściągam wacikiem i jest ok :) Nie ma za co ;*

      Usuń
    4. Ja zwykle nakładam mniej kremu, jak stwierdzę, że mimo wszystko za mało to dokładam jeszcze trochę. Nie lubię mieć za dużo kremu na twarzy :)

      Usuń
  4. Właśnie wróciłam z przed stadionu ;) Atmosfera, jaka jest przed meczem... REWELACJA A, usłyszenie na żywo - Polska Biało-Czerwoni w wykonaniu kibiców obcych krajów BEZCENNE :) Mimo ciągle padającego deszczu kibice Irlandii zdeklasowali Hiszpanów!

    Ps. Mi, kiedyś kosmetyczka poradziła mycie twarzy płynem do higieny intymnej, ze względu na dobre PH( również, odłożyć te typu Vichy itp.) I tak zrobiłam,Używam z serii AA i naprawdę polecam :) , z ciekawości odstawiłam ten płyn, na rzecz typowego do mycia twarzy, ale ... stan cery uległ pogorszeniu i od razu wróciłam do płynu do hig. int.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowna atmosfera musi być w okolicach stadionu albo w takiej olbrzymiej strefie kibica :) Jak byłam w moim mieście na strefie - było fantastycznie :) Nigdy o tym nie słyszałam, ale w sumie to ma sens !

      Usuń
    2. Też słyszałam o tym płynie do higieny intymnej, ale nie przetestowałam na sobie. Czekałam, aż ktoś z bliskich znajomych to wypróbuje, ale nikt się nie kwapił ;)

      Usuń
    3. Może też się zdecyduję, raczej nie powinno to zaszkodzić a może okaże się bardziej skuteczne niż inne żele do czyszczenia twarzy. Choć teraz używam Normaderm Vichy i w sumie jestem zadowolona, ale gdy tylko przestaję go stosować na jakiś czas to kondycja skóry jak by spadała.

      Usuń
  5. ja już dawno przestawiłam się na pielęgnację naturalną :)) ale o tym kremie nigdy nie słyszałam, chętnie spróbuję, zwłaszcza, że moja twarz przypomina często saharę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zdecydowanie wolę naturalne kosmetyki, przynajmniej nie mam żadnych uczuleń, co zdarzało mi się po innych kremach. Ah znalazłam dzisiaj AWIZO w skrzynce - chyba LUSH w końcu dotarł :)))

      Usuń
  6. Oooo, ciekawy kremik. Jak nie widzę gliceryny i parafiny to wszystko wygląda interesująco :D
    Może warto go przetestować?

    A w yt krąży filmik jak hiszpańscy kibice śpiewają "Polska, biało-czerwoni", coś pięknego po prostu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto, na pewno będziecie zadowolone :)

      Zawsze wzruszam się jak widzę coś takiego :)

      Usuń
  7. Niestety nie mam ulubionego kosmetyku... Od lat używam balsamów eveline, tuszu do rzęs Meybeline i na tym koniec. Czas poszukać czegoś ulubionego ;)

    A kibice? Kto by pomyślał?! Od lat jestem kibicem Polski i Niemiec, a trochę krócej Hiszpanii i powiem Wam, że nie słyszało się nigdy o takiej solidarności kibiców z gospodarzami.

    Mieszkam najbliżej Wrocławia, ale to i tak daleko, a nawet bardzo, by wczuć się w ten klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To musi być naprawdę dobry krem. Ma świetny krótki skład i do tego należy go zużyć w ciągu 3 miesięcy bo nie napakowali w niego konserwantów. Chyba go zamówię.
    Dziękuję za namiary .

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, a ja tak długo szukałam ekokosmetyków polskich w przystępnych cenach.
    Widzę, że firma Sylveco pochodzi z podkarpacia, byłam tam i jest to przepiękny teren, nie zanieczyszczony.

    OdpowiedzUsuń