wtorek, 26 czerwca 2012

Mleko sojowe

O mleku sojowym słyszałam już wiele razy. Często mijałam je na półkach sklepowych, ale nigdy nie zdecydowałam się na jego wzięcie. Nie będę ukrywać, że to głównie cena mnie trochę odstraszała. Mały pomysł na...  napisała jakiś czas temu, że w Biedronce pojawiło się mleko sojowe Golden Soya i zdecydowałam się spróbować.


Skład: baza sojowa 92,5% (woda, soja 7,2%); cukier, dekstroza, fosforan-3-wapnia, substancja zagęszczająca: guma gellan, karagen,regulator kwasowości: fosforan dipotasowy; barwnik : beta karoten, witamina E, witamina B2, witamina B12, aromaty.

Wartości odżywcze 

 

 Dostępne smaki: naturalny, waniliowy, czekoladowy.


Tak jak wspomniałam, nigdy nie piłam mleka sojowego i był to dla mnie pierwszy raz. Obawiałam się na początku smaku, ale zupełnie niepotrzebnie. Jak smakuje ? Specyficznie. Mocno wyczuwalny jest smak wanilii, jest słodki, ale nie za słodki. Myślę, że każdy powinien sam się przekonać o jego smaku - mojej mamie zupełnie nie podszedł, powiedziała, że jest tak niedobre, że wylała kawę do zlewu, lol ;)

Kaloryczność :
W 100 ml : 59 kalorii ( naturalne : 46 kalorii )
W 250 ml: 148 kalorii ( naturalne : 114 kalorii )
 

Wartość kaloryczna 250 ml mleka sojowego i 250 ml mleka krowiego, z różną zawartością tłuszczu:
  • mleko sojowe - 82 kcal,
  • mleko 0,5% tł. - 88 kcal,
  • mleko 2% tł. - 115 kcal,
  • mleko 3,2% tł. - 145 kcal.
 
Mleko sojowe przygotowuje się z ziaren soi.  Jest ono bogate w białko, witaminy z grupy B oraz witaminę D. Zawiera również mikroelementy takie jak wapń. Nie zawiera także cholesterolu.Mleko sojowe jest wybawieniem dla osób nietolerujących laktozę oraz osób, które z własnego wyboru wykluczyły ze swojej diety mleko krowie. Niestety mleko sojowe ma mniej witaminy D oraz wapnia niż mleko krowie. Jednak niesie ono wiele korzyści dla zdrowia. Soja zapobiega osteoporozie, chorobom układu krążenia, a nawet nowotworom. Dodatkowo mleko sojowe ma niski indeks glikemiczny więc niesłodzone może być stosowane w diecie odchudzającej.
Pijecie mleko sojowe? Jaki smak najbardziej lubicie ? Jaką firmę polecacie i czy ma ona jakieś znaczenie jeśli chodzi o jakość mleka ?

45 komentarzy:

  1. uwielbiam to mleko tylko ze wersje czekoladowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mi średnio podchodzi mleko sojowe, ale czasem kupuje mi je mama z myślą, że jeśli nie jem mięsa to powinnam jeść dużo soi ;D do koktajli jest całkiem dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. długo już nie jesz mięsa? W koktajlu dodaje ciekawego posmaku:)

      Usuń
    2. prawie 4 lata chyba :)

      Usuń
  3. moja dietetyczka doradziła mi kawę z mlekiem sojowym - piję to samo Golden SOya tylko o smaku naturalnym i tylko do kawy. Jeśli dobrze pamiętam nie zakwasza się tak organizm jak od kawy z mlekiem krowim, i mamy lepsze trawienie przez cały dzień :)

    Smak specyficzny - ale już po pierwszych kilku kawach nie odczuwam żadnej różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej Biedrze zostało tylko waniliowe i czekoladowe, muszę przypolować na naturalne.

      Ja do kawy jeszcze nie piłam - piłam samo i w koktajlu. Dzisiaj spróbuję z kawą :)

      Usuń
  4. Ooo!!! Dawno nie widziałam biedronkowego mleka sojowego!
    Ale ta witamina B? Nie jestem pewna, ale w soi chyba witaminy B jakoś specjalnie dużo nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie nie czytałam, tam znalazłam informację o witaminie B (B1 B2 B6). Podobno długo nie było i znów się pojawiło :)

      Usuń
    2. O. Faktycznie. Chyba jakoś mi się to utarło przez brak B12.
      Wolę Alpro, ale biedronkowe totalnie wygrywa ceną!!!

