czwartek, 31 maja 2012

A Ty jaki masz typ sylwetki ?

Niemal w każdej gazecie, która w ostatnim czasie wpadła mi w ręce, można spotkać się z artykułami dotyczącymi diety i odchudzania się.
W czerwcowym numerze Claudii zamieszczony jest artykuł SCHUDNIJ zgodnie ze swoim typem sylwetki.
Lekarz medycyny I. Tilszer namawia do odsunięcia uniwersalnych diet i ćwiczeń dla każdego. Skoro nie jesteśmy takie same, różnimy się typem sylwetki, poziomem metabolizmu, inaczej tyjemy,  potrzebujemy odmiennych metod aby schudnąć.

Sylwetka Gynoidalna ( zwana też gruszką).


Sylwetka Limfatyczna 


Sylwetka Tarczycowa


Sylwetka Androidalna ( jabłko).


Do mnie najbardziej pasuję sylwetka androidalna, ale w gruncie rzeczy jestem troszkę gruszkowa ( masywne uda i pupa ) i troszkę jabłkowa ( bardzo dużo odkłada mi się w brzuszek, brak wcięcia w talii ). Nie pasuje do mnie stwierdzenie, że tyje mi biust i ramiona. Ale jak tak patrzę na te obrazki to i coś z tarczycowej mam :)
Moja refleksja jest taka : skoro tak na prawdę nasza sylwetka jest raczej mieszana - coś z tej, coś z tamtej, powinniśmy postanowić na zróżnicowaną dietę i ćwiczenia.

Pani doktor zaleca chude mięsko, unikanie sosu mącznego, a także dietę niskokaloryczną. Dla tego typu sylwetki zalecane są : bieżnia, bieganie, step, brzuszki, szybkie marsze, zajęcia na siłowni.

Ja jestem zdania, że należy wybrać aktywność, która sprawia nam przyjemność. Jednak pamiętać o każdej partii ciała - w mniejszym lub większym stopniu. 

A Wy jaki macie typ sylwetki ? Stosujecie się do rad zawartych w różnych poradnikach, czasopismach odnośnie konkretnej sylwetki ? Czy według Was nie ma to aż takiego dużego znaczenia w odchudzaniu ?


17 komentarzy:

  1. Kochana, dziękuję za komentarz :* Ja jestem gruszka - typowa :D.. duzy tylek i szerokie biodra, a wąska talia :D... Walczę z tym, by było troszkę mniej w udach i tylku, ale ogólnie jestem zadowolona ze swojej sylwetki gruszki :) Lubie takie :D.. byle by nie bylo za duzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja bym chciała mieć wcięcie w talii... kiedyś może i miałam, ale teraz przez ten swój brzuszek wyglądam jak klocuszek.

      Usuń
  2. Kurcze, powiem szczerze, że pierwszy raz słyszę i widzę te nazwy.
    Zawsze były tylko jabłko, gruszka, klepsydra- czyli figura idealna. Później jakieś literki A,T,I,O itd. Jojć czego to oni nie wymyślą.

    Lubie biegać, więc biegam (marszobieg), co do diety to staram się unikać tłuszczu zwierzęcego tak jak lekarze zalecają jabłuszkom.

    Fajny post...i w ogóle super blog :)
    Obserwuje i zapraszam też do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nigdy nie wiem, jaki mam typ sylwetki, w każdym coś mi nie pasuje i widzę, że u Ciebie jest podobnie :D ale nie stosuję się do treningów ukierunkowanych na typy sylwetki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem wyjątkowa- hahahha nic mi nie pasuje. Pierwszy raz słysze o treningach do sylwetki i widzę w tym trochę racji.

      Usuń
  4. Ja niestety nie umiem odróżnić mojego typu bo w każdym opisie mi się coś nie zgadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za ciepłe słowa :*
    Ja podobnie jak dziewczyny wyżej, nigdy nie wiem jaki mam typ sylwetki ;D Po trochu z każdego typu ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ja to chyba do żadnego kształtu nie pasuję w 100% ;)
    do klepsydry mi najbliżej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też chyba nie pasuje do żadnego z powyższych. Mam chude ramiona, niewielki biust, wcięcie w talii jest, biodra ok, brzuch płaski. Ciekawe czy ktoś może się bez zastrzeżeń do któregoś schematu dopasować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi chyba najbliżej do tej tarczycowej sylwetki ;)
    Ciekawe skąd ta nazwa ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osoby o takiej budowie szybko tyją i szybko chudną - należy zbadać tarczycę. Ale czasami zdarza się, że wyniki są w normie, tylko metabolizm zaszalał i jest mocno rozchwiany.

      Usuń
    2. A u mnie wszystko w normie, z tyciem i chudnięciem też. To mam sobie znaleźć inną sylwetkę :D

      Usuń
  9. Ja mam zdecydowanie tarczycową (zważając na to, że sama choruję na niedoczynność tarczycy oraz... uda i biodra to moja zmora!! ) Mam nadzieję, że ćwiczenia i spodenki neoprenowe, w które się zaopatrzyłam pomogą mi :D

    http://olcikoweodchudzanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj moja połówka, jak wzięła gazetę do rąk i dotarła do tego artykułu, stwierdziła, że nie jestem żadną mieszanką tylko typowym jabłkiem. Cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kurczę, chyba tarczycowa! Zauważyłam wzrost tłuszczyku w udach i na pupie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jak przytyję to jestem gruszka, jak schudnę to kolumna, a jak wyrobię wcięcie w talii to klepsydra :D

    Nie stosuję się do żadnych utartych norm... wiem, że u mnie cieżko zgubić cm w udach i pupie, wiem co na to działa, więc po prostu bardziej męczę nogi niż np. bicepsy (bo skoro od wyciskania z 5kg bicepsy mi się ładnie kształtują to nie będę się rzucać na o wiele więcej kg), a z kolei do przysiadów min. 30kg żeby były efekty... do tego bieganie, bieganie, i duuuuużo wody, zero cukru i raczej mało owoców.

    Wydaje mi się, że każdy musi sam odnaleźć co jest dla niego dobre, jakie ćwiczenia działają i jaka dieta.

    Nie ma diety cud i nie ma ćwiczeń dla każdego idealnych... wieczne kombinacje, ot co :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja jestem mieszanką jakąś. Nie mam praktycznie talii, ale mam masywne uda i pupę. Najbardziej tarczycowa - albo androidalna. Nic mi nie pomogła ta rozpiska. ;)

    OdpowiedzUsuń