środa, 25 kwietnia 2012

Gdzie biegać ?

W tym wpisie chciałabym rozwiązać wątpliwości dotyczące tego gdzie biegać.

Bieganie jako sport ma ogromny wpływ na nasze stawy, podrażnia ścięgna i może powodować szereg różnych urazów. Wielu biegaczy stosuje różne sposoby, aby zmniejszyć ryzyko kontuzji, na które może mieć podłoże po którym się biega.

Wielu biegaczy, którzy kiedyś przeszli przez jakoś kontuzję, preferują miękką powierzchnię. Uważają, że może ona odciążyć w jakiś sposób stawy, jednak to nie jest do końca prawda. W artykule zamieszczonym w New York Times, badacze twierdzą, że biegacze, którzy preferowali miękką powierzchnię, nie zawsze mają mniej obrażeń niż Ci, którzy wybrali do treningu asfalt czy chodnik. Badania wykazują, że biegacze Ci mogli mieć nawet więcej obrażeń, na skutek ' przypadkowych wypadków '. Z kolei inne badania wykazały, że nasze ciało dostosowuje się do powierzchni, bez względu na ich rodzaj. Dlatego wysunięto wniosek, że rodzaj powierzchni nie ma większego znaczenia w trakcie uprawiania biegania.Wszystko zależy od preferencji trenującego, jednakże warto poznać zarówno wady jak i zalety poszczególnych powierzchni.

Bieganie po trawie :
Plusy : miękka powierzchnia, dobry wybór dla osób, które mają problemy ze stawami. Uważana jest za jedną z najlepszych powierzchni do biegania
Wady : bieg w parku może być nieco stresujące :) Porozbijane butelki, kamienie, poukrywane liśćmi dziury, psie kupki. Poza tym należy uważać, jeżeli trawa jest mokra ( zraszana, po deszczu ) można sobie z łatwością skręcić kostkę , albo wywalić orła.


Bieganie po drodze polnej ( czy też w lesie) :
Plusy : Poza trawą jest najczęściej wybieraną powierzchnią przez biegaczy. Są one twardsze, ale ich ilość i różnorodność zachęca do ich wyboru. Podobnie jak w przypadku trawy, drogi polne wybierają biegacze, którzy mają przeciążone stawy - zwłaszcza kolanowe.
Wady : nierówności, co może być niebezpieczne dla kostek. Biegacze, którzy mieli kiedyś kontuzję kostki, powinni unikać tego typu nawierzchni.

Bieganie po piasku
Plusy : Nic nie przebije biegania po piasku w letnie, słoneczne dni. Poza tym jest jedną z najbardziej odprężających, relaksacyjnych i malowniczych form biegania ( tylko ze względy na krajobraz, bo bieganie po piasku nie należy do najłatwiejszych). Pozwala angażować większą ilość mięśni a także na spalenie więcej kalorii. Dodatkowo ze względu na to, że piasek jest miękki można zmniejszyć ryzyko kontuzji.
Wady: Niestabilne, miękkie powierzchnię mogą mieć negatywny wpływ na słabe kostki ( po urazach ), może prowadzić do zwichnięć i innych urazów. Należy więc uważać.
Dodatkowa wskazówka : zanim wybierzesz powierzchnię piaszczystą, spróbuj pobiegać na piasku mokrym ( solidniejsza powierzchnia).

Bieganie po bieżni :
Plusy : Miękkie bieżnie są dobrym rozwiązaniem dla biegaczy, którzy cenią sobie spokój i nie muszą uważać na to co mają pod nogami ( bieganie w terenie wymaga niewątpliwie większego skupienia się i uwagi ). Biegając po bieżni można łatwo wyliczyć  sobie przebyty dystans. Ponadto jest to powierzchnia płaska, więc rzadko dochodzi do kontuzji kostek i innych stawów.
Wady : bieganie na bieżni może być nudne ze względu na monotonność krajobrazu. 
Moje doświadczenie :  kiedyś trenowałam biegi. Podczas jednych z zawodów, organizowanych na stadionie miałam bardzo nieszczęśliwy i bolesny wypadek. Na moim stadionie nie ma bieżni miękkich, jest żwirek, tartan czy jak to tam się zwie. Aby zwiększyć przyczepność a dzięki temu osiągnąć lepszy wynik w zawodach biegałam w kolcach ( buty przystosowane do tego typu nawierzchni ). Gdy dobiegłam już do mety ( pierwsza ;P ) momentalnie zahamowałam, co nie było dobrym pomysłem. Kolce zostały w miejscu a ja całym ciężarem ciała i twarzą poleciałam do przodu. Do dnia dzisiejszego mam pamiątkę po tym wydarzeniu - żwir pod blizną, po prawej stronie ciała, tuż nad biodrem. Byłam cała poturbowana , dlatego też trzeba bardzo uważać biegając na tego typu nawierzchniach. Choć wypadki zdarzają się raczej rzadko, gdy już mają miejsce są bardzo bolesne i krwawe.

Bieganie po asfalcie :
Plusy : Dobre rozwiązanie dla tych, którzy mają problemy z Achillesem . Ścięgna są w mniej napiętej pozycji.
Wady: Na drodze czyhają różne niebezpieczeństwa i przeszkody ( prace drogowe, samochody), przez co bieganie staję się niebezpieczne. Należy pamiętać, by zawsze zakładać odblaskową część garderoby, warto też zrezygnować z muzyki, albo słuchać jej bardzo cicho, by mieć zachowany kontakt ze środowiskiem i mieć świadomość co się wokół nas dzieje.

