czwartek, 15 marca 2012

Na szybkiego

Środowy trening był bardzo podobny do wtorkowego, jedyną różnicą było 10 minut na platformie wibracyjnej. Jutro czeka mnie ważenie, ciekawe czy coś spadło, czy może waga wzrosła na skutek przyrostu mięśni. Zobaczymy.
Wczorajsze menu :
Śniadanie : jogurt naturalny z musli
Lunch: sałatka Picantee
Obiadokolacja : 2 tortille domowej roboty <3

Dzisiejsze menu:
Śniadanie : cola zero
II śniadanie : Pierogi ze szpinakiem i mozarellą i fasaolka szparagowa
Obiad : kotlet
Kolacja : 2 kanapki z pasztetem domowego wypieku


Jutro idę szukać idealnej, perfekcyjnej pomarańczowej szminki :) A w sobotę basenik - miałam iść jutro, ale zapomniałam kostiumu :)


Idę posłuchać audiobooka przed snem :) 

2 komentarze:

  1. jak ja bym chciała mieć taką figurę jak dziewczyna na zdjęciu :)

    widzisz jakieś efekty po tej platformie wibracyjnej ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co... nie :) To znaczy tak : to jest dla mnie jakiegoś tam rodzaju dodatek do ćwiczeń. Lekki odpoczynek, relaks pomiędzy treningiem siłowym a cardio. Czuję owszem duże napięcie mięśniowe, ale nie wydaje mi się, żeby dawała ona jakieś spektakularne efekty. Myślę, że dzęki wibracjom może być poprawione trawienie, może się zwiększyć metabolizm. Działa to też jako taki masaż - więc jakiś delikatny wpływ na cellulit może i faktycznie ma. Ale ja tak jak mówię, nie traktuje jej w ten sposób. Dla mnie to tylko relaks.

    OdpowiedzUsuń