sobota, 21 kwietnia 2012

Smoothie po raz pierwszy.

Rano pogoda zapowiadała się idealnie. Mieliśmy pójść na spacer, na ognisko na plażę a wieczorem pobiegać. Teraz niestety pada, grzmi, nadchodzi kolejna burza. Wszystkie plany na sobotni dzień nieaktualne. Nie narzekam jednak na brak rzeczy do robienia, więc inaczej wykorzystam ten czas. Szkoda tylko tego biegania, w mieszkaniu nie mam zupełnie miejsca do ćwiczeń, jedynie do treningu z Ewą jestem w stanie wygospodarować trochę miejsca.

Śniadanie : jajecznica z 2 jaj, pół pomidora
Na II śniadanie i na deser skonstruowałam sobie takie smoothie :)



























Składniki : mieszanka owocowa Hortex ( 1/4 ) opakowania , szklanka mleka, na wierzch 2 łyżeczki owsianki i 3 łyżeczki Cini Minis :)

Obiad : gotowany łosoś, brokuły, 3 łyżki brązowego ryżu



No i coś lekkiego na kolację :) A u Was co dziś na stole ?


EDIT


Przyjaciółki mi podesłały link do wywiadu z Ewą. Zachęcam Was do przeczytania go, można dowiedzieć się wszystkiego na temat treningu Ewy i jego działania. Szczerze przyznam, że na początku podchodziłam do niego sceptycznie. Teraz stwierdziłam, że no way , nie odpuszczę. Klikamy !

8 komentarzy:

  1. Lepiej nie mówić co u mnie xD Na śniadanie i to bardzo długo po obudzeniu jogurt Owocowa wyspa, potem Croissant [czy jak to się pisze xD] a potem kebab i to na razie wszystko. Soboty u mnie niestety wyglądają masakrycznie przez moje zajęcia w szkole i zakupy rodziców :/

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne to smoothie :) a plany może uda Ci się zrealizować jutro? u mnie pogoda podobna, ale ja akurat czekałam na deszcz, cały tydzień zbierało się na burzę i mnie i reszcie miasta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie smakowite jedzenie, z przyjemnością bym coś takiego zjadła :).
    A ja dziś pierwszy raz zrobiłam sobie koktajl: banan i jogurt, prosty, a pyszny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm, a jak gotujesz tego łososia? Na parze? Nigdy tak nie przygotowywałam tej ryby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łososia gotowałam normalnie, w wodzie, ok 15 minut. Wiem, że na parze pewnie lepiej, ale niestety nie mam parowaru :(

      Usuń
    2. O, to fajnie, że się nie rozwala na części podczas gotowania. Tak ładnie, zwarto wygląda- dlatego myślałam, że robiłaś na parze :)

      Usuń
  5. Kurcze, zawsze mi ślinka cieknie jak wchodzę na twojego bloga. Skąd ty masz czas i pomysły na te wszystkie posiłki! Aż chyba też jutro posiedzę dłużej w kuchni i wyczaruję coś takiego ładnego... smakowitego... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Jeśli chodzi o czas, to tak na prawdę długo to nie zajmuje :) Smoothie - 10 minut, obiad wiadomo trochę dłużej :) A za chwilę właśnie miałam dodać moją kolację hehe :)

      Usuń