poniedziałek, 14 maja 2012

Co piję #1 - zielona herbata.


Poniedziałek, poniedziałek. Jak to dobrze, że nie mam większego problemu jeśli chodzi o to jaki mamy dziś dzień tygodnia. Wręcz się szalenie cieszę, że JUŻ JEST PONIEDZIAŁEK. Czekałam na niego, bardzo niecierpliwie cały tydzień. A czemu ? DZISIAJ FINAŁOWY ODCINEK GOSSIP GIRL ! Dosłownie nie mogę usiedzieć w miejscu !

Dlatego też wysprzątałam pokój, zrobiłam pranie, poszłam z samego rana do piekarni po świeże bułeczki ( no dobra kupiłam jeszcze firmową babeczkę jagodową, którą spożyłam w drodze do domu).
Po wypiciu kawy niezwłocznie przystąpiłam do treningu z Ewą Chodakowską, niestety nabawiłam się kontuzji prawej kostki.  Takie są efekty ćwiczenia na boso. Nasmarowałam już ją sobie maścią, mam nadzieję, że do jutra ból minie. Dodatkowo włączyłam sobie kamerkę, która nagrywała moje ćwiczenia. Oglądając filmik niesamowicie poprawiłam sobie humor :) Chwieję się na prawo i lewo, jakbym przed treningiem wypiła na szybko setkę wódki.  Nie mogę się już doczekać lipcowego killera, ciekawe co tam nas czeka.
Na obiad przygotowałam ragout z ligawy. Sos doprawiony różowym półsłodkim winem … orgazm dla moich kubków smakowych.  Mięsko podam z kaszą gryczaną i kwaśnymi ogórkami.


Rysunek i SOLUTION specjalnie dla Mary ;)
A tak całkiem poważnie. Jestem bardzo zadowolona z wyzwania wodnego. W czwartek będą dwa tygodnie, jak w nim uczestniczę i udaje mi się wypijać 1.5 litra wody dziennie. Pół litra i więcej to płyny pochodzące z innych źródeł – kawa, naturalne soki, herbata, jogurt, owoce. Gdy przez dwa dni sobie odpuściłam, mogłam bardzo szybko zaobserwować jak moja skóra zachowuje się gdy nie jest wystarczająco nawodniona i dopieszczona balsamami nawilżającymi.
Wczoraj zakupiłam  herbatę zieloną z goją i granatem. Co prawda miałam w planach zakup innej, ale niestety jej nie było i będę musiała ją zamówić bezpośrednio od producenta.



Zieloną herbatkę kiedyś pijałam często,  teraz niestety - jak mi się przypomni. Zyskała ona ogromną popularność u osób odchudzających się, ponieważ związki zawarte w liściach herbaty powodują zwiększenie tempa przemiany materii, doskonale podkręcają metabolizm. Dzięki temu, przyczyniają się do szybszego spalania tkanki tłuszczowej ( cały mechanizm opiera się na termogenezie). Ponadto zawierają one substancje pobudzające, co niewątpliwie wpływa na jakoś i intensywność treningu, przez co ilość spalanych kalorii wzrasta. 
Oczywiście wypicie jednej filiżanki herbaty nie spowoduję, że zaczniemy zauważać spadek kilogramów. Należy wypijać od 3 do 5 filiżanek dziennie - na około 30 minut przed posiłkiem.
Ja zieloną herbatę traktuje jako czynnik wspomagający.

Pijecie zieloną herbatę ? Jaką postać lepiej wybrać - liściastą czy nie ma to aż takiego znaczenia ? Zauważyłyście jakiś wpływ na Wasz organizm i samopoczucie ?

25 komentarzy:

  1. Ja piję białą, bo działa tak samo, a nie barwi zębów :D I czerwoną na rozruszanie przemiany materii.
    Kurde, oglądam nadal GG i pewnie będę oglądać, ale to co powymyślali w tym sezonie to jest jakaś farsa... Zaraz się okaże, że Dan tak naprawdę jest bratem Blair, a Elenor ciotką Sereny, za to stary Humpfrey wcale nie jest ojcem Dana, bo jego exżona puściła się z Bartem.
    Albo coś w tym stylu.
    Przecież musi być ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem właśnie po finałowym odcinku. Jedyne co mogę powiedzieć to ŁAŁ, choć nie do końca mnie zaskoczyli :)
      Herbatę białą też bardzo lubię - szczególnie Liptona z granatem :)

