poniedziałek, 21 maja 2012

Gotowany łosoś i powrót do biegania.

Jestem wykończona. Znów wróciłam do biegania, jednak do nie tak intensywnego jak poprzednim razem. Kondycja moja trochę podupadła przez ten miesiąc błogiego leżenia i nic nierobienia. Treningi biegowe zaczęłam już wczoraj, dzisiaj także się zmotywowałam. Kostka już mnie dokucza, smaruję ją maścią i jakoś daje radę.


Poniżej fajne zestawienie, piętnastu powodów, dla których warto biegać :) Bardzo dobry motywator, może zacznę powtarzać sobie trzy razy dziennie, albo gdy leń zacznie przejmować nade mną kontrolą.



Dzisiaj zdążyłam zrobić zdjęcie obiadu zanim zaczęłam jeść :)



Kawałek łososia gotowane w wodzie, z białym pieprzem, przyprawą włoską i szczypiorkiem. Do tego gotowana mini marchewka i kawałek cytryny.

Jutro po raz pierwszy w życiu będę robić Ratatuj - co prawda nie samodzielnie, od podstaw, ale od czegoś zacząć trzeba :)
Strasznie ubolewam nad tym, że nigdzie nie mogę dostać szparagów. Na weekend wracam do mojego rodzinnego miasta, mam nadzieję, że tam będą one dostępne. Przeglądam masę przepisów ze szparagami - w końcu mamy sezon (!) i aż nie mogę uwierzyć, że nigdzie ich nie ma. Wcześniej miałam takie problemy z cukinią, teraz na szczęście jest ogólnodostępna.

Dzisiaj :
Ś : jogurt naturalny, musli, chipsy bananowe
O: obrazek
P: spaghetti z makaronem świderki, pełnoziarnisty ( kolejność powinna być zdecydowanie odwrotna, jednakże był to posiłek przedtreningowy, więc jest ok)
K: twarożek domowy, kilka rzodkiewek, szczypiorek


15 komentarzy:

  1. ja na raize nie biegam, ale lubię :) na pewno do tego wrócę w wakacje jak skończę robić treningi :D

    obiad wyglądaaa pysznie :mniam: szkoda, że łososie są takie drogie i w ogóle ryby :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się jeść przynajmniej raz w tygodniu. Jak nie świeżą rybkę, to tuńczyka, czy makrelę wędzoną.
      Tuńczyka kupuję w Biedronce - porcja jedna ma jakieś 300 g, dzielę ją na obiad mniej więcej na pół :) Taka tacka wynosie ok 10 zł - taniej jak filet z kurczaka :P ( chociaż może na więcej posiłków starcza).

      Usuń
    2. a teraz to wszystko takie drogie... mięso, ryby, warzywa, a cena truskawek to jak za piersi z kurczaka (w Łodzi kosztują 14zł/kg!!!!) - ciężko się zdrowo odżywiać jak nie ma ku temu warunków... o jajach nie wspominając ;p

      co do nauki i podjadania to warto kupić sobie warzywa typu marchewka, seler i pokroić i chrupać :) niskokaloryczna przekąska, a do tego witaminy no i na pewno zaspokoją głód i chęć jedzenia ;p

      Usuń
  2. kurczę, jesteś już którąś z kolei osobą, która nie może dostać nigdzie szparagów, a ja widzę je WSZĘDZIE, zwłaszcza w małych, osiedlowych sklepikach! gratuluję powrotu do biegania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Porozglądam się jeszcze, ale tydzień poszukiwań i nic.

      Usuń
  3. Nie masz żadnego bazarku gdzieś w pobliżu ? U mnie w takich miejscach szparagi to już standard ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie :( pojadę na weekend do domu to odwiedzę swój bazarek, mam nadzieję, że będą. Nie byłam co prawda w Tesco, ale nie sądzę bym tam mogła je dostać.

      Usuń
  4. Obiadek wygląda pyyyysznie. Też zamierzam się wziąć za siebie. Tzn. wzięłam się... od dzisiaj :P Mam nadzieję, że wytrwam i że spore efekty będzie widać 21 lipca, bo jestem wtedy świadkową na ślubie mojej przyjaciółki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja także mam wesele, ale na początku sierpnia. Moja kuzynka wychodzi za mąż i też bym do tego czasu chciała wyglądać obłędnie :) zrobi się !

      Usuń
  5. Mmmm! wsunęłabym ten twój obaid :)
    Ja też od wczoraj zaczęłam biegać, ale moja przerwa była 'trochę' dłuższa - jakieś dwa lata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudne są początki, później już idzie lepiej. Trzymam kciuki :)

      Usuń
  6. Musze cię zmartwic kama w ciechanowie też nie ma szpragów, mama szukła w piątek w dużych sklepach u nas i nicc ida jak świeże bułeczki lub wcale ich nie zwoża za to w wawie u mnie w ceurfo są wiec zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie w sobotę, już o 7.00 wyjeżdżam z domu w poszukiwaniu szparagów !

      Usuń
  7. taak wyjeżdżaj, albo dawaj do mnie do waw dziś widziałam cały taki kosz znaczy wiesz znaczy wiesz taką siatkę..no wiesz.. miałam kupić ale kurcze nie mam pomysłu jeszcze jak je przyrządzić..

    OdpowiedzUsuń