      Usuń
  5. próbowałam kiedyś mleka sojowego z firmy Alpro, też waniliowego, ale niestety mi zupełnie nie smakowało, chyba głównie przez zbyt intensywny posmak wanilii. Może z naturalnym już by tak nie było? sama nie wiem, ni skusiłam się na kolejne próby. Dużo bardziej mi smakuje mleko migdałowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie piłam i w sumie nie widziałam ani mleka migdałowego, ani mleka ryżowego - bo takie też podobno jest. Jeszcze nie próbowałam naturalnego, jak coś to dam znać czy jest duża różnica w smaku - ale myślę, że tak, bo to wanilię czuć dość intensywnie.

      Usuń
    2. Najnaturalniejsze, czyli zawierające tylko wodę soję i ew ciut soli, ja znajduję albo w Tesco (hiszpańskie mleko nie pamiętam nazwy) albo w Almie i oba kosztują ok.5-6 zł. Ja preferuje takie, z jak najmniejszą ilością dodatków bo właśnie o to chodzi (przynajmniej mi)aby było samo zdrowie ;) Niestety ogólnie jest to zawsze trochę większy wydatek i dlatego marzy mi się maszyna do przygotowywania różnych zbożowych "mlek" - wlewasz wodę, wsypujesz ziarna, przyciskasz guzik i samo Ci robi napój :)
      Coś a la to:
      http://ekologia-nacodzien.blogspot.com/2012/03/maszyna-do-mleka-sojowego.html

      Usuń
    3. Takie rozwiązanie byłoby najlepsze :) wiadomo co się pije :)

      Usuń
    4. ja właśnie dlatego nie przepadam za tym biedronkowym mlekiem, że koło prawdziwego naturalnego mleka sojowego to nawet nie stało :C dużo syfu tam napakowali, niestety, już wolę pić krowie, przynajmniej jest tanie :D

      Usuń
    5. nom :) ale się nakręciłam na tą maszynkę, ale że jest to okres dla mnie raczej posuchy finansowej znalazłam (i zakupiłam a co ;)) coś takiego na ebayu:
      http://www.ebay.com/itm/New-Multifunction-Hand-Operate-Soy-Milk-Soybeans-Clear-Plastic-Grinder-Maker-P-/271000434085?pt=Small_Kitchen_Appliances_US&hash=item3f18e275a5
      Chińskie to to (i idzie Chin, więc chwilę to może zająć) ale za bodajże 17,5 złotego przeżyję ;) Pewnie to nie na dłuższą metę, ale do czasu jak sobie odłożę na maszynę z prawdziwego zdarzenia..

      A ja właśnie krowiego nie za bardzo mogę, nie leży mi, a czasem potrzebuję jakiegoś odpowiednika...

      Usuń
    6. migdałowe robiłam sobie sama ;)

      Usuń
  6. Dla mnie wszystkie te sojowe mleka są za słodkie ;) Nawet zwykłe mleko sojowe bezsmakowe często jest dosładzane (sprawdziłam to osobiście), więc raczej nie powiedziałabym, że są one wskazane na diecie odchudzającej ;)

    Poza tym soja i przetwory sojowe nie są wskazane, ponieważ mogą rozregulowywać politykę hormonalną. Dlatego zaleca się przyjmowanie bardzo niewielkich ilości. Problem polega na tym, że obecnie soja i pochodne soi występują w wielu produktach, często nawet nie jest to wyraźnie napisane, gdyż soja ukrywa się pod tajemniczymi nazwami np. roślinne proteiny. Więc zasadniczo ciężko określić jaką dawkę soi i pochodnych soi przyjmuje się w ciągu dnia :/ Mnie to odstrasza od soi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zwykłe mleko nie jest dosładzane ? W takim razie nie wiem czemu kalorycznie prezentuje się najlepiej ? Ja i tak mleka nie pijam - głównie do kawy.

      "Wpływ żywności sojowej na zdrowie czasami i teoretycznie uznawany jest za negatywny jeżeli jest ona spożywana w dużych ilościach. Źródłem tych spekulacji jest większa niż w innych produktach spożywczych zawartość pewnych składników odżywczych oraz zwiększone pod wpływem spożywania soi zapotrzebowanie na witaminy.