Bieganie po chodniku :
Plusy: bieganie po chodniku może być najwygodniejsze, jeśli mieszkasz w mieście i bezpiecznym rozwiązaniem niż bieganie po ulicy.Jeśli występuje jednak u Ciebie ból w kostce albo w stanie kolanowym, jest to najlepsza powierzchnia biegowa dla Ciebie.
Wady: beton jest jedną z najtrudniejszych powierzchni do biegania a wszstko przez to, że stawy mogą być zbytnio obciążone. Badania wykazały, że nie ma jednak przeciwskazań do biegania na betonie, potrzebne są jedynie buty z odpowiednią amortyzacją.

Należy więc pamiętać, że wszystko zależy od TWOJEGO CIAŁA  i historii urazów, bo to właśnie pod nie powinno się dostosować powierzchnię biegową. Każda powierzchnia jest dobra i trzeba pamiętać o koncentracji i uwadze, bo nawet na prostej drodze można zrobić sobie krzywdę.

na podstawie : shape.com

Jeśli o mnie chodzi, ja najlepiej czuję się na chodniku. Miejsce w którym teraz biegam to taki mały skwer, pośrodku którego znajduje się zbiornik wodny, mnóstwo trawy, górek ( tu będę robić podbiegi ) i chodnika. W swoim rodzinnym mieście biegam albo po chodniku, albo po drogach polnych. Jednak latem przerażają mnie te wszystkie owady, które lepią się do ciała.
Uważam, że doskonałym rozwiązaniem jest piasek. Gdybym mieszkała nad morzem, na pewno tam bym chodziła na jogging.


A Waszym zdaniem, która powierzchnia biegowa jest najlepsza? Jaką Wy wybieracie ?

Dzisiaj zrobiłam sobie dzień wolny. Mam takie zakwasy, że ledwo chodzę, ale spodziewałam się tego. Bolą mnie pośladki, brzuch, łydki i dwugłowe. Na szczęście nie czuję bólu w stawach. Dzień poświęcam pisaniu pracy magisterskiej i czytaniu książki. Wczoraj znalazłam w jednym z Shape'ów plan treningowy, przygotowujący do przebiegnięcia pięciu kilometrów. Myślę, że takie połączenie ( np. 5 minut biegu, 2 minuty marszu/ truchtu x 4) pozwoli zwiększyć wydolność i poprawić kondycję. Z każdym dniem zwiększa się czas biegu a zmniejsza czas truchtu/ marszu.
Na jutro mam zaplanowane : 4 minuty biegu, 2 minuty truchtu x 4 

I trochę humoru :)

8 komentarzy:

  1. Jejku nigdy nie brałam pod uwagę tego, że powierzchnia ma aż tak wielkie znaczenie dla biegacza. Ja niestety mieszkałam 20 km od plaży, nie miałam możliwości wypróbowania powierzchni piasku, ale z tego co wiem, a wiem :) (mój kuzyn mieszka nad samym morzem i był swego czasu aktywnym biegaczem ) to jest baaardzo ciężko. Preferował on bieganie w godzinach 5-6 nad ranem, piasek był wtedy "bardziej wilgotny." Co do zakwasów to współczuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. dobry post. dodatkowo warto pamiętać o nachyleniu powierzchni - pracują wtedy inne mięśnie i zmęczenie materiału jest zupełnie inne niż po przebiegnięciu takiej samej ilości km gdzie indziej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak widać bieganie na każdej nawierzchni ma swoje wady i zalety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny post ;) bieganie wyzwala pozytywną energię, polepsza samopoczucie no i oczywiście zdrowie.

    http://twojwybortwojaprzyszlosc.blogspot.com/

    Pozdrawiam Paweł

    OdpowiedzUsuń
  5. najbardziej lubię biegać po lesie, ale to ze względu na wrażenia "duchowe" - nic tak mnie nie uspokaja (chyba, że biegam sama po niebezpiecznym lesie, co raz mi się zdarzyło :p), nigdy nie próbowałam biegania po piasku, bo mieszkam po tej drugiej stronie polszy, ale zawsze chciałam zobaczyć, jak to jest - wydaje się niesamowicie trudne :D powodzenia w powrocie do formy z okresu zawodów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ło współczuje wypadku, siostra kiedyś na rowerze zahamowała zbyt gwałtownie wpadła w poślizg i przejechała po piasku, asfalcie, tak jak ty miała piach wbity w ręcę, do tej pory ma spore blizny, ale z wypadku wyszła w sumie obronną ręką.
    To bieganie jest faktycznie niebezpieczne, wszystkie powierzchnie mają swoje wady.
    Gratuluję samozaparcia, na razie chce wykorzystać karnet na siłownię i od lipca sama wystartuję z bieganiem po raz pierwszy w życiu, zobaczymy jak mi to wyjdzie.
    Komiks prześmieszny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli chodzi o obrazek to w chwili obecnej czuję się tak jak na tym drugim zestawie :P Biegam 2 minuty i 40 dochodzę do siebie :P
    Nie fajne uczucie niestety :/

    OdpowiedzUsuń