      Usuń
  2. GG swego czasu oglądałam bardzo namiętnie, głównie ze względu na wątek Blair i Chucka, teraz już sobie odpuściłam, bo sytuacja między Danem a Blair już zupełnie mi nie pasuje :/

    Herbatę zieloną bardzo lubię tylko zawsze jakoś mi nie po drodze do jej zaparzenia, najczęściej piję w pracy liściastą z pąkami róży - przepyszna i liście można parzyć wielokrotnie :) a w domu to zazwyczaj białą z granatem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiej firmy pijesz zieloną liściastą ?
      No trochę się wyjaśniło już w finałowym odcinku i mam nadzieję, że nie będziemy musieli patrzeć już na ten nudny związek z Danem :)

      Usuń
    2. Herbata, którą mamy w pracy to SourSop firmy Tarlton :)

      Usuń
  3. uwielbiam zieloną herbatę. musi być jednak dobrze zaparzona - nie przepadam za zbyt mocną i zbyt cierpką.
    a GG oglądam i nie wiedziałam, że to już finałowy odcinek będzie. nie pozostaje mi nic innego jak po siłowni dzisiaj zabrać się za oglądanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta herbatka ze zdjecia jest pyszna! Mieliśmy ją w pracy i zniknęła w mgnieniu oka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już tak się przyzwyczaiłam, że piję zieloną codziennie rano i dodatkowo czasem w ciągu dnia ;) Podobno liściasta lepsza, tak więc ostatnio na taką się skusiłam, ale drugiej paczki już nie kupiłam ze względu na wygodę ;) Dużo mniej 'babrania się' jest z herbatą w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. +ostatnio też nakręciłam mój trening z Ewą! Traz redukuję wszystkie niedociągnięcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój nadaje się do programu " Śmiechu warte " :P

      Usuń
  7. ja uznaję tylko liściaste herbaty w ogóle :) tylko w przypadku takich jesteś w stanie chociaż trochę kontrolować jakość. im lepsza herbata, tym więcej ma listków, żadnych gałązek itp. do torebki można w zasadzie wsypać przemielone wszystko, a mnie trochę to przeraża :D ponadto liściasta jest milion razy smaczniejsza! z podobnych przyczyn piję tylko parzoną kawę, nigdy rozpuszczalną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką konkretnie zieloną liściastą polecasz ?

      Usuń
  8. buhahhahahahhahahahhahahahhaha prowokacja pierwsza klasa :* hahahahaha

    Zieloną herbatę uwielbiam, ciekawi mnie jak smakuje taka prawdziwa z Chin.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też lubię zieloną herbatę:) teraz piję zieloną herbatę z ananasem ale jutro wybieram się kupić coś innego o jakimś innym smaku mam też ochotę na liściastą naturalną trudny wybór;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź wszystko :) Ja swoją kupiłam wczoraj a już mi się kończy :)

      Usuń
  10. Ja też bardzo lubię zieloną ;) Ostatnio mi zasmakowała z Tetley zielona z czarną :) Gossip Girl - uwielbiam! Musze jutro zobaczyć ostatni odcinek. Teraz to wszystkie seriale mają swoje finały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... a szkoda. Chociaż ja już wakacje serialowe mam zaplanowane. 10 czerwca rusza moja ukochana True Blood :)
      Teraz czekam jeszcze na finał Greysów...

      Usuń
    2. ja oglądam też Pretty Little Liars :P wracają z nowym sezonem już od czerwca ;)

      Usuń
  11. Zielona- tylko liściasta :) Teraz kończę z Bartka z żurawiną i jest pyszna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam żurawinę, więc chętnie spróbuję :)

      Usuń
  12. Ja piję zieloną w każdej postaci i co rusz próbuję nowych smaków, wszystkie są przepyszne. Również mam nadzieję, że ból kostki szybko minie:) Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  13. dziękuję za kibicowanie! :)
    ja lubię zieloną herbatkę, ta ze zdjęcia wygląda smakowicie. ja piję dużo pokrzywy ze względu na stan moich włosków. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zielona herbata to tylko liściasta ;) Gdzieś nawet czytałam, że podobno kolejne zaparzania są lepsze niż to pierwsze, że dopiero wtedy tak naprawdę liście oddają jakby to ująć całą swoją dobra zawartość ;) No ale to raczej nie były żadne naukowe badania tylko artykuł, więc podchodzę do tych newsów z dystansem.

    Co do tego jaką piję, to w zasadzie przeważnie Bastek, oryginalną zieloną lub cytrynową. Ale od czasu do czasu też pokuszę się o coś innego.

    OdpowiedzUsuń