      Brak badań naukowych, które mogłyby potwierdzić te hipotezy "

      Usuń
    2. Nie wiem jak jest ze zwykłym mlekiem, nie piję go od dłuższego czasu.
      Kalorycznie może prezentować się lepiej ze względu na brak tłuszczu lub relatywnie małą zawartość i inne pochodzenie mleka w sensie roślinne vs zwierzęce ?
      Ja też nie pijam. Ale miałam przygodę z mlekiem sojowym i byłam zdziwiona faktem, że nawet to rzekomo naturalne, czyli bezsmakowe jest dosładzane :/

      Nie wiem skąd ten cytat. Ale jakiś czas temu jak usłyszałam o tym, że soi nie należy spożywać w nadmiarze szukałam informacji na ten temat i spotkałam się z wypowiedziami lekarzy i naukowców zajmujących się sprawami hormonalnymi, że sojowe preparaty są stosowane np. u kobiet przechodzących menopauzę, ponieważ mogą one złagodzić jej skutki. Natomiast nie są one polecane innym kobietom, ponieważ mogą powodować np. nasilenie się objawów związanych z okresem, blokowanie naturalnego procesu produkcji estrogenów, wzdęcia i inne. Aczkolwiek w różnych opracowaniach podkreśla się, że reakcje mogą być różne, w sensie, że są osoby, które nie odczują negatywnych skutków spożywania soi nawet w długim okresie, a są takie, które po każdorazowym spożyciu większej ilości mogą odczuwać różne dolegliwości.

      To, że to piszę nie oznacza, że zamierzam kogoś "nawracać" od picia, spożywania, itp. soi ;) Ja po prostu lubię wiedzieć więcej, więc po prostu doczytuję sobie to i owo. A że poruszyłaś ten temat to się tylko odniosłam i napisałam to co wiem ;)

      Usuń
    3. I bardzo dobrze,że to piszesz, bo to na prawdę ciekawa sprawa. Jedni zalecają, bo takie zdrowe a jak się okazuje, nie do końca tak jest.
      Cytat pochodzi ze strony, na której opisane jest działanie soi na nasz organizm, generalnie wymienione jest mnóstwo zalet a w zakładce dotyczącej negatywnego wpływu na zdrowie znalazłam właśnie ten cytat.

      Usuń
    4. Tzn. jak widać np. kobietom z menopauzą dawkuje się soję pod kontrolą, czyli może ona działać in plus ;) Nawet chyba na sfd czytałam raz o tym, że któraś z użytkowniczek przez pewien czas zażywała coś z soją.
      Ale jednocześnie są przykłady osób, którym soja szkodziła. Więc sądzę, że dużą rolę odgrywa tutaj indywidualny odbiór każdej osoby.

      Z drugiej strony mam wrażenie, że brak wiarygodnych czy szeroko nagłaśnianych badań może wynikać z faktu, że często pochodzą one z zagranicy, głównie USA. A tam dość mocno działają producenci soi (giganci branżowi), bo przecież jest ona obecnie dodawana (zwłaszcza tam) do naprawdę wielu produktów. Więc im na pewno nie będzie zależeć na tym, aby zdyskredytować soję, a wręcz przeciwnie raczej będą działać na niekorzyść ewentualnych badań w tym kierunku. Być może dlatego ciężko znaleźć faktycznie wiarygodne i pełne źródło informacji na ten temat.

      Usuń
    5. Ale to w sumie ze wszystkim tak się dzieje, jeszcze niedawno była jakaś afera mlekowa. Słyszałam, że nie powinno się małym dzieciom dawać nowalijek - bo jakieś substancje szkodzące. Niestety żyjemy w takich czasach, że pewne jest tylko to, co zrobimy sami, z produktów własnoręcznie wyprodukowanych. Jednak wychodzę z założenia, że we wszystkim należy zachować umiar, wtedy nawet najgorszy shit nie będzie mocno dla nas szkodliwy.

      Usuń
    6. Z tymi nowalijkami też słyszałam, ale nie pamiętam dokładnie o co chodziło.

      Ano masz rację ;) Dlatego staram się w miarę możliwości to co mogę robić sama albo dokładnie sprawdzać źródło, z którego pochodzi to co kupuję. Wtedy mam nieco więcej pewności, że jadam mniej szitu ;)

      Usuń
    7. Wspomniałam wcześniej w komentarzu, że najtańsze mleka sojowe z Tesco i Almy mają tylko wodę soję to wszystko. Już wersje waniliowe itp mają cukier.
      O znalazłam! Tzn ja w Teco kupuje ale tu wersja netowa:
      http://esgusto24.pl/product-pol-51-Napoj-sojowy-naturalny-1L.html

      Usuń
  7. Kiedys probowalam pic mleko sojowe naturalne lub waniliowe, ale zdecydowanie bardziej wole Mleko migdalowe lub ryzowe!!!! Czesto je kupuje i dodaje do platkow na sniadanie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nigdzie się z takim mlekiem nie spotkałam :)

      Usuń
    2. ryżowe jest mega, a migdałowe to już w ogóle kosmos! fakt, trzeba się naszukać, ale warto, Kama spróbuj w sklepach ze zdrową żywnością, tam są jeszcze inne rodzaje, typu pszeniczne, owsiane itp :)

