środa, 29 lutego 2012

#3 / przepis na fasolkę po bretońsku /

Dzisiaj jestem wykończona. Dobrze, że mogę sobie teraz tylko leżeć i odpoczywać. Trzeci dzień pod rząd na siłowni daje o sobie znać, dlatego na jutro zaplanowany jest leciutki trening. Co by się nie przemęczyć i nie przetrenować mięśni.

Dzisiejszy trening ( dzień 4 )

Rozgrzewka 15 minut
Ćwiczenia siłowe 40 minut
Platforma wibracyjna 10 minut
Cardio 30 minut
 

Menu na dzisiaj :

Śniadanie : placek owsiany z żurawiną i bananem ok 300 ckal
Posiłek po treningowy : miseczka fasolki po bretońsku ok 350 ckal
Obiad : gotowana pierś z kurczaka z warzywami z dipem z jogurtu naturalnego i czosnku ok 350 ckal
Podwieczorek : jabłko i wafel ryżowy 100 ckal
Kolacja : kromka chleba z wędzonym łososiem i pomidorem 130 ckal ( albo dwie, zobaczymy)

Chyba za mało jem jak na taki wysiłek fizyczny. Ale jestem tak zmęczona, że nie mam siły sobie nic robić. Najchętniej ucięłabym sobie krótką drzemkę :)

Obiecałam dodać przepis na fasolkę po bretońsku. Od razu mówię, że składniki, których użyłam pozwoliły nam na stworzenie jednego wielkiego gara i pół mniejszego fasolki. Zobaczcie zresztą sami :


Dobrze, że i ja i R. lubimy fasolę po bretońsku, więc ponad połowę z tego zamroziliśmy, bo gdybyśmy tak jedli to cały czas to bym się chyba w fasolę zamieniła :)
Czemu tak ją lubię ? W trakcie przygotowywania nie użyłam : soli , mąki, śmietany, sosu z torebki, boczku. Wszystkie produkty są jak najbardziej dietetyczne, a jedna porcja fasolki po bretoński to ok 350 ckal. 

Składniki
- 2 paczki białej fasoli,
- 2 pętka kiełbasy chudej, ja kupiłam Podwawelską - najbardziej mi smakuje,
- 2 - 3 duże cebule,
- kostka rosołowa - ja użyłam wołowej bo akurat taką miałam w domu ,
- puszka pomidorów z puszki ( śmiało można je zastąpić świeżymi pomidorami ) ,
- 2 kartoniki sosu pomidorowego, ja użyłam Tomatery Primo Gusto,
- przyprawy do smaku ( oregano, pieprz, bazylia, zioła prowansalskie, papryka chilli, czosnek )

Przygotowanie :
 
1. Fasolę zalewamy wodą i moczymy przez całą noc.
2. Cebulę kroimy w piórka, kiełbaskę w kostkę , przesmażamy na patelni.
3. Fasolę gotujemy w wodzie z rozpuszczoną kostką rosołową, przez ok 10 minut.
4 Dodajemy pomidory z puszki i dwa sosy pomidorowe, wszystko pięknie rozprowadzamy i mieszamy od czasu do czasu, dodajemy suszoną paprykę chilli, bądź jeśli ktoś woli świeżą.
5. Dodajemy cebulę i kiełbaskę.
6. Tak fasolka powinna się dusić na małym ogniu przez ok 2 godziny.
7. Przed podaniem doprawiamy do smaku dowolnymi przyprawami. 

I gotowe ! :) Smacznego.


Możecie także dorzucić do tego jakoś sałatkę, ja uwielbiam grecką :)

wtorek, 28 lutego 2012

#2

Właśnie wróciłam z siłowni, czuję się niesamowicie. Mam tak ogromną świadomość swojego ciała, że aż trudno o tym mówić. Stwierdziłam, że jak dorzucę jacuzzi i saunę to spędzę na siłowni cztery godziny, muszę przełożyć treningi na 10.00 :)

Dzisiejszy trening ( dzień 3 )

- 15 minut rozgrzewka
- 50 minut ćwiczenia siłowe na wszystkie partie ciała ( ale muszę zwiększyć te na pośladki, może martwy ciąg? )
- 10 minut platforma wibracyjna
- 40 minut cardio - 30 minut rower, 10 minut bieżnia.

