sobota, 24 marca 2012

Kolorowy, bąbelkowy zawrót głowy :)

Witajcie, jak Wam mija sobotnie popołudnie ? Ja już z rana wykonałam ćwiczenia na pośladki i ramiona. Jako, że jest sobota i mamy wspólnie z Rafałem trochę wolnego czasu, on zajął się gotowaniem a ja sprzątaniem. I to co odkryłam w moich kosmetycznych zapasach mnie mocno zaskoczyło. Już nie raz słyszałam, że jestem kosmetykoholikiem, ale żeby mieć aż 6 płynów do kąpieli, z czego połowa z nich stoi na półce i zbiera kurz ?


 

1. Stara Mydlarnia, Shower Gel, Madagascar. 
Jest to relaksujący żel pod prysznic z ekstraktem ze świeżych owoców z dodatkiem wyciągu z białej herbaty. Żel przeznaczony do codziennej pielęgnacji, doskonale poprawia ukrwienie i koloryt skóry.
Zapach : żel pachnie  melonem i  świeżym ogórkiem. Długo utrzymuje się na skórze
Konsystencja : trochę mnie ona zaskoczyła. Jest tak jak by trochę galaretowata. Nie wiem czy każdy kosmetyk z tej serii ma taką konsystencję, czy akurat ten.
Kolor: jak widać na fotografii kolor jest obłędny. Niebywale soczysty, intensywny.
Zalety : ładny zapach, ciekawy kolor, wydajny, poręczna buteleczka z fajnym zamknięciem.
Wady : konsystencja mi nie pasuje, słabo się pieni 

2. Yves Rocher, Jardins du Monde, Lime from Mexico, Shower Gel 
Żel o orzeźwiającym zapachu zielonej cytryny, doda energii na cały dzień. Składniki pochodzenia roślinnego: olejek eteryczny z zielonej cytryny z Meksyku, woda z hamamelisu bio, gliceryna, baza myjąca. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Żele pod prysznic z Yves Rocher kupuję od dawna. Każdy z nich jest dla mnie świetny, na wiosnę postanowiłam kupić zieloną cytrynę z Meksyku.  
Zapach : intensywny, orzeźwiający, lekko kwaskowy
Konsystencja : zdecydowanie rzadsza, ale nie wodnista
Kolor jest zbliżony do Madagascaru, nieco jaśniejszy
Zalety : wydajność, piękny zapach, dobrze się pieni, poręczne opakowanie, dobra cena
Wady : brak


3. Kings & Queens, Queen Elizabeth, Sugar Showergel

Jest to niekwestionowany mój number one ! Musicie go powąchać, poczuć na swoim ciele a też się zakochacie.
Zapach : piękny, cukrowy, słodki, intensywny, cukrowy
Konsystencja : taka jak zazwyczaj w płynach do kąpieli, lejąca, ale nie wodnista

Kolor : przeźroczysty

Zalety : piękny zapach, dobrze się pieni i rozprowadza po ciele, cudowna, kolorowa butelka, wydajny

Wady : przez wzorek na butelce nie widać ile płynu jeszcze zostało - ale bez przesady, nie jest to jakieś ogromne utrudnienie, dość wysoka cena jak za żel do kąpieli - 29.90

4. Stara Mydlarnia, Vinilla ice cream, bath & shower gel 
Nic nie mogę o nim napisać, bo nadal jest zamknięty.


5. Nivea Power Friut Refresh Żel pod Prysznic Zapach Goji, 
Nivea Power Fruit Refresh to moc owoców i rozpieszczająca pielęgnacja w jednym. Odkryj połączenie mocy owoców i rozpieszczającej pielęgnacji pod prysznicem. Energetyzujący zapach Goji doda Ci energii na cały dzień. Jedwabisty żel pod prysznic z witaminą C z żurawiny orzeźwi Cię i zapewni uczucie miękkiej skóry. Poczuj się po każdym prysznicu jak nowo narodzona!
  
Nic nie mogę o nim napisać, bo nadal jest zamknięty, ale ma fajny kolor :)

6. Original Source, Raspberry & Vanilla Milk Shower Gel (Żel pod prysznic z maliną i wanilią)

Obie obłędnie pachną, a w połączeniu mogą uzależniać! Soczysta malina i aromatyczna wanilia jeszcze nigdy nie tworzyły tak zgranego duetu. Nierutynowe doznania pod prysznicem gwarantowane! Nowy żel pod prysznic Original Source Raspberry & Vanilla Milk pachnie słodko jak puszyste pianki marshmallow. Zapewnia intensywne doznania, a skórę pozostawia pachnącą i nawilżoną. 

 Zapach : cudowny zapach, przeważa malina, przypomina chupa- chupsy :)

Konsystencja : galaretkowata, ale za to dobrze się pieni

Kolor : jasny różowy

Zalety : ładny, intensywny zapach, dobrze się pieni, wydajny, fajny dozownik 
Wady : brak

Obiecałam sobie, że nie otworzę tych płynów, póki nie zużyję do końca tych już otwartych.
Cukrową Królową biorę zawsze na siłownie, dwóch pozostałych używam w domu. Zauważyłam, że mój Rafał podkrada mi chupa-chupsa- ale niech tam, niech pachnie soczyście :)

Teraz chwila czasu na naukę z Henry'm i książkę - wampiry znów mnie wciągnęły w swój tajemniczy świat:)

2 komentarze:

  1. Wow, no fatycznie kosmetocholiczka, ale widać że opłaca się czasem posprzatać, ha ha, miłej kąpieli !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd ja to znam... Nie umiem wyjść z drogerii niczego nie kupując :)

    OdpowiedzUsuń