poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Hello April !

Czy Wam też dokucza pogoda? I nie mówię tylko o odczuciach mechanicznych, ale fizycznych i psychicznych. Czy pogoda wpływa na Wasze samopoczucie, czy tylko na moje ?
Wstałam dzisiaj bardzo wcześnie - o 7.00. Myślałam, że zobaczę piękne, jasne słońce a zamiast tego za oknem ujrzałam wichurę śnieżną. Jeszcze kilka tygodni temu zakryłabym głowę poduszką i wróciła do spadania. Ale nie tym razem. Narzekam wiecznie na brak czasu , ale jak mogę mieć go na wszystko, skoro planów jest cała masa w ja wstaję z beztroskim uśmiechem przyklejonym do twarzy tuż przed południem? No właśnie.
Mimo śniegu i powrotu srogiej zimy, postanowiłam zwlec się z łóżka. W pokoju obok czekała już na mnie świeżo zaparzona kawa. Jej aromatyczny zapach nieco mnie pobudził i z radością przystąpiłam do zjedzenia śniadania - także wcześniej przygotowanego przez R.
Następnie krótkie rozciąganie, poranna gimnastyka, zaparzyłam zieloną, liściastą herbatę i przystąpiłam do dokończenia książki. ''Nosiciel"  Gerritsen bardzo mi się spodobał, więcej o książce znajdziecie na moim drugim blogu, o, tutaj.
Myślałam, że motywacja utrzyma się też w drugiej części dnia, jednak dopadła mnie nie moc. Niby skończyłam pierwszy rozdział pracy magisterskiej, ale nadal brakuje mi w nim jednego podrozdziału. Od godziny 18.00 do teraz napisałam raptem dwa zdania. Mam jakoś blokadę twórczą.
Czuję się ospała, wymięta, przejechana przez walec drogowy, który postanowił zawrócić i przejechać po mnie dwukrotnie. Profesor Henry także dzisiaj musiał iść w odstawkę, chociaż miałam ambitny plan przerobić jeden cały rozdział. Nie lubię, gdy tylko na planach się kończy. No ale cóż, by wszystko względnie usystematyzować, planowanie jest ważne i potrzebne.

Plany na kwiecień :
Edukacja
- skończyć część teoretyczną pracy magisterskiej
- obliczyć wyniki surowe
- powtórzyć materiał z psychologii sądowej
- przerobić cztery lekcje z Profesorem Henry'm - słownictwo
Książki
- przeczytać 10 książek ( Czysta jak łza, Marina, Gorzej niż martwy, Pałac Północy, trylogia czasu, Śmierć na Nilu i jakieś dwie dobiorę)
- pisać systematycznie recenzję
- ściągnąć/kupić dwa audiobooki
Kulinaria - tutaj o dziwo idzie wszystko zgodnie z planem , ale ...
- zrobić naleśniki razowe
- zrobić jajka nadziewane łososiem wędzonym
 Aktywność fizyczna
- wykupić karnet na siłownie na  kwiecień
- zmienić plan treningowy
- pójść 4 razy na basen
 - robić ćwiczenia z taśmą
Rozrywka
- obejrzeć 8,9,10,11 odcinek Gossip Girl 
- obejrzeć film Listy do M
- zrobić zakładkę do książek
- zrobić pisanki i ozdoby wielkanocne 

Przedstawiam Wam mój Wielkanocy króliczy domek i kolorowe jajeczka :)







I na sam koniec ...

12 komentarzy:

  1. Pogoda mnie również rozbraja na całej linii, wysysając resztki pozytywnej energii. Kiedy aura sprzyja, wszystko jest łatwiejsze, a tu... Powodzenia w planach kwietniowych! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i za Ciebie także trzymam kciuki ;)
      Byle do... słońca ! :)

      Usuń
  2. Ambitne plany, życzę Ci zrealizowania wszystkich ;))
    Wstawanie o 7 to wcześnie? Ja wstaje 5.30 ;DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reguły wstaję ok godziny 10.00, więc 7.00 to na prawdę dla mnie było wyzwanie ;p Matuuulko o 5.30 ? toż to środek nocy :)

      Usuń
  3. To życzę powodzenia :) Też sobie ustaliłam kilka celów/planów na kwiecień za Twoją inspiracją. Nigdy tego nie robiłam, ale teraz może się zmobilizuję i zacznę działać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dzisiaj wstałam o 5.30 wytrzymałam do 6.30 i poszłam dalej spać xD Wstałam ponownie o 9 i byłam nie do życia x) Nigdy więcej takich akcji, jak już to wstać i się czymś zająć, bo ponowne zasypianie to najgorsze co może być ;)

    Pogoda mnie strasznie demotywuje, przez co nie robię wielu rzeczy które planowałam zrobić :/ W każdym razie, życzę powodzenia z planami i trzymam kciuki za ich realizację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, to samo miałam wczoraj. A po trzech kawach ratujących mi życie wieczorem wierciłam się z boku na bok i nie mogłam zasnąć :) Dlatego też dzisiaj spałam do 9.30 a po obiedzie i kąpieli biorę się do pisania :)

      Usuń
  5. Listy do M zostaw sobie na grudzień. Mają specyficzny klimat i przed świętami bożego narodzenia ogląda się chyba najlepiej ten film :)
    Dobrze jest ustalić sobie taki plan i tego się trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie masz rację i tak zrobię :) Zrobiłam tak już z książką " Pensjonat" , którą wygrałam w konkursie, właśnie ze względu na przedświąteczny klimat. W takim razie postanowione - ''Listy do M'' muszą poczekać :)

      Usuń
  6. Po "Stop wishing. Start doing! " wiem, że znajdziemy wspólny język!
    Oj motywujesz tymi listami co zrobisz w kwietniu, zaraz zabieram się do swojej.
    Czy ty byłaś na kursie szybkiego czytania 10 książek w jeden miesiąc to sporo!

    PS masz u siebie weryfikację obrazkową do dodawania komentarzy, możesz ją szybko usunąć pisałam o tym u siebie chyba pierwszy post z marca tajniki komentarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, nie miałam pojęcia, że mam to włączone! A zawsze mnie to irytuję na innych blogach. Dziękuję serdecznie !

      Usuń
  7. Pogoda jak to w naszym kraju nie skłania do pozytywnych emocji, i dlatego musimy o nią zadbać sami :)

    OdpowiedzUsuń