      Usuń
  8. to "mleko sojowe" z biedronki to po 1) żadne mleko ;) a po 2) znikoma w nim ilość soji na dobrą sprawę ;) bo sama widzisz, że większość składu to polepszacze i inny syf, taki napój niczym się nie różni od fanty, sprite, czy innego syfu. pomijam już to, że po co wspominać o wartości kalorycznej? prawdziwe mleko sojowe ma znikomą ilość węgli, większość kalorii pochodzących z niego to białko i tłuszcze, a tu widzę same węgle. ponadto prawdziwe mleko sojowe jest niesmaczne (gdyby było smaczne, to wszyscy byliby wegetarianami). słowem: co z tego, że tanie, jak syfiaste? ;) a i dodam, że da się kupić w sklepie owo 'prawdziwe' mleko sojowe, wystarczy czytać skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że we wszystkim co piszesz masz rację :) Jak pisałam, pierwszy raz miałam przyjemność pić ten nazwijmy to napój sojowy. Posmakowało mi i z chęcią sięgnę po coś innego, lepszego ? Poniekąd po to też pytałam :) A cz takie syfiaste ? bez przesady.

      Usuń
    2. 'gdyby było smaczne, to wszyscy byliby wegetarianami' - wiekszej głupoty dawno nie słyszałam. Mięso samo w sobie smaczne nie jest. Smak i aromat zawdzięcza w większości przypadków przyprawom i ulepszaczom, a mimo to większość ludzi nie rezygnuje z niego, hm?

      Usuń
    3. No w sumie też nie ogarniam co smak czegokolwiek ma mieć wspólnego z większym zainteresowaniem na byciem wege.

      Usuń
    4. to był tylko przykład, fajnie, Marto, jakbyś się skupiła na ważniejszej części tekstu ;] pozdrawiam.

      Usuń
  9. Jako wegentarianka pije mleko sojowe. Firma to alpro soya. Ma mleko tzw organic, czyli czysta woda z soja, bez zadnych dodatkow smakowych. Original ma chyba dodatek soku z jablek lub winogron, no i oczywiscie waniliowe, truskawkowe i czekoladowe, ktorych nie pije. Pije tez mleko ryzowe i migdalowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sięgnąć po mleko tej firmy, jest chyba jedną z najpopularniejszych.

      Usuń
  10. Dzięki za miłe powitanie :) Mam nadzieję, że pisanie bloga będzie mega zabawą... Co do mleka sojowego... Lubię jego smak dużo bardziej niż krowiego. W dodatku jest zdrowsze i przykład Biedronki pokazuje, że tylko niewiele droższe :)

    Fajnie, że wiele kawiarni oferuje np. latte z mlekiem sojowym ;) Zawsze z tego korzystam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :) Myślę, że tak :)

      Usuń
  11. Ja piłam tylko z firmy Alpro. Smak specyficzny, ale jestem na tak. Najbardziej podchodzą mi te smakowe :) Kawy w ogóle nie piję, więc takiego zastosowania u mnie nie ma, chociaż mój mąż raz próbował i powiedział, że mu nie smakuje. Kwestia gustu podejrzewam. Aha, Alpro ma też bardzo fajne deserki sojowe, tak, oczywiście smakowe też i ja je lubię. Mają trochę "tępawy" smak w porównaniu z np. tradycyjnymi jogurtami, ale da się to znieść. Czego to się dla zdrowia nie robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. mleko sojowe z biedronki jest przepyszne, a naturalne jest równie słodkie jak smakowe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie piłam. przy następnych zakupach się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja polecam mleko sojowe z Leclerca, firmy Delisee. jest tanie, bardzo smaczne i przede wszystkim ma świetny, naturalny skład. pije je codziennie, w kawie, nie wyobazam sobie innego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ogólnie to mleka nie piję ale za to dużo zjadam produktów serowych.
    Jako ciekawostkę jeżeli ktoś wytrzyma półtora godzinny wykład procesora na temat wpływu mleka krowiego na organizm a mleka sojowego to zapraszam
    http://www.youtube.com/watch?v=FJGK4jhgfI4&feature=related
    Po obejrzeniu i przemyśleniu niektórych oddziaływań na mój organizm to gada do rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaczęłam pić, gdy wyjechałam za granicę.
    Mieszkałam z dziewczyną, która jest wegetarianką i uzupełniała "niedostatki" w swojej diecie produktami typu soja, tofu itp.
    I zaczęłam pić.
    Dużo lepiej zaczęłam się czuć, przestałam chodzić zmęczona lub "dobita".
    Teraz po powrocie znów wróciłam do jego picia.
    Za granicą kupowałam w okolicach 2eur, tutaj kosztuje ok. 8-10,-.
    Niby dużej różnicy nie ma, ale...tam wydawało się tańsze :P

    OdpowiedzUsuń