Na platformie fantastycznie się bawiłam, mniej więcej w połowie zaczęły mnie swędzieć nogi, ale jakaś laska, stała bywalczyni Crazy Fit powiedziała, że to znak, że działa.Jutro wypróbuję pasów, bo wydaje mi się, że brzuszek mi się nie dostatecznie wytrząchał :)

Żarełko na dzisiaj 

Śniadanie : placek owsiany z bananem i żurawiną ok 300 ckal
II śniadanie : Red Bull Free Sugar i jabłko 40 ckal
Posiłek po treningu : kanapka z szynką z indyka i pomidorem ( 100 ckal ) wafel ryżowy ( 51 ckal ) miseczka kapuchy kiszonej - 40 ckal = 191 ckal
Obiad : nie chce mi się nic robić, więc pewnie będzie tuńczyk z puszki z groszkiem - potem dodam wartość kaloryczną.
Podwieczorek : kromka chleba z szynką z indyka i pomidorem 10 ckal
Kolacja : serek wiejski

Postanowiłam dodawać przepisy fit, które sama realizuję w domu. Wieczorem fasolka po bretońsku w wersji light a  jutro mój sławny już w świecie dietetycznym placek owsiany :). 
Niebawem także moje założenia dietowe.

CIEKAWOSTKA

Szwedzcy naukowcy dowiedli, że brak snu sprzyja nadwadze. Osoby, które dbają o zdrową sylwetkę, nie powinny żałować sobie relaksu i odpoczynku. Naukowcy zalecają 8 godzinny sen. Udowodnili oni także, że w następstwie nieprzespanej nocy u zdrowego, dorosłego mężczyzny dochodzi do zahamowania zużycia energii następnego dnia. Mało tego, zaczyna on także silnej odczuwać głód. Więc musimy się wysypiać, a przecież wypoczynek nie wpływa tylko na naszą wagę :)

źródło : marcowe wydanie Charakterów.


poniedziałek, 27 lutego 2012

Powiedzmy, że dzień pierwszy.

Lubię ten czas, kiedy po treningu czuję każdy mięsień w ciele. Kiedy zmęczenie jest tak duże, ale jednocześnie przyjemne. Pokochałam ten endorfinowy haj :)
Teraz tylko kubek ciepłej kawy z cynamonem, artykuł w Charakterach i zabieram się do pracy.

Dzisiaj zapytałam moją trenerkę o platformę wibracyjną i jej cud działanie. Spojrzała się na mnie znaczącą i lekko uśmiechnęła :) Jako metoda wspomagająca jak najbardziej 1 - 2 razy w tygodniu, ale sama w sobie nie jest w stanie zdziałać reklamowanych cudów.

Menu na dzisiaj :

Śniadanie : placek owsiany z bananem i suszoną żurawiną, herbata ok 350 ckal
II śniadanie : jogurt naturalny i połowa paczuszki musli fitness z cynamonem ok 250 ckal
Posiłek tuż po treningowy : jabłko   35 ckal
Obiad : makaron pełnoziarnisty, kurczak w naturalnym sosie pomidorowym, gotowana marchewka z groszkiem ; 3 śliwki  ok 400 ckal
Podwieczorek : kawa
Kolacja : 2 kromki ciemnego chleba z wędzonym łososiem, szynką z indyka, ogórkiem i papryką ok 200 ckal

SUMA : ok 1300 ckal 

Trening 2 :

15 minut rozgrzewki - rower
30 minut trening siłowy
30 minut aeroby - bieżnia i rower

niedziela, 26 lutego 2012

Platforma wibracyjna.

Na siłowni zauważyłam, że znajduje się platforma wibrująca. Słyszałam wiele głupstw na jej temat - np. że 15 minutowy trening pozwala na spalenie 700 kalorii :) Błagam, nie wierzcie w takie brednie :)

Czym jest platforma wibracyjna ?
Jest to nic innego jak trening wibracyjny całego ciała. Dzięki platformie wibracyjnej u osoby ćwiczącej dochodzi do kilkudziesięciu skurczów mięśni w przeciągu minuty we wszystkich partiach mięśniowych. Zaangażowane jest niemal 100 % włókien mięśniowych, co wpływa na zwiększenie ich wydolności. Platforma dzięki temu skutecznie modeluje sylwetkę, wzmacnia, ujędrnia i upiększa ciało bez wkładania w to wysiłku fizycznego. Jednak według mnie maszyna nie może zastąpić nam wysiłku i nie zdziała za nas cudów. Może być w jakimś stopniu pomocna, ale nie odwali całej roboty. Nie ma tak dobrze :)

Zalety platformy wibracyjnej :
- spalanie tkanki tłuszczowej
- redukcja cellulitu
- wyszczuplenie, wysmuklenie ciała
- uelastycznienie skóry
- wzrost poziomu endorfin
- poprawa równowagi i koordynacji ruchowej
- regulacja poziomu metabolizmu

Na różnych stronach internetowych piszą, że 10 minut na platformie może zastąpić 1.5 tygodnia umiarkowanych ćwiczeń na siłowni i lepsze efekty są bez wcześniejszego wysiłku. Nie bardzo chce mi się w to wierzyć, aczkolwiek co drugi dzień, na 10 minut mam zamiar trenować na platformie, szczególnie pośladki :)

Jutro kolejny dzień zmagań siłowych i dietetycznych :)

piątek, 24 lutego 2012

Pierwszy raz.

I już jestem po pierwszym treningu na siłowni :) Muszę przyznać, że strasznie mi się spodobało i w końcu jestem w stanie zrozumieć fiksację i zamiłowanie do wylewania siódmych potów na siłowni, u moich znajomych.
Karnet, który obowiązuje mnie do końca marca jest karnetem VIP, co oznacza, że mam nieograniczoną ilość wejść na siłownię, a także na zajęcia zorganizowane. A więc mam możliwość chodzenia na Spinning, który tak bardzo mi się podobał :) Ponad to mam możliwość korzystania w nieograniczonej ilości ze strefy wellness  ( sauna sucha, sauna mokra, jacuzzi, słoneczna polana). Fantastyczna regeneracja i odprężenie tuż po wysiłku. 
Na pierwszym spotkaniu mój osobisty trener dokonał pomiarów zawartości tkanki tłuszczowej, udzielił podstawowych informacji z zakresu diety i zdrowego odżywiania. Cały przebieg treningu bardzo mi się podobał, poza rozgrzewką i kardio miałam 45 minut ćwiczeń siłowych, a więc wachlarz ćwiczeń na różne partie ciała. 
Czuję w sobie rozpierającą energię, moc i świeżość. Dawno nie czułam się tak fajnie :)
Jutro poza treningiem wybieram się do kosmetyczki na peeling kawitacyjny i maskę algową. Idzie wiosna, poza pracą nad ciałem, postanowiłam robić też coś dla siebie. Fryzjer, solarium, masaż, siłownia, kosmetyczka, manicure, to wszystko sprawiło, że się niesamowicie dowartościowałam i pokochałam siebie jeszcze bardziej.

A wieczorem kino z narzeczonym :)



Kilka słów wstępu.

Utarło się przekonanie, że odchudzanie się, jest nie lada wyzwaniem. Jest czynnością wymagającą wielu wyrzeczeń i poświęceń. Ba, niektórzy nawet odczuwają ogromny ból, cierpienie i stratę.
Ale w gruncie rzeczy odchudzanie jest naprawdę proste. Wystarczy poświęcić na to chwile czasu i na prawdę solidnie się do tego przygotować. Dieta nie powinna być stanem przejściowym, sprintem do osiągnięcia celu. Powinna stać się naszym stylem życia, maratonem. Czasem bywa ciężko, ale czy cokolwiek w życiu jest łatwe? Wszystko czego chcemy osiągnąć, wymaga dużego zaangażowania, wielogodzinnej pracy i samozaparcia. Wykształtuje to nie tylko naszą sylwetkę ale i osobowość.

Jeśli chodzi o mnie podążam za kilku punktowym planem, dla mnie idealnym.

1. Organizm każdego człowieka potrzebuje określonej ilości białka i tłuszczy dla podtrzymania
swych funkcji życiowych i obecnej kondycji (w tym umięśnienia), węglowodany natomiast
stanowią głównie źródło energii na pokrycie potrzeb wynikających z naszej aktywności.

2. Z punktu pierwszego możemy wyciągnąć bardzo prosty wniosek ‐ im mniej robisz, tym mniej potrzebujesz węglowodanów, a im więcej ćwiczysz, tym więcej węglowodanów możesz zjeść bezkarnie.

3. Jeżeli zadbasz o dietę nie potrzebujesz setek godzin ćwiczeń ‐ najważniejszą zasadą jest że
ilość kalorii spożytych musi być nieznacznie mniejsza od ilości kalorii spalanych ‐ tak długo jak
ten warunek jest spełniony, będziesz chudnąć. Jednakże ćwiczenia fizyczne są bardzo ważne. Ujędrnienie skóry, redukcja cellulitu, wzrost tkanki mięśniowej. Ale o tym w punkcie niżej.

4. Nie ćwicz po to aby schudnąć ‐ ćwicz dla poprawy zdrowia, formy, kondycji a nie po to aby
tracić zbędne kilogramy.

5. Najważniejszą zasadą odchudzania jest takie obniżenie liczby spożywanych kalorii oraz taki
dobór składu posiłku jakie pozwalają na utrzymanie tempa przemiany materii na wysokim
poziomie ( polecam obliczenie PPM i CPM ).

6. Zbytnie głodzenie się powoduje spowolnienie metabolizmu.

7. Gdy metabolizm spowalnia masz dwa wyjścia ‐ zmniejszyć ilość ćwiczeń lub zwiększyć
spożycie kalorii do czasu gdy tempo metabolizmu wróci on do normy.

8. Im więcej ćwiczysz, tym więcej węglowodanów powinna zawierać Twoja dieta, podczas gdy ilość białka i tłuszczy powinna pozostawać bez zmian.

9. Jeśli średnio ćwiczysz do 30 minut dziennie jedynym źródłem węglowodanów w Twojej diecie
powinny być warzywa.

10. Gdy ćwiczysz dłużej niż godzinę dziennie, możesz dodać do swojej diety węglowodany
złożone w postaci ziemniaków, ciemnego ryżu i makaronów.

12. 5 -6 posiłków dziennie, co 3 godziny.

13. Jeśli jesteś absolutnym amatorem i dopiero zaczynasz przygodę z odchudzaniem, ogranicz
swój trening aerobowy do 3 dni w tygodniu po maksimum pół godziny. Miałam ogromne ambicję podczas pierwszego pobytu na siłowni i po godzinie cardio skończyło się omdleniem.

14. Wprowadź do swojego planu treningowego ćwiczenia siłowe. Jeśli chodzisz do dobrej siłowni, Twój indywidualny trener powinien Ci w tym pomóc.

15. Eliminujemy z naszej diety : wszelkie łakocie i słodkości, słone przekąski, fast foody, napoje gazowane, napoje słodzone, tłuste potrawy, ograniczamy ilość spożywanych węgli. Szczególnie należy pamiętać o tym, że rano - dużo węgli, zmniejszając ich ilość w ciągu dnia, by na wieczór całkowicie je wyeliminować.


środa, 22 lutego 2012

Start!

Okres postu - idealny moment na składanie postanowień. Kto tego nie zna?
Wiosna - idealna pora by po złowrogiej zimie próbować wrócić do wymarzonej sylwetki.
Perspektywa zbliżającego się lata - kto z nas nie snuje fantazji o zgrabnym, opalonym ciele.
Ile razy  próbowałaś ? Składałaś obietnice sobie i całemu światu ?
No właśnie.
Podążając za tytułem bloga : '' Stop wishing, start doing" !

Ja startuję od jutra, a Ty :) ?